Orlen: o plusach i minusach ustawy łupkowej

1354696606 lupkowy pkn orlen

fot: PKN Orlen

Powszechnie obecnie wykorzystywana do wydobywania gazu łukowego metoda szczelinowania hydraulicznego wzbudza kontrowersje ze względu na zużywanie dużych ilości wody

fot: PKN Orlen

PKN Orlen uważa, że przyjęta przez Sejm ustawa dotycząca wydobycia gazu z łupków uwzględnia część postulatów branży, ale wciąż pozostają kwestie dyskusyjne, mogące w przyszłości nastręczać trudności inwestorom, np. realizacja prac geofizycznych na zgłoszenie.

Opinię taką przedstawiło w czwartek biuro prasowe płockiego koncernu, odpowiadając na pytania, dotyczące nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego.

PKN Orlen zaznaczył, że w perspektywie długoterminowej ocena wpływu nowego prawa na tempo prac poszukiwawczych i wydobywczych w Polsce będzie możliwa po zakończeniu całości prac legislacyjnych i po uchwaleniu dokumentów wykonawczych.

- Nowelizację Prawa geologicznego i górniczego uchwalono we wtorek zdecydowaną większością głosów zgromadzonych posłów, co może oznaczać, że zawarte w projekcie zmiany zostaną w dużej części utrzymane w trakcie rozpatrywania jej przez Senat - podkreślił PKN Orlen w komentarzu przesłanym PAP.

Jak przyznał płocki koncern, w procesie wielomiesięcznych konsultacji poszczególne propozycje zapisów nowelizacji "ulegały zmianom i część postulatów branży zostało uwzględnionych". - Dotyczy to między innymi możliwości rozpoczęcia wydobycia udokumentowanych złóż węglowodorów w części obszaru, przed zakończeniem fazy poszukiwawczej na terenie całej koncesji czy też rezygnacji z powołania NOKE (Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych - PAP) - zaznaczyła spółka.

PKN Orlen zwrócił uwagę, że wciąż pozostają zagadnienia dyskusyjne, które mogą w przyszłości nastręczać trudności inwestorom. - Przykładem jest realizacja prac geofizycznych wyłącznie na zgłoszenie. Wydaje się mało prawdopodobne, by firmy nie mając zagwarantowanych praw do węglowodorów w postaci koncesji, decydowały się na znaczne inwestycje w poszukiwania węglowodorów, przez co zapis ten może okazać się martwy - zaznaczył płocki koncern.

W opinii PKN Orlen nie można wykluczyć też "sytuacji, w której kilka podmiotów będzie realizowało badania sejsmiczne na tym samym perspektywicznym obszarze, co nie tylko może powodować dodatkowe niedogodności dla mieszkańców spowodowane zwielokrotnioną intensywnością prac, ale też rozmywać odpowiedzialność za potencjalne szkody".

- Długoterminowo jednak ocena wpływu nowego prawa na tempo prac poszukiwawczo-wydobywczych w Polsce będzie możliwa dopiero po zapoznaniu się w szczegółach z treścią finalnego brzmienia ustawy, a także po uchwaleniu dokumentów wykonawczych - podsumował płocki koncern.

Sejm uchwalił ustawę dotyczącą wydobycia gazu z łupków we wtorek. Przewiduje ona uproszczenie procedury przyznawania koncesji dla firm poszukujących i wydobywających to paliwo. W ocenie rządu nowe prawo przyspieszy prace nad poszukiwaniem i wydobyciem gazu łupkowego.

Według nowych przepisów badania geofizyczne będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności ubiegania się o koncesję. Zamiast dotychczasowych kilku koncesji nowelizacja wprowadza koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywczą. Wydobycie na części obszaru objętego koncesją będzie można zacząć przed zakończeniem poszukiwań w innej części. Zachowane zostaną jednocześnie prawa nabyte dotychczasowych koncesjonariuszy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii.