Opodatkowanie wyrobisk górniczych, czyli o co tak naprawdę chodzi?
fot: ARC
Samorządy chcą aby górnictwo płaciło dodatkowy podatek od nieruchomości - akcentuje Tomasz Konik
fot: ARC
Ponieważ bardzo cenię Pana posła i jednocześnie osobiście zajmuję się poruszaną problematyką już od lat, postanowiłem odnieść się do kilku podniesionych zagadnień. W materii tej pokutuje bowiem ciągle wiele niedopowiedzeń i przyjmowane są nieprawidłowe założenia, które prowadzą do błędnych konkluzji.
Po pierwsze sprawa sporu między górnictwem a samorządami przedstawiana jest bardzo często w taki sposób, jakoby to górnictwo chciało samorządy pozbawiać dochodów z tytułu podatku od nieruchomości. Ta teza nie wytrzymuje jednak starcia z podstawowymi faktami. Górnictwo płaci olbrzymie podatki od nieruchomości. I te podatki wpływają na bieżąco do kasy samorządów.
Przed 2003 r. istniały poważne wątpliwości, co należy w górnictwie opodatkowywać. Przy czym ten spór został pozytywnie dla górnictwa rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy w 2002 r. W celu uniknięcia problemów po 2003 r., ustawodawca postanowił zmienić przepisy. Intencja zmiany przepisów była jasna: doprecyzowanie przepisów, a nie zwiększanie obciążeń podatkowych. Fakt ten został potwierdzony w oficjalnych dokumentach. W załączonej do projektu nowelizacji ustawy z 2003 r. „Ocenie skutków regulacji” (druk sejmowy nr 828 – IV Kadencji Sejmu RP) Rada Ministrów nie wskazywała, że zmienione przepisy mają wiązać się ze wzrostem wpływów z tytułu podatku od nieruchomości. A analiza tutaj przeprowadzona była bardzo dokładna, bo przedstawiono w tym dokumencie nawet ocenę zmiany poziomu wpływów z tytułu podatku od posiadania psów w związku ze zmienionymi przepisami.
I tutaj cały spór powinien się kończyć. Niemniej jednak to, czego Rada Ministrów nie przewidziała w 2003 r., to niektórzy samorządowcy wymyślili kilka lat później. Samorządowcy domagają się teraz od górnictwa nowych podatków od nieruchomości. I ten fakt należy podkreślić z całą mocą, samorządy chcą aby górnictwo płaciło dodatkowy podatek od nieruchomości. Przy czym żądanie to nie znajduje umocowania w przepisach prawa, ani też w intencji wprowadzonych w 2003 r. zmian prawa. Dlatego też nie może być zgody ze strony górnictwa na nowe obciążenia podatkowe, które samorządy chcą obecnie narzucić.
Skoro zaś nowe podatki nie wynikają z przepisów prawa, to nie można twierdzić, że stanowisko prezentowane przez górnictwo pozbawia samorządy jakichkolwiek dochodów. Tych dochodów nigdy w budżetach samorządów nie było. A zatem nie możemy tutaj mówić o stopniowym wygaszaniu obowiązku podatkowego górnictwa jako o potencjalnym rozwiązaniu przedmiotowej kwestii. Ten obowiązek nigdy bowiem na dobrą sprawę nie powstał.
Po drugie, górnictwo od lat prezentuje konsekwentnie argumenty merytoryczne w sporze. Potwierdzeniem tej tezy jest czerwcowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który skierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym artykule prasowym jeden z sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stwierdził, że „Zakwestionowaliśmy nieprecyzyjność przedmiotu opodatkowania, a więc określenia pojęcia budowli. Aby pobierać podatki w państwie prawa, ustawa musi jasno precyzować zarówno podmiot, jak i przedmiot podatku. A tutaj tego brakuje”.
W mojej ocenie takie stanowisko jest jednoznaczne i potwierdza ono słuszność stanowiska górnictwa. Czekamy zatem na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego. I to rozstrzygnięcie – z pewnością oparte na merytoryce – będzie kluczowe i, mam nadzieję, ostatecznie rozstrzygnie wszelkie spory na korzyść górnictwa.
Myślę, że bardzo ważna jest zapowiedź, że jedno z najbliższych spotkań podkomisji sejmowej zostanie poświęcone w całości sprawom podatkowym. Takie merytoryczne spotkanie z udziałem wszystkich stron jest niezmiernie potrzebne. Ważny i niezwykle pozytywny jest również wątek podjęcia tematu obciążeń podatkowych na gruncie Parlamentu Europejskiego. Z całą pewnością taka szersza platforma dyskusyjna powinna przyczynić się do zaproponowania i wdrożenia dobrych rozwiązań prawnych w Polsce.
Autor jest dyrektorem w Deloitte Grupa Górnicza i Energetyczna