Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.99 PLN (-2.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.40 PLN (+0.50%)

ORLEN S.A.

130.96 PLN (-1.53%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (-0.51%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.49 PLN (-0.10%)

Enea S.A.

24.38 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.95 PLN (-2.37%)

Złoto

4 746.42 USD (+0.93%)

Srebro

74.38 USD (-1.53%)

Ropa naftowa

101.63 USD (-1.90%)

Gaz ziemny

2.88 USD (-0.07%)

Miedź

5.66 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.99 PLN (-2.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.40 PLN (+0.50%)

ORLEN S.A.

130.96 PLN (-1.53%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (-0.51%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.49 PLN (-0.10%)

Enea S.A.

24.38 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.95 PLN (-2.37%)

Złoto

4 746.42 USD (+0.93%)

Srebro

74.38 USD (-1.53%)

Ropa naftowa

101.63 USD (-1.90%)

Gaz ziemny

2.88 USD (-0.07%)

Miedź

5.66 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Odczarowywanie węglowych „faktów medialnych”

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zakulisowe zagrywki, intrygi, przymusowe aranżowane małżeństwa, ostre starcia – wszystko, czym zachwycały się nasze babcie, ciotki, matki, żony i kochanki oglądając kolejny odcinek „Zbuntowanego anioła” albo „Dzikiego księżyca” – miało niedawno miejsce na krajowym podwórku. Prześledźmy odcinek nr 2016

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ponad rok na Facebooku z wypiekami na twarzy śledzę stronę Nagroda Złotego Goebbelsa. Codziennie dostarcza mi ona nowe powody ku temu, żeby jeszcze bardziej mrużyć oczy czytając prasę i śledząc bieżące doniesienia medialne. Jedną z najczęściej wytykanych dziennikarzom manipulacji jest prawo nagłówków Betteridge'a, zgodnie z którym na każde pytanie zadane w tytule można odpowiedzieć „nie”. W ostatnich miesiącach mieliśmy jednak w górniczej branży wysyp doniesień prasowych, które wręcz proszą się o założenie osobnej strony: „NZG – sekcja węgiel”.

Sprawy samej kopalni Krupiński z wielu powodów wałkować nie zamierzam. Zresztą konsekwentnie od kilku tygodni pytany unikam komentowania tego przypadku i różnych wątków z nim związanych. Kiedy jednak kolejna osoba podesłała mi link do materiału redaktor Anity Gargas o wątku niemieckiej HMS Bergbau w tej sprawie, zdecydowałem w końcu, że przynajmniej zobaczę, co serwowane było zwykłym odbiorcom telewizyjnej sensacji. Wątków niedopowiedzianych i manipulacji było w programie na tyle dużo, że nadawałby się on na osobny artykuł, a może i całą stronę, dlatego sięgnę więc tylko po pierwszy z brzegu, w którym postawiona została teza, że Polska musi swoje kopalnie zamykać, a „Niemcy cały czas budują kopalnie nowe” (cytat z komisarz Bieńkowskiej).

Problem niemieckiej emisji CO2 nie jest żadną tajemnicą, tak samo jak i to, że prywatne kopalnie węgla brunatnego radzą sobie całkiem nieźle, przynajmniej na tle ostatnich, wygaszanych już dwóch kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Ruhry i Westfalii (w przyszłym roku na powierzchnię ma wyjechać ostatnia tona). Niemcy wciąż są przecież największym producentem tego pierwszego paliwa, a z uwagi na jego właściwości – również największym odbiorcą. Trzeba jednak pamiętać, że kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego kopalni głębinowej węgla kamiennego nierówna, i jeżeli mamy szukać punktu odniesienia, to nie możemy sobie pozwolić na takie uproszczenia. Podobnie sprawa ma się z samym węglem energetycznym – żeby mówić o jego nadpodaży lub deficytach, trzeba wiedzieć, co ze sobą zestawiamy.

W ub. tygodniu przez media przewinęło się kilka artykułów o tym, że w zasobnej w „czarne złoto” Polsce zaczęło tego paliwa brakować. Naturalne skojarzenia nasuwają od razu kilka pytań, z których to o sens zamykania kopalń na pierwszy rzut oka wydaje się być oczywiste, tak samo jak na pierwszy, drugi i nawet trzeci rzut oka każdy zwał miału wygląda tak samo. Dla przeciętnego Kowalskiego kopalnia to kopalnia, a dla Nowaka węgiel to węgiel, dlatego kiedy jednego roku panowie słyszą, że w Polsce na zwałach leży kilka milionów ton surowca, a w następnym dowiadują się, że może go zabraknąć w jego lokalnej elektrociepłowni, co poskutkuje tym ,że w styczniu będzie im zimno, to nie można dziwić się, iż ci panowie są wściekli, bo w ich odbiorze coś tu się zwyczajnie nie spina.

