Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 733.09 USD (-0.36%)

Srebro

86.70 USD (-0.34%)

Ropa naftowa

105.17 USD (+0.82%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.14%)

Miedź

6.48 USD (-0.16%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 733.09 USD (-0.36%)

Srebro

86.70 USD (-0.34%)

Ropa naftowa

105.17 USD (+0.82%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.14%)

Miedź

6.48 USD (-0.16%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Wrazidloki prowadzą ludzi do miejsc związanych z historią górnictwa i dawnego przemysłu

fot: ARC

Co sobotę i niedzielę oprowadzamy po Świerklańcu i planujemy kolejne rajzy – informuje Łukasz Zimnoch

fot: ARC

Wrazidlok to osoba ciekawska, wścibska, nadaktywna, szukająca odpowiedzi na zagadki, które napotyka w codziennym życiu. Wrazidloki to także mole książkowe, biblioteczne ćmy, a przy okazji sprawni organizatorzy wydarzeń promujących uroki Śląska. Na przełomie kilku minionych lat Wrazidloki poprowadziły tysiące ciekawskich do miejsc związanych z historią górnictwa i dawnego przemysłu, zarówno znanych, jak i tych, o których dawno już zapomniano.

– W ciągu roku takich wydarzeń przez nas organizowanych jest grubo ponad setka, co chyba najlepiej dowodzi, że śląskich specjałów jest mnóstwo – zapewnia Łukasz Zimnoch, szef śląskich Wrazidloków.

– Mój Górny Śląsk jest kolorowy, pełen zachwycających zakątków, jest grubą księgą pisaną przez wielkich i mądrych ludzi. Co roku, w kolejne weekendy, przewracamy kolejne karty tej księgi. Głód na Śląsk wciąż jest odczuwalny, sporo miłośników naszego regionu stara się pomalować białe plamy, przywrócić kolor wyblakłym miejscom. Nas, Wrazidloków, zaliczyłbym do tego grona – przyznaje.

Gdzie zatem szukać śląskich skarbów i w jaki sposób je odkrywać? Z pewnością nie da się poznać Śląska tylko z książek. Owszem, wiedza jest niezbędna, godziny spędzone na lekturze to swoją drogą. Potrzebne są jednak spacery, wizyty, spotkania i rozmowy. Dopiero wówczas – jak powiada nasz przewodnik – różne impulsy niczym nuty układają się w niekończącą melodię, w warkocz pięknej dziewczyny falujący na wietrze. A zatem zaczynamy nasz spacer po Śląsku z Wrazidlokami. Zaczynamy od Zabrza.

Założone w 1775 r. Małe Zabrze rozwijało się bardzo powoli i liczyło sobie na początku XIX w. ok. siedmiu domostw. Wszystkie były własnością króla Bawarii. Zamieszkiwali je prawie wyłącznie górnicy. Posługiwali się językiem niemieckim i byli wyznania ewangelickiego. Sprowadzono ich z Dolnego Śląska do pracy w kopalni Królowa Luiza, późniejszej kopalni Zabrze. Wiercenie szybów szło bardzo powoli, gdyż pracę utrudniała stale napływająca do nich woda. Jednym z najstarszych budynków Małego Zabrza była według kroniki z 1902 r. „Stara Cechownia”. Służyła górnikom jako miejsce zbiórki i modlitwy przed i po szychcie. Pełniła również funkcję szkoły dla górniczych dzieci. Popołudniami cechownia zamieniała się w gospodę, a w pierwsze niedziele miesiąca w kościół, gdzie nabożeństwo odprawiał pastor dojeżdżający z Tarnowskich Gór.

– Zabrze leży w samym sercu Śląska. To miasto niezwykłe, młode, tu za każdym rogiem, w każdym domu, gmachu czy parku kryją się śląskie delicje. Pokazywaliśmy wiele jego atrakcji. Kilka wizyt w Admiralspalast za każdym razem przyciągało tłumy. Prezentowaliśmy także elektrociepłownię, kampus Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kopalnię Makoszowy. Poznawanie Zabrza poleciłbym jednak zacząć od Borsigwerku. To taka soczewka, na niewielkim obszarze znaleźć można chyba wszystkie cechy charakterystyczne, którymi my, Ślązacy, opisujemy sami siebie. Zabrze to symbol awansu cywilizacyjnego Górnego Śląska. Pokazując to osiedle, koniecznie trzeba odwiedzić skrytą w środku starej szkoły kaplicę, zaś spacerując ulicami tego siedliska, trzeba wręcz zakończyć wyprawę na cmentarzu. Kaplica ewangelicka przy ul. Żmudy 2 została zbudowana ok. 1880 r. w stylu historyzmu z elementami neogotyku. Nie jest niestety na co dzień dostępna, ale korzystając z gościnności samorządu, udaje się nam czasem pokazywać to niezwykłe miejsce – opowiada Łukasz Zimnoch.

