Opinie: nowe propozycje złe dla OZE

fot: Krystian Krawczyk

Ten rok dla energetyki zielonej, a w szczególności wiatrowej, jest stracony

fot: Krystian Krawczyk

W projekcie ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) znalazł się przepis, który zmusi wytwórców "zielonej" energii do sprzedaży jej po cenie niższej niż rynkowa - alarmuje Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW).

PSEW podkreśliło w środę 29 sierpnia, że przepis ten znalazł się w opublikowanym przed miesiącem przez Ministerstwo Gospodarki ostatecznym projekcie ustawy o OZE, ale nie był wcześniej z nikim konsultowany. Organizacja, powołując się na opinie trzech kancelarii prawniczych, twierdzi, że przyjęcie ustawy z tym przepisem zahamuje rozwój rynku "zielonej" energii, może się ona też okazać sprzeczna m.in. z prawem UE.

Jak wyjaśnił na konferencji prasowej PSEW Oskar Waluśkiewicz z kancelarii Baker&McKenzie, która sporządziła jedną z opinii, chodzi o przepisy dotyczące ceny urzędowej, czyli ceny, po której tzw. sprzedawca z urzędu (firma zajmująca się obrotem energią) jest zobowiązany kupić energię od jej wytwórcy ze źródeł odnawialnych.

Jak tłumaczył, w ostatnim projekcie MG utrzymany zostaje obowiązek zakupu energii z OZE przez sprzedawcę z urzędu, ale zmieniony zostaje sposób określania ceny urzędowej - będzie nią średnia cena rynkowa z 2011 r., czyli ok. 198 zł za MWh, waloryzowana o wskaźnik inflacji. W opinii Waluśkiewicza, oznacza to w praktyce zamrożenie poziomu tej ceny.

Prawnik podkreślił, że z dalszych nowych przepisów wynika, iż producent energii z OZE, jeśli jej nie sprzeda po cenie urzędowej, ale wyższej, traci prawo do tzw. zielonego certyfikatu, czyli wsparcia finansowego do produkcji energii z OZE, który np. można sprzedać na wolnym rynku. Waluśkiewicz zaznaczył, że z dostępnych analiz wynika, iż ceny rynkowe energii będą rosnąć znacznie szybciej niż cena urzędowa. Producenci energii z OZE mają zatem do wyboru albo sprzedawać ją poniżej ceny rynkowej, ale z zielonym certyfikatem, albo po cenie rynkowej, tracąc do niego prawo, co oznacza dla nich poważne zmniejszenie dochodów.

Waluśkiewicz dodał, że w projekcie jest też przepis niejasny, który można zinterpretować w ten sposób, że producent straci zielony certyfikat, jeśli nie sprzeda energii swojemu sprzedawcy z urzędu, tylko na rynku, i to nieważne po jakiej cenie. Prawnik podkreślił, że nowe przepisy mogą być sprzeczne z prawem europejskim, które m.in. nakazuje promocję "zielonych" źródeł; mogą też być sprzeczne z polskim prawem o ochronie konkurencji oraz konstytucją.

Prezes PSEW Krzysztof Prasałek podkreślał, że taka konstrukcja przepisów oznacza daleko idące negatywne konsekwencje dla źródeł odnawialnych, bo wyrzuca ceny poza nawias konkurencyjności i wolnego rynku, przenosząc jednocześnie na inwestorów wszelkie czynniki ryzyka.

Prasałek podkreślał, projekt ustawy o OZE był szeroko konsultowany i może być bardzo dobrym fundamentem dla funkcjonowania tych źródeł w Polsce. W jego opinii można na nim zbudować tani system stymulujący OZE, ale wprowadzone - jak zaznaczył - nagle i bez żadnej dyskusji przepisy "zdemolują" dobre założenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.