Opady znowu zagrażają zakładom górniczym

Intensywne opady atmosferyczne spowodowały ponowny wzrost zagrożenia powodziowego na terenie właściwości miejscowej OUG w Kielcach, Krośnie i Krakowie w województwach: małopolskim, podkarpackim i świętokrzyskim – informuje urząd.

- Najtrudniejsza sytuacja jest na obszarze prowadzonego nadzoru przez OUG w Kielcach w rejonie Sandomierza w miejscowościach Trześń, Gorzyce i Sokolniki. W związku z ponownym przerwaniem wałów przez wody rzeki Wisły zalanych jest 25 kopalni iłów i kruszyw naturalnych – poinformował portal nettg.pl WUG.

W Kopalni Siarki „Osiek” wystąpiło podtopienie terenu zabudowy przemysłowej - kopalnia nie wstrzymała ruchu, nie wstrzymano również ruchu urządzeń zabudowy przemysłowej.
W woj. podkarpackim w odkrywkowych zakładach górniczych znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie rzek: Ropy i Wisłoki, na odcinku od miejscowości: Skołyszyn i Dębowiec do miejscowości Pilzno ponownie nastąpiło podniesienie się poziomu wód w wyrobiskach górniczych.

Podniósł się także poziom wody na rzece San, na odcinku od Sanoka do Dynowa; zakłady górnicze znajdujące się w tym rejonie przygotowane są do prowadzenia akcji przeciwpowodziowej.

W kopalni gazu ziemnego „Pilzno”, w wyniku opadów nastąpiło osunięcie się ziemi w związku z czym trzy gazociągi od odwiertów uległy rozszczelnieniu. Gazociągi wyłączono z ruchu.
W woj. małopolskim ponownie podniósł się poziom wód w wyrobiskach odkrywkowych zakładów górniczych. Całkowicie zalanych jest 11 wyrobisk.

W otworowych kopalniach gazu ziemnego „Burzyn” i „Szczepanów – złoże Łętowice” została zalana część otworów eksploatacyjnych. Otwory są zabezpieczone – zagrożenia nie ma – uspokaja urząd.

Ogółem liczba odkrywkowych zakładów górniczych, które zostały zalane oraz w których występują utrudnienia w prowadzeniu ruchu, wynosi obecnie 87.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.