Orlen chce elektrowni
- Musimy być przygotowani na zmiany, które mogą doprowadzić w przyszłości do pojawienia się tańszej energii pochodzącej z alternatywnych nośników. Chcemy być gotowi do produkcji energii z innych surowców — zapowiada Jacek Krawiec, wiceprezes spółki.
Orlen mógłby do produkcji prądu wykorzystywać np. produkowany przez siebie ciężki olej opałowy. Energię wykorzystałby zarówno na własne potrzeby, jak i na sprzedaż.
Analitycy chwalą energetyczne pomysły PKN Orlen.
— Pomysł wejścia koncernu w energetykę to dobra informacja dla akcjonariuszy spółki. Może się okazać, że za kilkanaście lat spadnie na przykład produkcja samochodów wykorzystujących benzyny czy olej napędowy. Wzrośnie zaś zapotrzebowanie na pojazdy elektryczne — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.
I dodaje, że Orlen jak każdy wielki koncern w tej branży musi być przygotowany na zmiany na rynku nośników energii.