OPEC ogłasza rekordowe ograniczenie wydobycia ropy

Już od dwóch lat na stacjach benzynowych nie było tak tanio jak teraz. Ale obniżki już się kończą - kartel OPEC zdecydował się na rekordowe ograniczenie wydobycia ropy naftowej, aby zatrzymać spadek cen surowca.

W tym tygodniu za 1 litr benzyny bezołowiowej 95 trzeba w Polsce zapłacić średnio 3,58 zł, a za olej napędowy o grosz drożej - poinformowała firma e-petrol.pl. - Ceny benzyny są najniższe od dwóch lat - przyznaje dyr. Arkadiusz Godlewski z e-petrol. pl - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Paliwa na całym świecie tanieją w ślad za ropą naftową. Do połowy roku ceny ropy pięły się jak szalone, ale od lipca zaczęły pikować. Obecnie baryłka kosztuje ok. 40 dol., o dwie trzecie mniej niż w połowie roku. Ceny lecą w dół, bo firmy handlujące ropą obawiają się, że z powodu kryzysu na świecie spadnie zapotrzebowanie na surowiec.

Kierowcy cieszą się z obniżki cen paliw, ale nafciarzy bije ona po kieszeni. Wczoraj OPEC, kartel państw, które eksportują ponad 40 proc. ropy zużywanej na świecie, postanowił gwałtownie przykręcić szyby naftowe. Od stycznia wydobycie ropy przez państwa OPEC spadnie o 2,2 mln baryłek dziennie - czyli 110 mln ton ropy rocznie, tyle, ile Polska zużywa przez pięć lat.

To największe ograniczenie wydobycia ropy w historii OPEC. Kartel już we wrześniu postanowił zmniejszyć produkcję surowca o 2 mln baryłek dziennie. Od stycznia z szybów państw OPEC w świat popłynie w sumie aż o 15 proc. ropy mniej niż w tym roku.

Działania OPEC poparli producenci ropy, którzy nie należą do kartelu. Jeszcze w połowie roku Azerbejdżan zapowiadał, że może zwiększyć wydobycie do 1 mln baryłek dziennie, ale teraz Baku przykręca kurki na szybach naftowych. - Teraz wydobywamy 0,84 mln baryłek dziennie, a w następnym miesiącu będziemy produkować 0,54 mln baryłek - powiedział wczoraj azerski minister energetyki Natik Alijew, tłumacząc, że przy obecnych cenach Baku nie opłaca się zwiększać wydobycia.

Państwa OPEC zabiegały, aby wydobycie ropy ograniczyła też Rosja, która nie należy do kartelu, a jest drugim producentem ropy na świecie po Arabii Saudyjskiej, nieformalnym liderze kartelu. Kilka dni temu prezydent Dmitrij Miedwiediew deklarował, że Moskwa może wesprzeć OPEC w cięciach wydobycia, a nawet dołączyć do kartelu. Jednak wczoraj Rosjanie uchylili się od jednoznacznych decyzji. Na szczycie państw OPEC w Algierii wicepremier Igor Sieczyn powiedział, że w przyszłym roku Rosja może ograniczyć wydobycie o skromne 0,32 mln baryłek dziennie - jeżeli ceny będą nadal tak niskie jak teraz. Rosja nie wstąpi też do kartelu i chciałaby tylko zostać stałym obserwatorem w OPEC - dodał Sieczyn.

- Bardzo wątpię, by Rosja cokolwiek zrobiła - powiedział agencji AP londyński analityk branży naftowej John Hall. Przypomniał, że eksport ropy to główne źródło dochodów budżetu Rosji, a ten ma teraz na głowie wielkie wydatki na ratowanie kraju przed kryzysem.

- Tak duże ograniczenie wydobycia przez OPEC to początek stabilizacji cen ropy - ocenia Szymon Araszkiewicz, analityk e-petrol.pl. - Nie spodziewałbym się już gwałtownego skoku cen - potwierdza Rafał Zywert z firmy BM Reflex zajmującej się analizami rynku paliw. Zdaniem Zywerta firmy handlujące ropą oczekiwały, że OPEC znacznie zredukuje wydobycie ropy i w ostatnich dniach ceny surowca już rosły.

Po ogłoszeniu o zmniejszeniu wydobycia na giełdzie w Nowym Jorku ropa nawet staniała i kosztowała 40 dol. za baryłkę - najtaniej od czterech lat. Dlaczego? Bo firmy handlujące ropą uznały, że OPEC powinien jeszcze bardziej przykręcić szyby?

A co z cenami przy pompie? - Nic się na razie nie zmieni - uspokaja Zywert. Zahamowanie spadku cen ropy może jednak zatrzymać spadek cen na stacjach benzynowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie