Opinie: praca wiceprezesa nabierze nowej jakości

fot: Maciej Dorosiński

Tadeusz Skotnicki nową funkcję zacznie pełnić w czerwcu, wraz ze startem nowej kadencji zarządu.

fot: Maciej Dorosiński

Tadeusz Skotnicki zwyciężył 7 marca w wyborach na stanowisko wiceprezesa zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego SA (KHW) do spraw pracy. Rezultat wyborów, w komunikacie opublikowanym przez górniczą Solidarność komentuje przewodniczący zakładowej Solidarności z kopalni Wujek, Ruch Śląsk Piotr Bienek:

- Gratuluję Tadkowi, choć wiem, że z mojej kopalni zniknie człowiek, do którego mieliśmy zaufanie. Teraz czekają go zadania o charakterze globalnym, dotyczące całego Holdingu. Jestem przekonany, że jako członek zarządu KHW nie zatraci poczucia więzi z załogą, że zawsze będzie otwarty na dyskusję o problemach pracowniczych. Idą ciężkie czasy, nie tylko zresztą dla naszej firmy, ale dla całej branży, a w takich momentach gotowość do prowadzenia uczciwego dialogu liczy się jeszcze bardziej. Najważniejszym zadaniem nowego wiceprezesa będzie utrzymanie miejsc pracy w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego. Pamiętajmy, że sukces firmy gwarantują doświadczeni pracownicy. Zwalniając ich, pracodawca wyrządziłby szkodę górnikom i ich rodzinom, ale również samej firmie. Tu trzeba dogadać pewne działania, pewne ruchy, żeby ludzie te miejsca pracy utrzymali. Do tego dochodzą problemy, z którymi borykają się poszczególne zakłady wchodzące w skład Holdingu. Wiceprezes z wyboru załogi będzie miał zatem dużo pracy, acz uważam, że teraz praca ta nabierze innej jakości. Odpowiedzialny dialog, zwyczaj uzgadniania najtrudniejszych spraw ze stroną społeczną to coś, co gdzie indziej jest normą, a teraz - wierzę w to głęboko - wróci do KHW. Na koniec chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim tym, którzy oddali głos na Tadka.

(źródo: http://www.solidarnoscgornicza.org.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego