Opolskie: mieszkańcy gminy Grodków przeciwni wiatrakom

Ok. 150 mieszkańców gminy Grodków protestowało w czwartek (29 sierpnia) przeciwko budowie farmy wiatrowej. Ich zdaniem wiatraki są za duże i będą stać za blisko domostw. Chcą ich oddalenia o 2-4 kilometry.

Protest odbył się w czwartek pod urzędem gminy w Grodkowie. Według danych organizatorów zgromadził ok. 150 osób z kilku miejscowości, w sąsiedztwie których mają stanąć wiatraki. Mieszkańcy nie chcą budowy farmy wiatrowej o nazwie Bąków. W jej ramach miałoby stanąć 120 wiatraków o wysokości sięgającej 200 metrów. Miałyby być zlokalizowane 500-600 metrów od zabudowań mieszkalnych.

- Nie zgadzamy się na tę inwestycję, ponieważ będzie ona negatywnie wpływać na zdrowie mieszkańców gminy, a także na ceny nieruchomości, które spadną. Już od trzech lat, odkąd wiadomo o budowie farmy, nie kupiono u nas żadnej działki budowlanej. Jak tylko potencjalny inwestor dowie się jak blisko będą stać wiatraki, puka się w głowę i natychmiast rezygnuje - powiedział sołtys wsi Młodoszowice Waldemar Kwiatkowski.

Protestujący chcą dwu-czterokilometrowej strefy ochronnej. Jak mówią, władza jest głucha na ich postulaty. Do tej pory burmistrz gminy Grodków Marek Antoniewicz wydał zezwolenie na budowę 78 turbin wiatrowych.

- Nie zaakceptowaliśmy tego i odwołaliśmy się do Samorządowego Kolegium odwoławczego, które jednak podtrzymało decyzję samorządu - powiedział Waldemar Kwiatkowski.

- Odwołaliśmy się więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, ale werdykt też był dla nas niekorzystny. Teraz pozostał nam jedynie Naczelny Sąd Administracyjny, do którego złożyliśmy kasację. To nasza ostatnia deska ratunku - dodał.

Protestujący chcą, by burmistrz wycofał swoje decyzje. W tej sprawie pod petycją do Antoniewicza podpisało się już 1500 mieszkańców gminy Grodków. Zaznaczają, że część z nich została wprowadzona w błąd, ponieważ farma nazywa się Bąków, a niektóre wiatraki są oddalone od wspomnianej wioski aż o 18 kilometrów. Jednakże mieszkańcy widząc nazwę Bąków rezygnowali z udziału w konsultacjach, gdyż sądzili, że inwestycja będzie zlokalizowana z dala od ich miejscowości.

Burmistrz Grodkowa nie wyszedł do protestujących, którzy złożyli petycję w urzędzie gminy. Oprócz zmiany lokalizacji wiatraków, domagają się w niej również wystąpienia przez urząd gminy do Ministerstwa Rolnictwa z pytaniem, czy farmy wiatrowe można lokalizować na gruntach rolnych klasy I-III oraz wystąpienia do prokuratury, by zbadała, czy firmy stawiające farmy nie dopuszczały się korumpowania przedstawicieli sołectw.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielony Kampus dla studentów na doświadczenia, pomiary i badania

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był gospodarzem 2nd BAUHAUS4EU Forum i gościł przedstawicieli 9 zagranicznych uczelni członkowskich. W ramach wydarzenia otwarto Green Campus, zieloną przestrzeń dla studentów.

Kryminał na wakacje: „Nie ma głupich”, czyli Harlan Coben nadal w formie

Trudno zliczyć kryminały i thrillery, które amerykański pisarz Harlan Coben ma już na swoim koncie. Na polski wydawniczy rynek trafiła właśnie kolejna pozycja. Kryminał „Nie ma mocnych” posiada to wszystko, czym charakteryzują się książki Cobena: błyskotliwą intrygę, zwroty akcji, tajemnice i dobrze scharakteryzowanych bohaterów.

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.