Praktycznie wszystko co nas otacza, zawdzięczamy górnictwu

fot: Kajetan Berezowski

Tarnogórscy gwarkowie świętuje dwa razy do roku

fot: Kajetan Berezowski

+3 Zobacz galerię

Po raz czwarty ulicami Tarnowskich Gór przemaszerował 8 grudnia pochód gwarków. Potomkowie dawnych górników, reprezentujących Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, zaprezentowali się w  zielonych, skórzanych kurtkach oraz czarnych furażerkach.

Przed Urzędem Miasta gwarków przywitał Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór. Przypomniał, że to właśnie na ziemi tarnogórskiej ma początek śląskie górnictwo.

- Gdyby nie górnictwo, to nie było by dzisiaj Tarnowskich Gór i nie stalibyśmy tu wszyscy. To właśnie tutaj wyjątkowo dobrze radzono sobie z wodą, przez nią sprowadzono maszynę parową, bez której nie było na Śląsku nowoczesnego przemysłu.

Zbigniew Pawlak, prezes zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, podkreślił rolę, jaką górnictwo odegrało w historii Śląska i odgrywa nadal.

- Słyszy się dziś głosy, że bez górnictwa damy sobie radę. A skąd weźmiemy piasek, cement i metale szlachetne? Praktycznie wszystko, co nas otacza zawdzięczamy górnictwu. Sprzęt, którym się na co dzień posługujemy, telefony komórkowe, samochody. Tego nie mielibyśmy, gdyby nie górnictwo różnych kopalin, także węgla - mówił.

Gwarkowie wraz z gośćmi udali się następnie do kościoła pw. Piotra i Pawła, gdzie odprawiona została msza za górników. Towarzyszyli im ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z prezesem Mirosławem Bagińskim, a także przedstawiciele górniczych spółek, również tych, które do dziś dnia prowadzą wydobycie, w tym Węglokoksu Kraj z prezesem Grzegorzem Wacławkiem. Uczestnikom marszu przygrywała Górnicza Orkiestra Bytom-Miechowice.

Tarnogórscy gwarkowie świętuje dwa razy do roku. Zgodnie z tradycją: latem, na pamiątkę ustanowienia przez papieża Benedykta XIV Bractwa św. Barbary założonego zostało w 1721 r. oraz od 2019 r. w grudniu na Barbórkę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.