Ograniczenia dla chińskiej stali

USA i UE wprowadziły antydumpingowe cła na stal importowaną z Chin. Pekin wyrzucił ze swego rynku zagranicznych potentatów pocztowych. Czy czeka nas eskalacja wojen handlowych?

- Nie będziemy prowadzić protekcjonistycznej polityki gospodarczej - zapewniali na kwietniowym szczycie G-20 w Londynie liderzy największych potęg gospodarczych świata. Ale już kilka dni później okazało się, że to były czcze deklaracje.

Jako pierwsza cła na chińską stal wprowadziła Unia Europejska. Nie są duże: od 15 do 24 proc. Unijne instytucje zdecydowały się na wprowadzenie ceł po skargach europejskich firm. Podejrzewały one, że Chiny wysyłają do Europy stal po cenach niższych niż faktyczne koszty produkcji. W efekcie w 2008 r. cała Unia sprowadziła z Chin stal aż za 1,5 mld dol., czyli niemal dwa razy więcej niż w 2007 r. - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Dwa tygodnie po Unii cła na chińskie stalowe rury wprowadziły USA. I w tym przypadku były to cła naprawdę zaporowe: od 78 do 101 proc. Chińczykom nie pomogło wysłanie do Waszyngtonu specjalnej misji rządowej. Amerykański rząd uległ presji związków zawodowego hutników oraz największych amerykańskich koncernów, m.in. US Steel.

Chiny tego samego dnia, w którym USA wprowadziły cła na stal, chiński parlament uchwalił nowe prawo pocztowe, które daje monopol na dostarczanie większości przesyłek państwowej poczcie chińskiej. Tylko ona będzie mogła wysyłać listy i dokumenty. Oznacza to wyrugowanie z rynku światowych potentatów, m.in. amerykańskiej firmy FedEx i niemieckiej DHL. - Protekcjonizm ograniczy rozwój chińskiej logistyki - protestuje Euro Chambers, jedna z unijnych organizacji reprezentujących interesy przedsiębiorców.

Polskie huty już się domagają, żeby ograniczenia importowe wprowadzono także wobec stali z Rosji. Rosyjskie huty mają prawo sprzedać w UE 3 mln ton stali, ale Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa uważa, że kwotę tę określono w czasach znakomitej koniunktury - a teraz powinna być zmniejszona. Polscy hutnicy poprosili więc Ministerstwo Gospodarki, żeby przedłożyło odpowiedni wniosek do Brukseli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.