Odpady w obiegu zamkniętym

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rada nadzorcza Haldexu uznała, że Tadeusz Koperski dobrze kieruje spółką

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przetwarzanie odpadów poprzemysłowych to dziś jeden z najistotniejszych problemów, z którymi boryka się gospodarka. Haldex wraz z Głównym Instytutem Górnictwa podjął działania zmierzające do wdrożenia nowych technologii w tym zakresie.

Czasu jest niewiele. W grudniu ub.r. Komisja Europejska zakomunikowała o konieczności wprowadzeniu tzw. obiegu zamkniętego w zakresie gospodarki odpadami oraz stosowania jak najlepszych technologii ich przetwarzania i zagospodarowania, tzw. BREF. W przemyśle wydobywczym ta operacja musi zostać zakończona do 2018 r.

W unijnych dokumentach zapisano, że przejście na gospodarkę w obiegu zamkniętym, gdzie wartość produktów, materiałów i zasobów jest utrzymywane tak długo, jak to możliwe, a przetwarzanie odpadów ograniczone do minimum, stanowi istotny wkład w wysiłki UE, zmierzające do stworzenia gospodarki zrównoważonej, a zarazem niskoemisyjnej. Ma ona zapewnić Europie przewagę konkurencyjną w świecie.

- Musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że nasza gospodarka powiązana jest z biosferą, w której funkcjonuje. Biosfera jednak nie rośnie, nie przybywa ropy, wody, gazu ani węgla. W pewnym momencie musi dojść do sytuacji, w której zabraknie zasobów i bezproblemowej absorpcji odpadów. Dlatego stajemy przed palącym problemem, którym jest konieczność ponownego wykorzystywania odpadów i niwelowania skutków wywołanych ich gromadzeniem - wyjaśnia Tadeusz Koperski, prezes zarządu spółki Haldex, wyspecjalizowanej w przeróbce odpadów i rewitalizacji terenów poprzemysłowych.

Haldex, wychodząc naprzeciw potrzebom niskoemisyjnej gospodarki, podjął wraz z GIG działania, w efekcie których wdrożone zostaną nowe technologie w zakresie wzbogacania miałów i odpadów wydobywczych, absorpcji i zagospodarowania CO2, a także linie produkcyjne, służące do spiekania kruszyw opartych na odpadach wydobywczych, karbonizacji popiołów i produkcji biospoiw na bazie odpadów.

- Niestety, nasze ustawodawstwo w zakresie odpadów wydobywczych wciąż nie rozwiązuje kwestii atestacji produktów uzyskanych z recyklingu odpadów, wszelkich ułatwień rynkowych dla tych produktów, wreszcie promocji i wzmocnienia finansowego dla firm zajmujących się przeróbką odpadów. Otwarta pozostaje także sprawa promocji terenów zrewitalizowanych przy pomocy produktów pozyskanych z recyklingu, które zapobiegają powstawaniu kolejnych odpadów i degradacji. To z kolei wiąże się z atestami dla terenów zrewitalizowanych. Inwestorzy chcą bowiem mieć gwarancję, że teren poprzemysłowy, na którym mają zamiar prowadzić działalność, jest ze wszech miar bezpieczny. Nikt nie ma zamiaru ryzykować - zwraca uwagę Tadeusz Koperski.

Haldex wskazuje również na konieczność uporządkowania gospodarki odpadami. Obecnie każda gmina musi w tej kwestii radzić sobie sama. Nie ma konkretnego operatora, który scaliłby mechanizmy działania w zakresie gospodarki odpadami i uzyskał efekt synergii tak w obszarze środowiska, ekonomii, jak i systemowych miejsc pracy. Należy również uporządkować gospodarkę odpadami poeksploatacyjnymi.

- Na te działania można pozyskać odpowiednie fundusze z Unii Europejskiej, ale trzeba posiadać niezbędne zaplecze technologiczne umożliwiające właściwą przeróbkę odpadów i potrafić je zagospodarować. Istotną rolę odgrywa także zaplecze naukowe - wyjaśnia dalej prezes Haldeksu.

Prawda jest też taka, że obecnie bardzo słabo działa zasada "zanieczyszczający płaci". To również powoduje, że zaległości w dziedzinie zagospodarowywania odpadów poprzemysłowych rosną, a wraz z nimi nakłady na ich późniejsze wykorzystanie.

- Zmiany w tej kwestii przyniesie jedynie odpowiednio sformułowane prawo oraz zmiana nastawienia samorządów do problemu zagospodarowania odpadów. Musi to iść w parze ze wzmocnieniem roli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - podsumowuje Tadeusz Koperski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.