Przy barze rozmawiają dwaj koledzy. Wraz z ilością wypijanego alkoholu zwierzenia są coraz szczersze:
- No to kiedy zorientowałeś się, że żona przestała cię kochać?
- To było chyba wtedy, gdy potknąłem się na schodach i spadłem do piwnicy. Ona wówczas zawołała, że skoro już tam jestem, to mam przynieść wiaderko ziemniaków…
Musieliśmy tylko wytrzymać do końca - przypominamy rozmowę z Grzegorzem Stawskim
- Międzyzakładowy Komitet Strajkowy składał się z delegatów z różnych zakładów pracy. Nikt nikogo nie weryfikował. Wszystko opierało się na zaufaniu - wspominał 8 lat temu w rozmowie z Trybuną Górniczą GRZEGORZ STAWSKI, sygnatariusz Porozumienia Jastrzębskiego, uczestnik Okrągłego Stołu, działacz Solidarności. Z okazji zbliżającej się kolejnej rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego przypominamy tę rozmowę.