Balczun: Parytety płci w organach nadzorczych zachowane są w 8 z 12 spółek publicznych
Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Wojciech Balczun
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.
Nowe regulacje dla spółek giełdowych szef resortu aktywów podkreślił, że wprowadzanie różnorodności w spółkach realizowane jest "z wielką determinacją i konsekwencją".
- Jeśli chodzi o spółki publiczne, jeśli chodzi o spółki notowane na giełdzie, to w naszym zasobie identyfikujemy 12 podmiotów. W tej chwili w dziewięciu mamy kobiety w zarządach, w radach nadzorczych w 11 na 12 spółek zasiadają kobiety, a w każdym organie, czyli radach nadzorczych i w zarządzie to jest 8 na 12. To już jest całkiem niezły wynik - powiedział Balczun.
Zapewnił, że dąży do tego, aby kobiety zasiadały w zarządach, w części operacyjnej i wykonawczej.
- Rada nadzorcza jest ważnym organem, ale to tak naprawdę zarząd kreuje i decyduje o tym, jak firma działa - stwierdził szef MAP.
Zwrócił uwagę, że to już się dzieje. Przypomniał, że w lipcu w zarządzie Orlenu pojawiła się kobieta - Diana Batko, która jest wiceprezesem ds. logistyki i zakupów, a do zarządu KGHM dołączyła druga kobieta. Obecnie w tej spółce wydobywczej zasiadają dwie kobiety: Beata Jurkschat (wiceprezes ds. korporacyjnych) oraz Anna Sobieraj-Kozakiewicz (wiceprezes ds. aktywów zagranicznych).
Balczun powiedział też, że obawia się, iż w niektórych podmiotach zasada różnorodności "działa w drugą stronę" i to komponent męski będzie musiał być zwiększony.
- Już taką spółkę jedną i to poważną mamy, więc to jest dowód na to, że realizujemy to z wielką determinacją - dodał. - Tworzymy środowisko coraz bardziej życzliwe dla kobiet, coraz bardziej uwzględniające ten element różnorodności przy podejmowanych decyzjach. Oczywiście nie zawsze jest to też takie proste, bo jak mamy do czynienia z takimi sektorami czy biznesem ściśle technicznym, gdzie głównie preferowane są kwalifikacje wynikające z jakichś bardzo specjalistycznych studiów np. na politechnice, to nie jest nam tak łatwo. Szczerze mówiąc, mieliśmy kilka takich momentów, gdzie poszukiwaliśmy naprawdę aktywnie kobiet do tego, żeby je zachęcić do wzięcia udziału w konkursie - przyznał Balczun.
Szef warszawskiej giełdy Tomasz Bardziłowski zaznaczył natomiast, że z własnego doświadczenia wie, iż "różnorodność przekłada się na lepsze zarządzanie i skuteczniejszy nadzór".
- Jako giełda czujemy się odpowiedzialni za naszych emitentów. Chcemy, żeby polski rynek był postrzegany jako nowoczesny Wiemy, że różnorodne zarządy, różnorodne rady nadzorcze, podejmują lepsze decyzje, biorą mniejsze ryzyko i tworzą w ten sposób lepszą wartość dla akcjonariuszy - stwierdził szef GPW.
Przepisy dotyczą spółek giełdowych z siedzibą w Polsce
Pod koniec lipca 2026 r. prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która ma poprawić równowagi płci w spółkach publicznych oraz skierował ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego.
Według prezydenta zasadne jest zbadanie przez TK, czy realizacja celu w postaci zwiększenia równości szans nie nastąpiła kosztem konstytucyjnie chronionej wolności działalności gospodarczej oraz czy ustawodawca zachował właściwą równowagę pomiędzy interesem publicznym a ochroną praw przedsiębiorców.
Nowelizację ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych oraz ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania ma zapewnić równowagę płci we władzach spółek giełdowych, w tym w spółkach Skarbu Państwa. Implementuje ona do polskiego porządku prawnego unijną dyrektywę ws. poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych - Women on Boards. Przepisy UE dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn, i mają usprawnić stosowanie zasady równości szans na stanowiskach kierowniczych.
Przepisy dotyczą spółek giełdowych z siedzibą w Polsce i z co najmniej jedną akcją notowaną na rynku regulowanym w jednym z państw członkowskich UE. Ze stosowania przepisów wyłączono mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. Nowela wprowadza definicje "organów spółkiť, czyli m.in. zarządu i rady nadzorczej oraz "płci niedostatecznie reprezentowanejť, czyli tej, której przedstawiciele zajmują nie więcej niż 49 proc. łącznej liczby stanowisk w organach.
Ustawa zakłada, że w zarządach czy radach nadzorczych spółek publicznych płeć niedostatecznie reprezentowana ma stanowić "liczbę najbardziej zbliżoną do 33 proc. liczby wszystkich stanowisk w organach spółkiť, ale nie więcej niż 49 proc. Nowe przepisy nakładają na spółki również inne obowiązki, w tym przyjęcie polityki równowagi płci, czyli dokumentu określającego m.in. zasady doboru i wskazywania kandydata.