Opóźnia się budowa elektrowni atomowej na Litwie

Prace nad projektem budowy wspólnej litewsko-polsko-łotewsko-estońskiej sieci energetycznej, mostu łączącego kraje bałtyckie z siecią europejską oraz elektrowni atomowej w Ignalinie utknęły, głównie przez opieszałość Litwy – podała „Gazeta Wyborcza”.

- Donald Tusk i Andrus Ansip wezwali w czwartek Litwę do przyspieszenia prac nad nową elektrownią atomową w Ignalinie. Sztandarowy projekt Polski i krajów bałtyckich rozłazi się w szwach. Rządy Polski i Estonii irytuje to, że projekt utknął w martwym punkcie. Głównie z powodu opieszałości Litwy. Estonia jest tak bardzo zaniepokojona opóźnieniami, że na wszelki wypadek zaczęła pracować nad projektem własnej elektrowni atomowej małej mocy – napisała „GW”.

- Dziś gotowa jest tylko ocena wpływu elektrowni na środowisko, wybrano także miejsce na nowej elektrownię - niedaleko miasteczka Visaginas. Powołano też państwowo-prywatną spółkę LEO LT, która ma elektrownię wybudować, ale niedługo potem okazało się, że ustawa, na mocy której spółka została utworzona, jest niezgodna z konstytucją. Dalej zaczynają się same niewiadome: nieznana jest moc nowej elektrowni, jej koszt, a przede wszystkim nie wiadomo, kto udzieli kredytu na tę inwestycję. Siłownia może pochłonąć bowiem 4-6 mld euro, a takich pieniędzy nie są w stanie \"zorganizować\" pogrążone w głębokim ekonomicznym kryzysie kraje bałtyckie - czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

- Na niekorzyść Ignaliny działa jeszcze jeden czynnik: Rosjanie chcą postawić w obwodzie kaliningradzkim elektrownię atomową o mocy 2300 MW. Oprócz zaspokojenia potrzeb regionu ma ona sprzedawać prąd do krajów bałtyckich i do Polski. Drugą elektrownią atomową, z której część energii będzie można eksportować, Rosjanie wybudują pod Grodnem na Białorusi. Obie mają powstać do 2105 r. - napisała „Gazeta Wyborcza”.

Plany budowy nowej elektrowni w Ignalinie, która ma zastąpić wygaszany w tej chwili reaktor starego typu, zakłada uruchomienie przesyłu energii około 2015 r. Jednak wobec trudności piętrzących się w czterostronnej współpracy międzynarodowej oraz kryzysu gospodarczego, który silnie dotknął państwa nadbałtyckie, mało kto dziś wierzy, że projekt ten może zostać zrealizowany w całości zgodnie z planem – podkreśla „GW”.Przegląd prasy: Gazeta Wyborcza - Litwo, szybciej z tym atomem
Opóźnia się budowa elektrowni atomowej na Litwie

Prace nad projektem budowy wspólnej litewsko-polsko-łotewsko-estońskiej sieci energetycznej, mostu łączącego kraje bałtyckie z siecią europejską oraz elektrowni atomowej w Ignalinie utknęły, głównie przez opieszałość Litwy – podała „Gazeta Wyborcza”.
- Donald Tusk i Andrus Ansip wezwali w czwartek Litwę do przyspieszenia prac nad nową elektrownią atomową w Ignalinie. Sztandarowy projekt Polski i krajów bałtyckich rozłazi się w szwach. Rządy Polski i Estonii irytuje to, że projekt utknął w martwym punkcie. Głównie z powodu opieszałości Litwy. Estonia jest tak bardzo zaniepokojona opóźnieniami, że na wszelki wypadek zaczęła pracować nad projektem własnej elektrowni atomowej małej mocy – napisała „GW”.

- Dziś gotowa jest tylko ocena wpływu elektrowni na środowisko, wybrano także miejsce na nowej elektrownię - niedaleko miasteczka Visaginas. Powołano też państwowo-prywatną spółkę LEO LT, która ma elektrownię wybudować, ale niedługo potem okazało się, że ustawa, na mocy której spółka została utworzona, jest niezgodna z konstytucją. Dalej zaczynają się same niewiadome: nieznana jest moc nowej elektrowni, jej koszt, a przede wszystkim nie wiadomo, kto udzieli kredytu na tę inwestycję. Siłownia może pochłonąć bowiem 4-6 mld euro, a takich pieniędzy nie są w stanie \"zorganizować\" pogrążone w głębokim ekonomicznym kryzysie kraje bałtyckie - czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

- Na niekorzyść Ignaliny działa jeszcze jeden czynnik: Rosjanie chcą postawić w obwodzie kaliningradzkim elektrownię atomową o mocy 2300 MW. Oprócz zaspokojenia potrzeb regionu ma ona sprzedawać prąd do krajów bałtyckich i do Polski. Drugą elektrownią atomową, z której część energii będzie można eksportować, Rosjanie wybudują pod Grodnem na Białorusi. Obie mają powstać do 2105 r. - napisała „Gazeta Wyborcza”.

Plany budowy nowej elektrowni w Ignalinie, która ma zastąpić wygaszany w tej chwili reaktor starego typu, zakłada uruchomienie przesyłu energii około 2015 r. Jednak wobec trudności piętrzących się w czterostronnej współpracy międzynarodowej oraz kryzysu gospodarczego, który silnie dotknął państwa nadbałtyckie, mało kto dziś wierzy, że projekt ten może zostać zrealizowany w całości zgodnie z planem – podkreśla „GW”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koksownia Bytom rozpoczyna wielką transformację

Koksownia Bytom intensywnie pracuje nad wdrożeniem nowych standardów ekologicznych. Inwestycja w system urządzeń do przerzutu gazu sprawi, że mieszkańcy będą widzieć wyłącznie białe chmury. Zakład czeka potężna transformacja.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

KWK Wujek Industriada 2026 KZM

Kopalnia Wujek. Spacer w cieniu szybów

To był niepowtarzalny spacer po terenie kopalni Wujek, na który zaprosiło Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w ramach tegorocznej Industriady. Polecamy świetne zdjęcia z tego wydarzenia!