Odmetanowanie złóż zwiększy bezpieczeństwo górników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Woźniak przypomniał, że ostatnia prognoza Państwowego Instytutu Geologicznego jest najlepsza z dostępnych, ale ciągle nie ma dość danych, by można było mówić, że jest ona ścisła

fot: Andrzej Bęben/ARC

Odmetanowanie pokładów węgla z powierzchni to szansa na zwiększenie bezpieczeństwa pracy górników pod ziemią, a jednocześnie na bezpośrednie odzyskanie metanu do celów komercyjnych, np. energetycznych - mówi w rozmowie z PAP b. główny geolog kraju Piotr Woźniak.

- Jeżeli zastosowana metoda zda egzamin, pożary i eksplozje w naszych kopalniach węgla powinny zdarzać się rzadziej, a ich skutki, często tragiczne, będą mniejsze - dodaje Woźniak.

Projekt tzw. przedeksploatacyjnego odmetanowania pokładów węgla otworami powierzchniowymi opracowany został w zeszłym roku. Przedsięwzięcie realizowane jest w kopalni Mysłowice-Wesoła. We współpracy z Katowickim Holdingiem Węglowym prowadzi je śląski oddział Państwowego Instytutu Geologicznego w Sosnowcu. Finansowany jest przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jak mówi Woźniak, jego koszt to 18-20 milionów złotych.

- Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa górników w polskich kopalniach, a jednocześnie sprawdzenie, czy wydobycie metanu tą technologią będzie opłacalne - mówi.

W ramach projektu naukowcy Państwowej Służby Geologicznej zbadają, na ile możliwe jest odprowadzenie metanu ze złóż węgla jeszcze zanim rozpocznie się ich eksploatacja podziemna, zamiast - jak obecnie - dopiero w trakcie wydobycia węgla. Inicjatorem przedsięwzięcia jest b. Główny Geolog Kraju.

- Wybrane zostały takie pokłady węgla, które w ciągu najbliższych 3-4 lat będą eksploatowane, zgodnie z planami ruchu kopalni Wesoła, żeby ocenić, jaki jest efekt odmetanowania nową metodą - powiedział Woźniak.

To zasadniczo inny sposób zapobiegania zagrożeniu metanowemu niż wszystkie stosowane do tej pory. Ma charakter prewencyjny, ponieważ metan będzie usuwany z węgla od powierzchni - zanim górnicy dotrą do złoża robotami podziemnymi.

- Dotychczasowe metody polegają na usuwaniu metanu dopiero w czasie prowadzenia robót np. z wentylacji wyrobisk, w których pracują już ludzie. O potrzebie odmetanowania przypominają wciąż wypadki , jak chociażby tydzień temu zapłon metanu w czasie prac w kopalni Sośnica-Makoszowy - przypomina Woźniak.

Dla projektu zaadoptowano tzw. szczelinowanie hydrauliczne, technologię wykorzystywaną m.in. w poszukiwaniach i wydobyciu gazu z łupków.

W pobliżu kopalni Wesoła rozpoczęło się wiercenie pierwszego pionowego otworu dla odmetanowania złoża z powierzchni, który sięgnie blisko kilometr w głąb ziemi. Następnie, w odległości ok. 450 m od pierwszego otworu, wykonany będzie drugi, tzw. krzywiony, który na głębokości ok. 1000 m pod ziemią zostanie przeprowadzony tak, by zetknął się z dolną częścią pierwszego odwiertu. Od miejsca zetknięcia się otworów poprowadzone będą dwa ok. 600-metrowe odwierty w bok (tzw. horyzontalne), wzdłuż pokładów węgla.

Przez jeden z otworów pionowych pod dużym ciśnieniem zostanie wtłoczona ciecz, co spowoduje spękanie skał w odcinkach horyzontalnych i uwolnienie się metanu na powierzchnię drugim otworem pionowym.

Szacuje się, że tzw. testy złożowe potrwają co najmniej pół roku.

- To projekt pionierski - pokłady węgla w otworach poziomych nigdy nie były szczelinowane w Europie i prawdopodobnie nigdzie na świecie. W latach 90-tych na Śląsku podjęto wprawdzie próbę odzyskiwania metanu z węgla ale za pomocą samych wierceń pionowych. Nie zastosowano wówczas wierceń poziomych ani szczelinowania hydraulicznego, ponieważ technika ta weszła do powszechnego użycia dopiero ostatnio - wraz z erą gazu łupkowego - powiedział Woźniak. Przetarg na wybór firmy, która będzie przeprowadzać szczelinowanie, odbędzie się w przyszłym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.