Odwołano debatę premiera ze stoczniowcami

\"Solidarność\" stoczni Gdańsk nie weźmie udziału w wieczornej debacie z premierem Donaldem Tuskiem - poinformowała w poniedziałek po południu Informacyjna Agencja Radiowa. Do stanowiska \"Solidarności\" przyłączyło się OPZZ.

Zakładowa \"Solidarność\" ma za złe premierowi, że zaprosił on na debatę także dwa inne, mniejsze związki: związek zawodowy Okrętowiec i Związek Zawodowy Inżynierów i Techników. Zdaniem związkowców \"Solidarności\" mają one charakter marginalny i są przybudówką Platformy Obywatelskiej.

Paweł Gałęzowski (szef \"S\" w stoczni) stwierdził, że rząd chciał rozegrać debatę posługując się mniejszymi, przychylnymi sobie związkami. Oficjalnym powodem zerwania debaty, jaki podano dziś po południu na stronie stoczniowej \"Solidarności\" jest to, że \"związkowcy nie mogą brać udziału w debacie na równi ze związkami zawodowymi, które nie są członkami Komitetu Ratowania Stoczni Gdańskiej, są marginalne a ich rola jest niejednoznaczna\".

Negocjacje trwały do ostatniej chwili. Kilkanaście minut przed godziną 13 zakończyło się Gałęzowskiego z rzecznikiem rządu. Gałęzowski powiedział, że Paweł Graś obiecał przekazać postulaty premierowi i skontaktować się ze związkowcami w ciągu kilkudziesięciu minut. Dodał, że działacze zrezygnowali z wcześniejszych postulatów.

Premier w wypowiedziach z weekendu wyrażał nadzieję, że związkowcy \"nie zdezerterują przed debatą, bo nie ma powodu\".

Debata stoczniowych związkowców z premierem miała rozpocząć się o 20.15 na Politechnice Gdańskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.