Ono tak szybko nie spadnie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wielu bezrobotnych szuka pracy poza granicami Polski, nawet tuż za granicą

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bezrobocie w ciągu najbliższych 3-4 lat spadnie do poziomu poniżej 10 proc. - prognozuje Tomasz Hanczarek, prezes zarządu agencji pracy tymczasowej Work Service. Rynek pracy znalazł się obecnie w punkcie zwrotnym i kilkuletni okres wzrostu bezrobocia powinien się skończyć.

- Od dwóch lat mamy trend wzrostu bezrobocia. Widać to było wśród oczekiwań społecznych, Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service. - Natomiast w tym momencie wydaje się, że może nastąpić przełom w drugą stronę, czyli zaczniemy z tego kryzysu wychodzić.

Zdaniem Hanczarka, rynek pracy znalazł się obecnie w punkcie zwrotnym. Oznaczałoby to, że właśnie kończy się kilkuletni okres wzrostów bezrobocia, a zaczyna trwała tendencja spadkowa.

Wrzesień był siódmym z kolei miesiącem spadku bezrobocia (w tym czasie liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 253 tys. osób). Stopa bezrobocia we wrześniu wyniosła 13 proc., co daje nieco ponad 2 mln zarejestrowanych bezrobotnych (o 0,9 tys. mniej niż w sierpniu). Jednocześnie pracodawcy w czterech województwach - lubuskim, mazowieckim, śląskim i zachodniopomorskim - zgłosili więcej wakatów w urzędach pracy.

Także z danych firmy Work Service wynika, że Polacy coraz mniej obawiają się utraty pracy. Jednocześnie większość pracodawców deklaruje utrzymanie zatrudnienia na niezmienionym poziomie.

- Pracodawcy mają więcej zamówień. Nie spodziewają się, że będą redukowali kadry, a około 12 proc. uważa, że będzie tę kadrę zwiększało. U pracowników spada strach przed utratą pracy i jednocześnie wzrastają oczekiwania co do wzrostu wynagrodzeń - mówi Tomasz Hanczarek.

Choć obecnie ponad 38 proc. pracowników (o 22 proc. więcej niż w zeszłym roku) spodziewa się podwyżki, jedynie 3 proc. firm deklaruje spełnienie tych oczekiwań. Co drugi pracownik (49,3 proc.) nie oczekuje natomiast zmian w swoich zarobkach. Nastroje pracodawców i pracowników pokrywają się za to w kwestiach dotyczących planów zatrudniania nowych osób.

- Wszystko wskazuje na to, że firmy będą zatrudniać. Już następuje zwiększenie zatrudnienia - podkreśla Tomasz Hanczarek.

Prezes Work Service prognozuje, że w ciągu najbliższych kilku lat stopa bezrobocia spadnie do poziomu poniżej 10 proc.

- Wydaje mi się, że w okresie 3-4-letnim jest to możliwe - zaznacza Hanczarek.

GUS poda dziś dane o zatrudnieniu i przeciętnym wynagrodzeniu w przedsiębiorstwach we wrześniu. Ekonomiści spodziewają się spadku zatrudnienia o 0,3 proc. w skali roku i wzrostu średniej płacy o 3,1 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

KGHM: Historyczny remont Huty Miedzi „Głogów” zakończony przed terminem

KGHM zakończył największy w dziejach Huty Miedzi „Głogów” postój remontowo-modernizacyjny przed planowanym terminem. Szerokim zakresem prac został objęty cały ciąg technologiczny Huty Miedzi „Głogów” II. Tak ogromna inwestycja pozwoli wydłużyć okres pracy kompleksu pomiędzy cyklicznymi postojami remontowymi, wzmacniając niezawodność i stabilność pracy największej huty Polskiej Miedzi.

Balczun: Parytety płci w organach nadzorczych zachowane są w 8 z 12 spółek publicznych

Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.