Śląsk ma wiele arcydzieł urbanistycznych. Świetnie to widać na osiedlu Borsiga, bo tu wszystko jest na swoim miejscu. Po pierwsze, czytelny układ architektoniczny. Po drugie, coś, co dziś nazwalibyśmy miastem piętnastominutowym. Do wszystkiego było blisko: ambulatorium, szkoła, kaplica, cmentarz, kolej, poczta, sklep znajdowały się w najbliższym sąsiedztwie.

– Spacerując po ulicach osiedla, czuje się porządek. Budynki stoją w długich rzędach, na obrzeżach znajdują się ważne budynki należące do elity zarządzającej pobliską kopalnią. Każde zatrzymanie w trakcie spaceru przynosi ze sobą detal architektoniczny, zwykle niekojarzony z osiedlami patronackimi. Co tu można znaleźć? Ryzality, lukarny, mansardy, loggie, zdobne przyokienne konsole, maswerki, pilastry. Warto przyjrzeć się także materiałowi, z którego osiedle powstało: dominuje tu czerwona cegła, ale w wielu miejscach pojawia się licowana cegła klinkierowa. Ta kolonia jest śląska nie tylko z bryły i porządku budynków, ale tu czuje się ducha dawnych czasów. Śląsk stał familokami, robotniczymi domami wielorodzinnymi, w których toczyło się życie. Familok to nie tylko budynek, to mikroświat. Tu każdy wiedział, czy do tego świata przynależy, czy jest tu kimś obcym. Ta sfera najbliższa, bezpieczna, wygodna, wspólnotowa to prawdziwe doświadczenie dawnego Śląska, który dziś jest już jednak inny – opisuje nasz przewodnik.

Niedawno dwie grupy zwiedzających miały okazję poznać ciekawe miejsca związane z kopalnią Makoszowy.

– To właśnie tam, pod koniec lat 50. ub. wieku wydarzyła się wielka katastrofa, w której zginęło ponad 70 górników. Ten tragiczny wypadek obnaża słabości gospodarki centralnie planowanej, pokazuje patologie górnicze, które kończyły się dziesiątkami ofiar. Makoszowy potrafią zaskoczyć również detalem. Monumentalna św. Barbara ustawiona w cechowni to przykład, że wiek temu kopalnię tworzyli fachowcy z estetycznym nerwem. Niezwykłość miejsca dopełniają bunkry wewnątrz hali kompresorowni, które przypominają, że przez tę kopalnię przebiegała kiedyś granica – opisuje Łukasz Zimnoch.

Z miasta młodego, prężnego, powstałego w wyniku industrialnej eksplozji warto skierować uwagę na kolonię Zgorzelec w jednym z najstarszych miast Śląska, czyli w Bytomiu.

– Bytom to przygoda na całe życie, tyle tu wspaniałości, że pomimo tego, jak ta europejska metropolia była traktowana po II wojnie światowej, wciąż każdy spacer może przynieść estetyczne echy i ochy. Bytomskie kościoły, neorenesansowy sąd, IV Liceum Ogólnokształcące, Plac Klasztorny, kopalnia Bobrek, szyb Krystyna, choć w różnym stanie niezmiennie lśnią pięknem, które stworzyli ich twórcy. Kolonia hutnicza Zgorzelec wygląda jak przeniesiona ze śląskiej bajki. Po gruntownym remoncie jest tu po prostu bajkowo, baśniowo, legendarnie, słonecznie, magicznie – wskazuje Łukasz Zimnoch.

Dziś Zgorzelec pała soczystym kolorem cegły i niezwykłymi opowieściami. To taki bytomski Nikiszowiec. Warto wspomnieć, że przed kilkoma tygodniami właśnie na Zgorzelcu zakończyła się jedna z największych inwestycji rewitalizacyjnych w Bytomiu. Remont zabytkowego zespołu urbanistyczno-architektonicznego szczęśliwie dobiegł końca. Trzynaście budynków komunalnych zostało podniesionych z ruiny, dziesięć  wyremontowano, a stało się to m.in. dzięki zaangażowaniu wspólnot mieszkaniowych. Nowe oblicze zyskały tereny pomiędzy budynkami.

– Wszyscy mieszkańcy Śląska, którzy nie potrafią pojąć, że mieszkamy w Raju, powinni stawić się na naszą wycieczkę. Nauczymy też wszystkich nie-Ślązaków, czym w swej istocie Śląsk jest. Opowiemy o budynkach wielorodzinnych, o śląskich rodzinach i hrabiach. Każdy zostanie obdarzony niedużym słownikiem, dzięki czemu przyswoi sobie kilka śląskich słów. Co sobotę i niedzielę oprowadzamy po Świerklańcu i planujemy kolejne rajzy – podsumowuje Łukasz Zimnoch.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.