Orlen: Kosztowny zakaz konkurencji

Zakaz konkurencji jest bardzo kosztowną polisą ubezpieczeniową dla menedżerów koncernu. Członkom zarządu Orlenu wypłacono w ubiegłym roku ponad 20 mln zł. Duża część tej kwoty poszła na odprawy dla byłych menedżerów.

Właśnie mija sprawozdawczy półmetek — raporty roczne opublikowało 12 spółek z WIG20. To dobry moment, żeby się przyjrzeć, jak zarabiają zarządy największych giełdowych firm - napisał „Puls Biznesu”.

Jak zwykle, pod względem wysokości faktycznie wypłaconego w 2007 r. wynagrodzenia, najbardziej hojne były banki. Okazało się jednak, że niewiele mniej swoim zarządzającym płaci PKN Orlen.

Menedżerowie paliwowego koncernu zarobili w sumie 20,42 mln zł. Wprawdzie wskaźnik zarobku zarządu do zysku spółki wynosi poniżej 1 proc., czyli mieści się w rynkowych standardach (banki płacą podobnie) i nie jest bolesny dla akcjonariuszy, ale niepokojące są faktyczne składowe wynagrodzenia menedżerów Orlenu. Ich łączne pensje podstawowe to zaledwie 6,84 mln zł. Spółka wypłaciła im dodatkowo 4,94 mln zł premii za 2006 r. — co nie powinno dziwić, bo od 2005 r. funkcjonuje w niej program motywacyjny. 

Niepokojąca jest natomiast kwota 8,25 mln zł. To pieniądze wypłacone byłym członkom zarządu Orlenu w związku z umowami o zakazie konkurencji i z odprawami.

— Wszelkiego rodzaju wynagrodzenia, wypłacane z tytułu czasowego wstrzymania się od podejmowania działań konkurencyjnych czy też z tytułu odpraw, są powszechną praktyką w przypadku dużych koncernów na całym świecie — mówi Andrzej Maciejewski, specjalista z firmy executive search Spencer Stuart.

Wtóruje mu Andrzej S. Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów. Zaznacza, że w polskich realiach „kadrowej miotły” się to nie sprawdza.

— Problemem Orlenu jest polityka. W ostatnich latach mieliśmy wrażenie, że do gabinetów członków zarządu tej spółki prowadzą obrotowe drzwi — mówi Andrzej S. Nartowski.

Przez wiele miesięcy równowartość miesięcznych pensji pobierają więc osoby już nie pracujące dla spółki. Przykład: Zbigniew Wróbel, którego odwołano ze stanowiska prezesa w atmosferze skandalu w 2004 r., otrzymał w 2007 r. blisko 2 mln zł.

— W normalnych warunkach umowy o zakazie konkurencji mają zabezpieczać interes spółki. Natomiast patrząc na historię licznych zmian w składzie zarządu Orlenu — okazuje się, że są de facto polisami ubezpieczeniowymi dla menedżerów — mówi Andrzej Maciejewski. 

Faktycznie — trudno się spodziewać, że prezes PKN Orlen poszuka pracy w konkurencyjnym Lotosie. Ta spółka objęta jest ustawą kominową — jej prezes dostaje miesięcznie nieco ponad 12 tys. zł brutto.

Wśród innych spółek z WIG20, które dotąd opublikowały raporty roczne, tylko w BZ WBK odprawa i zakaz konkurencji dla byłego prezesa istotnie wpłynęły na poziom wynagrodzenia zarządu (Jacek Kseń otrzymał blisko 3,8 mln zł).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.