OPZZ chce zatrzymać odpływ specjalistów z polskich kopalń

Czerkawski GAL

fot: Jarosław Galusek

- Jeśli rząd nie zmieni swojej polityki w stosunku do strony społecznej w górnictwie, to niedługo zagrożą nam strajki - przewiduje Wacław Czerkawski

fot: Jarosław Galusek

Władze Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych przygotowują szeroki program zmian w naszej gospodarce, w którym sporo miejsca poświęcono górnictwu. Jak poinformował portal nettg.pl Wojciech Mędrecki, wiceprzewodniczący śląskiego OPZZ, szczególnie ważna dla jego związku jest poprawa bezpieczeństwa pracy w kopalniach.

 

Nowy program gospodarczy OPZZ, za który odpowiada jego lider Henryk Moskwa został stworzony z myślą o wyborach i lewicowym elektoracie. Niemniej ważne jest to, że problemy górnictwa nie umknęły uwadze związkowców. W swoim programie dotyczącym tej branży wskazują oni na ucieczkę wysokokwalifikowanych specjalistów z polskich kopalń, kiepskie bezpieczeństwo pracy i zagrożenia jakie niesie za sobą tani węgiel rosyjski.


- Tym problemom musimy jak najszybciej zaradzić i dlatego rozmawiamy o górnictwie, które jest najważniejszą branżą na Śląsku – dowodzi wiceprzewodniczący Mędrecki. - Naszym przedstawicielem w sprawach górnictwa jest Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce, ale nie zawsze zgadzamy się z jego wystąpieniami i działaniami. Tak nieraz bywa i dlatego musimy z sobą rozmawiać jak najczęściej. Ostatnie wypadki w polskich kopalniach to przede wszystkim wina kadry kierowniczej. Oni walczą o swoje stołki, o przetrwanie i nie zawsze zwracają uwagę na bhp. Ludzie z dozoru kopalnianego myślą głównie o tym, by zachować swoje ważne stanowiska i często działają na granicy ryzyka. Najważniejszy dla nich jest plan, maksymalizacja wydobycia, a nie bezpieczeństwo górników. Chcemy też coś zrobić w sprawie odpływu z polskich kopalń najlepszych fachowców. Bardzo duża grupa naszych specjalistów pracuje w czeskich kopalniach, a teraz słyszymy o tym, że mają być wyjazdy do Australii. Nie chodzi o zwykłych górników, ale fachowców, którzy zdobyli wysokie kwalifikacje, a teraz wyjeżdżają za granicę. A przecież ich edukacja sporo kosztowała. Musimy ich koniecznie zatrzymać w polskim górnictwie – zaznacza na koniec Mędrecki.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.