Opodatkowanie wyrobisk górniczych, czyli o co tak naprawdę chodzi?

Konik tomasz ARC

fot: ARC

Samorządy chcą aby górnictwo płaciło dodatkowy podatek od nieruchomości - akcentuje Tomasz Konik

fot: ARC

Z zaciekawieniem przeczytałem tekst posła i przewodniczącego Sejmowej Podkomisji ds. nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze Jana Rzymełki, który został zamieszczony w opinii tygodnia w Trybunie Górniczej z 23 lipca 2009 r. Wypowiedź ta porusza problematykę nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze. W szczególności odnosi się zaś do kwestii opodatkowania wyrobisk górniczych podatkiem od nieruchomości.

Ponieważ bardzo cenię Pana posła i jednocześnie osobiście zajmuję się poruszaną problematyką już od lat, postanowiłem odnieść się do kilku podniesionych zagadnień. W materii tej pokutuje bowiem ciągle wiele niedopowiedzeń i przyjmowane są nieprawidłowe założenia, które prowadzą do błędnych konkluzji.

Po pierwsze sprawa sporu między górnictwem a samorządami przedstawiana jest bardzo często w taki sposób, jakoby to górnictwo chciało samorządy pozbawiać dochodów z tytułu podatku od nieruchomości. Ta teza nie wytrzymuje jednak starcia z podstawowymi faktami. Górnictwo płaci olbrzymie podatki od nieruchomości. I te podatki wpływają na bieżąco do kasy samorządów.

Przed 2003 r. istniały poważne wątpliwości, co należy w górnictwie opodatkowywać. Przy czym ten spór został pozytywnie dla górnictwa rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy w 2002 r. W celu uniknięcia problemów po 2003 r., ustawodawca postanowił zmienić przepisy. Intencja zmiany przepisów była jasna: doprecyzowanie przepisów, a nie zwiększanie obciążeń podatkowych. Fakt ten został potwierdzony w oficjalnych dokumentach. W załączonej do projektu nowelizacji ustawy z 2003 r. „Ocenie skutków regulacji” (druk sejmowy nr 828 – IV Kadencji Sejmu RP) Rada Ministrów nie wskazywała, że zmienione przepisy mają wiązać się ze wzrostem wpływów z tytułu podatku od nieruchomości. A analiza tutaj przeprowadzona była bardzo dokładna, bo przedstawiono w tym dokumencie nawet ocenę zmiany poziomu wpływów z tytułu podatku od posiadania psów w związku ze zmienionymi przepisami.

I tutaj cały spór powinien się kończyć. Niemniej jednak to, czego Rada Ministrów nie przewidziała w 2003 r., to niektórzy samorządowcy wymyślili kilka lat później. Samorządowcy domagają się teraz od górnictwa nowych podatków od nieruchomości. I ten fakt należy podkreślić z całą mocą, samorządy chcą aby górnictwo płaciło dodatkowy podatek od nieruchomości. Przy czym żądanie to nie znajduje umocowania w przepisach prawa, ani też w intencji wprowadzonych w 2003 r. zmian prawa. Dlatego też nie może być zgody ze strony górnictwa na nowe obciążenia podatkowe, które samorządy chcą obecnie narzucić.

Skoro zaś nowe podatki nie wynikają z przepisów prawa, to nie można twierdzić, że stanowisko prezentowane przez górnictwo pozbawia samorządy jakichkolwiek dochodów. Tych dochodów nigdy w budżetach samorządów nie było. A zatem nie możemy tutaj mówić o stopniowym wygaszaniu obowiązku podatkowego górnictwa jako o potencjalnym rozwiązaniu przedmiotowej kwestii. Ten obowiązek nigdy bowiem na dobrą sprawę nie powstał.

Po drugie, górnictwo od lat prezentuje konsekwentnie argumenty merytoryczne w sporze. Potwierdzeniem tej tezy jest czerwcowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który skierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym artykule prasowym jeden z sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stwierdził, że „Zakwestionowaliśmy nieprecyzyjność przedmiotu opodatkowania, a więc określenia pojęcia budowli. Aby pobierać podatki w państwie prawa, ustawa musi jasno precyzować zarówno podmiot, jak i przedmiot podatku. A tutaj tego brakuje”.

W mojej ocenie takie stanowisko jest jednoznaczne i potwierdza ono słuszność stanowiska górnictwa. Czekamy zatem na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego. I to rozstrzygnięcie – z pewnością oparte na merytoryce – będzie kluczowe i, mam nadzieję, ostatecznie rozstrzygnie wszelkie spory na korzyść górnictwa.

Myślę, że bardzo ważna jest zapowiedź, że jedno z najbliższych spotkań podkomisji sejmowej zostanie poświęcone w całości sprawom podatkowym. Takie merytoryczne spotkanie z udziałem wszystkich stron jest niezmiernie potrzebne. Ważny i niezwykle pozytywny jest również wątek podjęcia tematu obciążeń podatkowych na gruncie Parlamentu Europejskiego. Z całą pewnością taka szersza platforma dyskusyjna powinna przyczynić się do zaproponowania i wdrożenia dobrych rozwiązań prawnych w Polsce.
Autor jest dyrektorem w Deloitte Grupa Górnicza i Energetyczna

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.