Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.82 PLN (+0.06%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.10 PLN (-0.99%)

ORLEN S.A.

129.14 PLN (+0.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.33 PLN (-0.87%)

Enea S.A.

20.94 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.35 PLN (+0.83%)

Złoto

5 185.06 USD (+0.52%)

Srebro

87.09 USD (+2.00%)

Ropa naftowa

97.22 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

3.20 USD (-1.51%)

Miedź

5.88 USD (-0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.82 PLN (+0.06%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.10 PLN (-0.99%)

ORLEN S.A.

129.14 PLN (+0.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.33 PLN (-0.87%)

Enea S.A.

20.94 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.35 PLN (+0.83%)

Złoto

5 185.06 USD (+0.52%)

Srebro

87.09 USD (+2.00%)

Ropa naftowa

97.22 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

3.20 USD (-1.51%)

Miedź

5.88 USD (-0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Od września ruszamy z przytupem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pięć lat temu to Solidarność zwracała uwagę, że rozwiązania pakietowe mogą być bardzo niebezpieczne dla polskiej gospodarki. Wtedy wszyscy się z nas śmiali. Dzisiaj przegrywamy walkę o pakiet także dlatego, że wiele instytucji swoje antypakietowe działania prowadzi odrębnie - uważa Dominik Kolorz

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszystko, co robimy jako związek i co robią inne środowiska odnośnie pakietu klimatycznego, w jakimś minimalnym zakresie przyniosło pozytywy. Zablokowanie Mapy Drogowej 2050 i polskie weto wobec tego projektu to pewnie też jest skutek naszych działań. Najważniejsze jest jednak to, że od 1 stycznia 2013 roku pakiet energetyczno-klimatyczny obejmuje nas w pełnym zakresie i muszę przyznać, że w tej sprawie jesteśmy w lesie - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowksiej Solidarności.

Kilkuletnia akcja uświadamiająca, próba zorganizowania ogólnopolskiego referendum, weto na forum Komisji Europejskiej - czy to wszystko na nic? Czy przegraliśmy - liczby mnogiej używam świadomie, bo Trybuna Górnicza jest w tę akcję także zaangażowana - batalię o zablokowanie wprowadzenia pakietu energetyczno-klimatycznego?
Do końca jeszcze bym tej przegranej nie przesądzał, bo wszystko, co robimy jako związek i co robią inne środowiska odnośnie pakietu klimatycznego, w jakimś minimalnym zakresie przyniosło pozytywy. Zablokowanie Mapy Drogowej 2050 i polskie weto wobec tego projektu to pewnie też jest skutek naszych działań. Najważniejsze jest jednak to, że od 1 stycznia 2013 roku pakiet energetyczno-klimatyczny obejmuje nas w pełnym zakresie i muszę przyznać, że w tej sprawie jesteśmy w lesie. Nie określałbym tej sytuacji jako porażki, bo są jeszcze pewne nadzieje, ale ich spełnienie jest uzależnione od tego, jak postąpią polscy politycy. Przypomnę ostatni apel Solidarności do premiera Tuska, aby spróbował zastosować takie rozwiązania prawne, żeby nie wprowadzać wszystkich zapisów pakietu w życie. Dzięki takiemu rozwiązaniu skutki pakietu nie byłyby aż tak dotkliwe.

To co, mamy wyjść z Unii Europejskiej?
To nie jest kwestia wyjścia z Unii. Pomoc publiczna udzielana bankom, pomoc unijna dla Grecji, a za chwilę dla Hiszpanii to tak naprawdę są elementy, które są niezgodne z prawem UE. Można też podać przykład niemieckich stoczni, w przypadku których nie pytano Unii Europejskiej o zgodę na udzielenie subwencji, tylko to zrobiono. Trzeba być na tyle odważnym, żeby powiedzieć Unii: nie możemy w obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej kraju wprowadzać tej głupoty, jaką jest pakiet klimatyczny, ponieważ straci na tym cała polska gospodarka.

Ale Komisja Europejska jest kompletnie głucha na te argumenty!
Komisja jest głucha, bo po pierwsze wydała mnóstwo pieniędzy na promocję pakietowej głupoty, po drugie - trzeba to powiedzieć - największe kraje UE liczą na zyski w przyszłości. Co będziemy ukrywać, najbardziej za pakietem lobbowali Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy. W tej chwili wydaje się, że Niemcy zrobili krok w tył. Jakby szukali alibi dla siebie, aby móc powiedzieć, że zastosowanie pakietu w Europie nie ma żadnego sensu. Trzeba przypomnieć też, że pani komisarz Hade-gaard zamierzała sztucznie podnieść opłatę za emisję dwutlenku węgla, bo ci, którzy mogą limity sprzedawać, ze względu na niskie ceny nie mieli na czym zarabiać. Jeśli chodzi o zieloną energetykę, to też są technologie produkowane przez Francuzów, Niemców i Brytyjczyków, które miały wejść do pozostałych krajów UE. Na razie energia produkowana przy zastosowaniu tych technologii jest dużo droższa od energii węglowej.