Odpowiedź leży oczywiście w parametrach jakościowych wydobywanego w Polsce węgla. To, że produkująca węgiel przeznaczony dla energetyki Polska Grupa Górnicza nie wyrobiła się o prawie 20 proc. ze swoim Planem Techniczno-Ekonomicznym, nie jest żadną tajemnicą. Gorzej, że swojego PTE nie wypełnił również Katowicki Holding Węglowy, bo na jego węgiel z niską siarką liczy wielu przemysłowych odbiorców na południu kraju. Najbardziej podenerwowany jest właśnie sektor ciepłowniczy, prowadzący bardzo wrażliwy społecznie biznes, a w którym już w mijającym właśnie sezonie grzewczym aż 40 proc. przedsiębiorstw w Polsce odczuło mniejsze lub większe problemy z przesuwanymi lub wypadającymi wahadłami dostaw.

Niestety sytuacji nie uratuje również węgiel z importu, który na dobre zadomowił się już w tym segmencie odbiorców. Po pierwsze dlatego, że wcale nie będzie tańszy – przed rokiem sondowano, że węgiel w ubiegło- i tegorocznym sezonie grzewczym będzie kosztował w portach ARA ok. 40 dolarów, dzisiaj wyceniany jest już na prawie 70 dolarów za tonę. Drugi czynnik to niepewne prawo, głównie działania resortu energii w kwestii blokady wprowadzania do Polski niesortu, które prawdopodobnie zacznie obowiązywać jeszcze zanim zacznie się realizacja dostaw do lokalnych ciepłowni miejskich. Pierwszy przykład z brzegu jak w tym roku będą kształtowały się ceny dla tych odbiorców, to ZEC Wałcz, który w 2016 r. zakontraktował węgiel po niecałe 230 zł netto, a w tym tygodniu kupił ten sam węgiel, w identycznej ilości i od tego samego dostawcy – prawie 120 zł drożej.

Zacząłem od Nagrody Złotego Goebbelsa, ponieważ sam padłem ofiarą krzykliwego tytułu, gdzie już w leadzie zacytowano moje słowa o tym że „węgla w Polsce nie zabraknie, pozostanie jednak kwestia ceny”, ale któryś z redaktorów postanowił opatrzyć tekst rzucającym się w oczy nagłówkiem, alarmującym, że Polsce grozi niedobór. I fakt, problem już istnieje i może się nasilać w kolejnych miesiącach, ale jak zawsze w takich przypadkach apeluję – nec temere, nec timide (łac. „bez strachu, z rozwagą”).

 


Dyrektor Działu Analiz Rynku Węgla Energomix i założyciel serwisu polishcoaldaily.com

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen zmienił hurtowe ceny paliw

Orlen zmienił w środę ceny hurtowe paliw, podnosząc o 16 zł na metr sześc. cenę benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 i obniżając o 14 zł na metr sześc. cenę oleju napędowego Ekodiesel - wynika z danych opublikowanych przez koncern. We wtorek oba te podstawowe paliwa zdrożały.

Motyka: Jeśli kierowcy z Niemiec będą kupować zbyt dużo paliwa, rząd może wprowadzić limity

Jeśli kierowcy z Niemiec będą kupować na polskich stacjach tyle paliwa, że zagrozi to przerwaniem podaży, rząd będzie mógł wprowadzić limity tankowania - przekazał we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zaznaczył, że sytuacja na stacjach paliw w przygranicznych powiatach jest stale monitorowana.

JSW: Kolejny krok w sprawie sprzedaży spółek na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu

Zaledwie pół godziny trwało - zwołane na 31 marca - nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas krótkich obrad zgodzono się się na ustanowienie zabezpieczeń na majątkach dwóch kopalń. Chodzi o przedwstępną umowę sprzedaży należących do Grupy JSW spółek - Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i Jastrzębskie Zakłady Remontowe na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Prezes SRK: Nie jesteśmy już wyłącznie likwidatorem kopalń, staliśmy się moderatorem zmian w regionie

Rozmowa z JAROSŁAWEM WIESZOŁKIEM, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.