OFE a kurs złotego, czyli giełda reaguje

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

Kurs złotego i indeksy giełdowe negatywnie zareagowały na ogłoszone przez premiera Donalda Tuska propozycje zmian w systemie emerytalnym. Rząd chce, by część obligacyjna zasobów OFE była przeniesiona do ZUS.

Około godz. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,27 zł, dolar kosztował 3,23 zł, a frank szwajcarski - 3,45 zł.

- W środę złoty się osłabiał, co najprawdopodobniej związane było z ogłoszeniem przez rząd planów w związku z OFE. Także rentowności polskich papierów są znacznie wyżej. Biorąc pod uwagę sytuację na rynkach światowych, wygląda na to, że złoty może się dalej osłabiać w kierunku 4,30 za euro - powiedział PAP Adrian Żylak, diler walutowy Banku Polskiej Spółdzielczości.

Na zamknięciu środowej sesji (4 września) na warszawskiej giełdzie WIG20 spadł o 2,49 proc. i wyniósł 2308,44 pkt, natomiast WIG spadł o 2,14 proc. i wyniósł 47919,09 pkt. Spadły też wartości indeksów mWIG40 - o 1,50 proc. do 3092,12 pkt i sWIG80 - o 1,60 proc. do 12637,81 pkt.

Natomiast na otwarciu notowań na warszawskiej giełdzie WIG20 wzrósł o 0,2 proc. do 2372,28 pkt. Sesja przebiegała spokojnie do godziny 12, kiedy indeks zaczął mocniej zyskiwać, osiągając dziennie maksimum powyżej 2900 pkt.

Wydarzeniem dnia była rozpoczęta po godzinie 13.00 konferencja premiera Donalda Tuska oraz ministrów finansów i pracy, na której przedstawili propozycje zmian w systemie emerytalnym. Rząd zaproponował przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS. Przyszli emeryci będą mogli wybrać, czy chcą oszczędzać w OFE czy w ZUS. Otwarte Fundusze Emerytalne nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa bądź obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa.

Po zakończeniu rządowej konferencji indeksy warszawskiej giełdy zaczęły dynamicznie spadać. WIG 20 w ciągu dwóch godzin stracił ponad 70 pkt.

Zdaniem zarządzających funduszami inwestycyjnymi rządowe propozycje zmian w OFE mogą doprowadzić do tego, że w 2014 roku otwarte fundusze emerytalne wygenerują ujemne przepływy na rynek akcji, czyli OFE będą netto wypłacać pieniądze, a nie inwestować.

- Można się spodziewać, że ze względu na domniemany wybór ZUS, niewielka część zostanie w OFE. Aktywa będą podlegały wypłatom już od przyszłego roku, więc netto OFE staną się sprzedającym akcje. To w prosty sposób będzie oznaczało zniknięcie wsparcia, jakie dla polskiego rynku akcji stanowiły dotąd OFE, spadek wycen i brak wsparcia dla przedsiębiorstw - OFE były bardzo ważnym dostarczycielem kapitału i przyczyniały się do rozwoju polskich przedsiębiorstw - powiedział PAP Grzegorz Witkowski z Trigon TFI.

- Sam liczyłem na mniej dotkliwe dla funkcjonowania OFE zmiany w systemie. O ile zmiany w części obligacyjnej były do przewidzenia, to dobrowolność udziału w części akcyjnej należy określić jako bardzo restrykcyjne podejście. Szczególnie, że to do ZUS będą trafiać domyślnie składki na przyszłą emeryturę - powiedział PAP Piotr Kaczmarek, analityk DM BDM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.