Orkiestra KWK „Sośnica–Makoszowy” będzie zagrzewać Górnika do walki

W najbliższy piątek na inauguracje sezonu 2010/2011 Ekstraklasy Górnik Zabrze zmierzy się z Polonią Warszawa. Mecz rozpocznie się o godzinie 20.00 jednak włodarze klubu z Zabrza zapewnią kibicom szereg atrakcji przed pierwszym gwizdkiem sędziego – poinformował oficjalny portal klubu. Jedną z nich będzie występ orkiestry dętej z KWK „Sośnica–Makoszowy”.


O godzinie 18.00 rozpoczną się konkursy zręcznościowe z nagrodami dla kibiców. Będą one przeplatane występami zespołu cheerleaderek Energy. Po półgodzinnej rozrywce na murawę wyjdą futboliści ale nie będą to jeszcze zawodnicy Górnika i Polonii. Swoje umiejętności zaprezentuje bowiem drużyna futbolu amerykańskiego Warriors Ruda Śląska. Po ich pokazie, który ma trwać około 30 minut, kibice będą mogli obejrzeć występ orkiestry dętej KWK „Sośnica–Makoszowy” pod batutą Henryka Mandrysza, który znany jest czytelnikom „Trybuny Górniczej” i portalu nettg.pl.


Władze zabrzańskiego klubu apelują do kibiców, aby ci pojawiali się na trybunach jak najwcześniej. Jest to związane z pojawieniem się na stadionie przy  ul. Rooosvelta nowego systemu wejść, który w tym sezonie debiutuje w rozgrywkach Ekstraklasy. Bramofurty mają określoną przepustowość dlatego organizatorzy nie chcą by kibice przychodzący „na styk” opuścili pierwsze minuty meczu otwarcia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.