Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Odpady: coraz większy problem z tworzywami sztucznymi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nadprodukcja opadów z tworzyw sztucznych może być przyczyną pożarów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bez rynku recyklingu w Polsce, w który włączą się producenci odpadów opakowaniowych, góra śmieci z tworzyw sztucznych będzie rosła z roku na rok - przekonuje branża odpadowa. Uważa, że za patologie w gospodarce odpadowej odpowiada głównie złe prawo.

Prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami Tomasz Uciński wskazał na czwartkowej konferencji prasowej, że mimo iż przepisy unijne, jak i krajowe, nakazują przetwarzać coraz więcej odpadów opakowaniowych, głównie z tworzyw sztucznych, to w Polsce "ta góra będzie rosła z roku na rok".

Według Ucińskiego odpowiada za to brak rynku recyklingu w Polsce, w który włączyłyby się głównie - także finansowo - firmy odpowiedzialne za produkcję opakowań. Dodał, że nadprodukcja takich opadów jest również przyczyną pożarów na wysypiskach i w magazynach.

- W Polsce przemysł opakowaniowy, który wprowadza opakowania na rynek, tworzy je, nie odpowiada za ich zbieranie i ich przetwarzanie. Instalacje, produkując i sortując te odpady, nie mają dostatecznego rynku zbytu na nie, produkują je na magazyn. Stwarza to naturalne zagrożenie pożarowe, bo jest to odpad palny (...) Góra takich odpadów przybywa, pojawia się pokusa zarabiania na nich - przekonywał.

Uczestniczący w konferencji przewodniczący rady RIPOK Piotr Szewczyk nawiązał do niedawnych licznych pożarów m.in. takich właśnie odpadów. Według niego dane przekazywane przez strażaków są nieprecyzyjne m.in. dlatego, że do jednego worka wrzucane są nielegalne wysypiska śmieci, zakłady w ogólne niezwiązane z gospodarką odpadową, a także legalne składowiska śmieci.

Branża przyznaje, że w wielu przypadkach przyczyną pożarów są podpalenia, czyli celowe pozbycie się zalegających odpadów. "Jaka jest skala zjawiska - tak naprawdę jednak nikt nie wie. Błędem jest przyjmowanie tezy, że każdy pożar ma swe źródło w przestępczej działalności. Zdarzają się bowiem samozapłony, czy zdarzenia wynikające z nieumyślnego zaprószenia ognia. Przyczynami pożaru bywa popiół z trafiających do sortowni odpadów zmieszanych, a także powodujące zapłony zwarcia zewnętrzne np. akumulatorków i baterii litowych w odpadach zmieszanych" - podkreślono w oświadczeniu. Według danych branży na 76 pożarów odpadów: 30 dotyczyło magazynów, gdzie były składowane, 21 wybuchło na wysypiskach, 11 na składowiskach odpadów, 10 w RIPOK-ach (regionalnych instalacjach przetwarzania odpadów komunalnych) i 4 w PSZOK-ach (punktach selektywnej zbiórki odpadów komunalnych).

Za pożary odpowiadają też - według branży - importerzy odpadów z zagranicy, którzy nie mają możliwości ich przetworzenia. Dochodzi do tego również zakaz eksportu odpadów do Chin.

Za "nadprodukcję" takich odpadów z tworzyw sztucznych odpowiada również to, że od stycznia 2016 roku nie można na składowiskach przetrzymywać odpadów o kaloryczności powyżej 6MJ, czyli odpadów kalorycznych. "To doprowadziło do poważnego problemu zagospodarowania tej frakcji, ponieważ nie ma możliwości jej pełnego przetworzenia termicznego. Wynika to z braku odpowiednich mocy przerobowych i zainteresowania tym rodzajem paliwa" - wyjaśnia branża.

Zarówno Uciński jak i Szewczyk chwalą propozycje resortu środowiska, które mają ograniczyć patologie w gospodarce odpadowej.

Jednak według przewodniczącego rady RIPOK w przepisach jest wiele zapisów, które wprowadzają chaos. Mogą one być przyczyną problemów lub uniemożliwiać działalność uczciwych i legalnie prowadzonych punktów zbierania, magazynowania oraz instalacji przetwarzających odpady.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.