Okrywa powstrzymuje pożar na hałdzie. Niszczą ją motocykle i quady

1715686187 halda wrzosy srk

fot: SRK

Hałda powstała w wyniku działalności kopalni Anna

fot: SRK

W maju br. na hałdzie Wrzosy I w Pszowie zakończono doraźne prace zabezpieczające wykonane na zlecenie Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Jak alarmują przedstawiciele SRK, specjalną okrywę, która powstrzymuje pożar na zwałowisku, niszczą jeżdżący na motocyklach i quadach.

Na niebezpieczne zachowania quadowców i motocyklistów zwrócili m.in. uwagę okoliczni mieszkańcy, którzy boją się, że tego typu postępowanie sprawi, że hałda znów zacznie się palić i dymić.

- To, czego dopuszczają się „dzicy rajdowcy”, jest niebezpieczne także dla nich samych. To absolutnie nie jest teren, po którym można jeździć motocyklami czy quadami. I nie wolno! Hałda jest na terenie prywatnym, w tym przypadku SRK. Zabronione jest wjeżdżanie na nią pojazdami mechanicznymi. Tymczasem motocrossowcy powodują zniszczenia i straty. Cały ten obszar jest monitorowany i motochuligani muszą liczyć się z bardzo poważnymi karami - ostrzega Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.

SRK poinformowała policję o tych zdarzeniach i zwróciła się o podjęcie działań prawno-karnych i prewencyjnych. Teren jest patrolowany zarówno przez funkcjonariuszy policji, jak i pracowników SRK, a także monitorowany z powietrza - przy użyciu drona. W miejscach umożliwiających wjazd i wejście na zwałowisko ustawione są tablice informujące i ostrzegające o występujących zagrożeniach i zakazie wstępu.

Jak wskazują przedstawiciele SRK, lekceważąc to, kierowcy quadów i motocykli powodują uszkodzenia zabezpieczeń zboczy zwałowiska, a to zagraża wystąpieniem pożaru, rozprzestrzenianiem się trujących i duszących dymów oraz obsuwaniem się zboczy.

Jak równocześnie przypominają, niezwykle kosztownymi, długotrwałymi i trudnymi pracami objęto blisko 7 tys. m kw. Wybrano zapożarowany materiał, wystudzono go, a później usypano w taki sposób, by zmniejszyć nachylenie skarpy, która była narażona na podmuchy wiatru wzmagające ogień. W miejscach objętych pożarem położono glinianą okrywę izolacyjną blokując dostęp tlenu i wydostawanie się gazów. W planach jest rekultywacja hałdy.

Na zwałowisku odpadów pogórniczych Wrzosy I (ponad 20 ha) zalega blisko 6 mln ton kruszywa pogórniczego. Hałda powstała w wyniku działalności pobliskiej kopalni Anna. Po likwidacji Kompani Węglowej w 2017 r. trafiła ona do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Zgromadzone na terenie zwałowiska odpady powydobywcze charakteryzują się znaczną zawartością części palnych. Stąd proces samonagrzewania oraz samozapalania - tworzenie się strefy wysokiej aktywności termicznej - ognia i trującego dymu.

- Właśnie przed tymi niezwykle szkodliwymi zjawiskami, olbrzymim kosztem i wysiłkiem spółce udało się hałdę zabezpieczyć. Nie wolno tego niszczyć. To lekkomyślność i głupota - dodaje Mariusz Tomalik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unijny plan elektryfikacji się nie uda? Jest analiza

Kierunek zmian wskazany w przedstawionym przez Komisję Europejską planie działania na rzecz elektryfikacji jest właściwy, ale można wątpić w realizację zakładanego w nim tempa wzrostu udział energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 43 - prof. Robert Krzysztofik | Geograf społeczno-ekonomiczny

O transformacji regionu rozmawiamy z profesorem Robertem Krzysztofikiem, dyrektorem Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pytamy dlaczego transformację warto przede wszystkim uważnie obserwować i mądrze nią kierować, oraz na ile plany przygotowane kilka lat temu zachowają aktualność za dekadę lub dwie.

Przedsiębiorcy: To najtrudniejsze czasy do prowadzenia biznesu

Większość, bo 86 proc., polskich przedsiębiorców obawia się o przyszłość swojego biznesu, a 36 proc. uważa, że nie przetrwa kolejnej dekady - wynika z badania CRIF "Banking on Banks 2026. Usługi finansowe w czasach niepewności".

Wrogów górnictwa informuję: Bez pracy górników nie mielibyście smartfonów czy komputerów

Lubię odwiedzać górnicze muzea czy skanseny, bo lubię swój zawód i lubię historię górnictwa. A historia techniki górniczej to moje hobby i staram się czytać i oglądać wszystko, co się da. Nie jestem w tym osamotniony, bo rozwój górnictwa i maszyn górniczych to kawał historii ludzkiej cywilizacji.