Odnaleziono dwóch kolejnych górników. Nie dają oznak życia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka w sobotę, 23 kwietnia, o godz. 3.40 doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego połączonego z intensywnym wypływem metanu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jak poinformowali w poniedziałek (25 kwietnia) ok. godz. 9:30 przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej ratownicy dotarli do kolejnych dwóch górników poszukiwanych po wstrząsie w kopalni Zofiówka. Są transportowani na górę. Nie dają oznak życia.

„W godzinach rannych ratownicy dotarli do dwóch kolejnych górników. W chwili obecnej transportowani są do bazy i na powierzchnię, górnicy nie dają oznak życia. Ratownikom do czoła przodka pozostało około 120 m” - czytamy w komunikacie JSW.

Premier Mateusz Morawiecki podczas porannej wizyty w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu przekazał, że nie żyje dwóch kolejnych górników z kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju – poinformowała Polska Agencja Prasowa. Tym samym bilans ofiar śmiertelnych w kopalni Jastrzębskiej Spółki Węglowej wzrósł do sześciu.

- Zleciłem bardzo dokładny, skrupulatny przegląd wszystkich procedur górniczych - zapowiedział szef rządu.

Przypomnijmy, że w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka w sobotę, 23 kwietnia, o godz. 3.40 doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego połączonego z intensywnym wypływem metanu. Zdarzenie miało miejsce w przodku D4a na poziomie 900. W rejonie tym przebywało 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. Na dole zostało 10 górników, z którymi utracono kontakt.

W sobotę ok. godz. 18 ratownicy dotarli do czterech z poszukiwanych górników. Odnalezieni górnicy nie dawali oznak życia, natomiast ratownicy nie mogli ich przetransportować do bazy – musieli się wycofać, bo kończył im się tlen w butlach. W niedziele po północy podano, że ratownicy wytransportowali pierwszego z odnalezionych górników. W bazie lekarz stwierdził jego zgon. W niedzielę przed południem poinformowano o przetransportowaniu do bazy kolejnego z odnalezionych górników. Niestety lekarz także orzekł zgon.

Kolejne dwóch górników ratownicy wydostali w niedzielę ok. godz. 15. Górnicy również nie żyli

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.