OPEC nie zmniejsza wydobycia ropy naftowej

OPEC Logo

fot: ARC

Ograniczenie wydobycia podbije ceny ropy i nie będzie sprzyjać ożywieniu gospodarki świata - tłumaczył saudyjski minister ropy Ali al-Nuaimi, którego poparła większość członków OPEC

fot: ARC

Do końca maja nie będzie kolejnych cięć wydobycia ropy naftowej - zdecydował OPEC, wbrew naciskom członków kartelu, zabiegających o podwyżkę cen - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

OPEC postanowił utrzymać obecny limit produkcji ropy, który wynosi 24,84 mln baryłek dziennie i jedynie zdyscyplinować państwa, które przekraczają przyznane im limity wydobycia. Na ograniczenie wydobycia przez OPEC o 1,5 mln baryłek ropy dziennie naciskały Wenezuela i Algieria, aby w ten sposób podbić ceny surowca.

Kolejnym cięciom sprzeciwiała się jednak Arabia Saudyjska, nieformalny lider kartelu. Popierał ją Katar, Kuwejt, Irak i Ekwador. - Ograniczenie wydobycia podbije ceny ropy i nie będzie sprzyjać ożywieniu gospodarki świata - tłumaczył saudyjski minister ropy Ali al-Nuaimi. W zeszłym roku OPEC od września trzykrotnie ograniczał wydobycie ropy, w sumie o 4,2 mln baryłek dziennie. Nie powstrzymało to jednak spadku cen. Z powodu kryzysu i obaw przed globalną recesją, ceny ropy zjechały od lipca zeszłego roku o dwie trzecie - podała \"Gazeta\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.