Odpady: coraz większy problem z tworzywami sztucznymi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nadprodukcja opadów z tworzyw sztucznych może być przyczyną pożarów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bez rynku recyklingu w Polsce, w który włączą się producenci odpadów opakowaniowych, góra śmieci z tworzyw sztucznych będzie rosła z roku na rok - przekonuje branża odpadowa. Uważa, że za patologie w gospodarce odpadowej odpowiada głównie złe prawo.

Prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami Tomasz Uciński wskazał na czwartkowej konferencji prasowej, że mimo iż przepisy unijne, jak i krajowe, nakazują przetwarzać coraz więcej odpadów opakowaniowych, głównie z tworzyw sztucznych, to w Polsce "ta góra będzie rosła z roku na rok".

Według Ucińskiego odpowiada za to brak rynku recyklingu w Polsce, w który włączyłyby się głównie - także finansowo - firmy odpowiedzialne za produkcję opakowań. Dodał, że nadprodukcja takich opadów jest również przyczyną pożarów na wysypiskach i w magazynach.

- W Polsce przemysł opakowaniowy, który wprowadza opakowania na rynek, tworzy je, nie odpowiada za ich zbieranie i ich przetwarzanie. Instalacje, produkując i sortując te odpady, nie mają dostatecznego rynku zbytu na nie, produkują je na magazyn. Stwarza to naturalne zagrożenie pożarowe, bo jest to odpad palny (...) Góra takich odpadów przybywa, pojawia się pokusa zarabiania na nich - przekonywał.

Uczestniczący w konferencji przewodniczący rady RIPOK Piotr Szewczyk nawiązał do niedawnych licznych pożarów m.in. takich właśnie odpadów. Według niego dane przekazywane przez strażaków są nieprecyzyjne m.in. dlatego, że do jednego worka wrzucane są nielegalne wysypiska śmieci, zakłady w ogólne niezwiązane z gospodarką odpadową, a także legalne składowiska śmieci.

Branża przyznaje, że w wielu przypadkach przyczyną pożarów są podpalenia, czyli celowe pozbycie się zalegających odpadów. "Jaka jest skala zjawiska - tak naprawdę jednak nikt nie wie. Błędem jest przyjmowanie tezy, że każdy pożar ma swe źródło w przestępczej działalności. Zdarzają się bowiem samozapłony, czy zdarzenia wynikające z nieumyślnego zaprószenia ognia. Przyczynami pożaru bywa popiół z trafiających do sortowni odpadów zmieszanych, a także powodujące zapłony zwarcia zewnętrzne np. akumulatorków i baterii litowych w odpadach zmieszanych" - podkreślono w oświadczeniu. Według danych branży na 76 pożarów odpadów: 30 dotyczyło magazynów, gdzie były składowane, 21 wybuchło na wysypiskach, 11 na składowiskach odpadów, 10 w RIPOK-ach (regionalnych instalacjach przetwarzania odpadów komunalnych) i 4 w PSZOK-ach (punktach selektywnej zbiórki odpadów komunalnych).

Za pożary odpowiadają też - według branży - importerzy odpadów z zagranicy, którzy nie mają możliwości ich przetworzenia. Dochodzi do tego również zakaz eksportu odpadów do Chin.

Za "nadprodukcję" takich odpadów z tworzyw sztucznych odpowiada również to, że od stycznia 2016 roku nie można na składowiskach przetrzymywać odpadów o kaloryczności powyżej 6MJ, czyli odpadów kalorycznych. "To doprowadziło do poważnego problemu zagospodarowania tej frakcji, ponieważ nie ma możliwości jej pełnego przetworzenia termicznego. Wynika to z braku odpowiednich mocy przerobowych i zainteresowania tym rodzajem paliwa" - wyjaśnia branża.

Zarówno Uciński jak i Szewczyk chwalą propozycje resortu środowiska, które mają ograniczyć patologie w gospodarce odpadowej.

Jednak według przewodniczącego rady RIPOK w przepisach jest wiele zapisów, które wprowadzają chaos. Mogą one być przyczyną problemów lub uniemożliwiać działalność uczciwych i legalnie prowadzonych punktów zbierania, magazynowania oraz instalacji przetwarzających odpady.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.