Wspomniał Pan o polskim sprzeciwie w sprawie Mapy Drogowej. Pojawiają się jednak informacje, że Komisja może zlekceważyć polskie weto. Jak jest więc ze skutecznością naszych działań?
To prawda, są takie pogłoski. Skoro Unia "chce nas obejść", to my też powinniśmy próbować "obejść Unię". A co do skuteczności, będę nieskromny i przypomnę, że pięć lat temu to Solidarność zwracała uwagę, że rozwiązania pakietowe mogą być bardzo niebezpieczne dla polskiej gospodarki. Wtedy wszyscy się z nas śmiali. Dzisiaj przegrywamy walkę o pakiet także dlatego, że wiele instytucji swoje antypakietowe działania prowadzi odrębnie. Tak jest w przypadku Solidarności, ale też na przykład Związku Pracodawców Górnictwa. Nie mamy organizacji lobbystycznej, która na forum Komisji i Parlamentu Europejskiego przedstawiałaby nasze racje i doprowadziła do zawieszenia pakietu. Z kolei zwolennicy wejścia pakietu w życie zatrudniają kilkuset, a może i kilka tysięcy lobbystów. Mieliśmy też do czynienia z taką polską bolączką: gdy ktoś ma rację, ale nie odpowiada reszcie pod względem wizerunkowym czy politycznym, to nie można się z nim zgodzić.

Może problem jest w tym, że z propozycją współdziałania zwróciliście się wyłącznie do środowisk prawicowych?
To nie tak. W sprawie pakietu współpracujemy ze wszystkimi związkami zawodowymi, choćby podczas akcji Inicjatywy Obywatelskiej. Rozmawiamy też z przedstawicielami PO i SLD, tylko znowu pojawia się tu polskie piekiełko. Wiemy na przykład, że eurodeputowani z SLD wspierają duchowo nasz pomysł, ale oficjalnie go nie poprą, bo partia im na to nie pozwoli. Przez ostatnie lata w Polsce jest tak, że to właśnie interes partii jest najważniejszy. 30 czerwca 2010 roku nie kto inny jak pan premier obiecał nam, że popracujemy wspólnie nad rozwiązaniami łagodzącymi skutki pakietu. Do tej pory pracuje tylko strona związkowa. Pewnie to jest tak, jak z tym futrem, które od 25 lat obiecuję żonie.

To proszę się wstydzić!
Ja się wstydzę, ale premier powinien jeszcze bardziej.

Linie podziału widać też wewnątrz rządu. Minister Rostowski proponuje, żeby pieniędzmi ze sprzedaży uprawnień do emisji zasilić budżet zamiast przeznaczać je na rozwój energetyki.
Już w lutym czy marcu 2009 roku, gdy ogłoszono medialny sukces Kopenhagi, zwracaliśmy na ten problem uwagę. To droga donikąd! Poza tym pieniędzy z handlu uprawnieniami do emisji będzie zdecydowanie mniej niż się wcześniej spodziewano. Co do samego rządu, to powiem wyraźnie, że mamy taki rozdźwięk: Platforma jest bliżej pakietu, a PSL prezentuje bardziej racjonalne stanowisko. Trzeba uczciwie przyznać, że dobrze zachowują się minister Korolec i premier Pawlak. Mam też wrażenie, że skauci negocjujący Kopenhagę, wywodzący się z MSZ, a więc z Platformy Obywatelskiej, dokładnie nie wiedzieli, co ustalają, i wynegocjowali taki pasztet, jaki mamy.

Do wejścia w życie pakietu pozostało niespełna pięć miesięcy. Czy można zrobić cokolwiek, aby przeciwdziałać jego skutkom?
Można! Trzeba przyłączyć się do Inicjatywy Obywatelskiej bez względu na to, kto ją promował. W komitecie są chociażby nasi koledzy z OPZZ czy Duńczycy. Chcę mocno podkreślić, że Solidarność w ostatnim czasie nie jest przywiązana do jakiejkolwiek opcji politycznej. To, że mamy odmienne wartości niż lewicowcy, jest zupełnie inną kwestią. W sprawach, które dotyczą interesów przeciętnego obywatela, nie patrzymy na politykę. Wracając jednak do tematu, trzeba nazbierać milion podpisów do końca roku, doprowadzić do debaty publicznej w Parlamencie Europejskim i próbować przekonać eurodeputowanych, że pakiet trzeba zawiesić. Na razie, do 20 sierpnia, czekamy na rejestrację komitetu Inicjatywy Obywatelskiej. To będzie pierwszy taki przypadek w historii Unii Europejskiej. 1 września z przytupem ruszamy w Europę zbierać podpisy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Walą się fundamenty europejskiego planu klimatycznego

Handel uprawnieniami do emisji stał się jednym z głównych tematów Rady Europejskiej w sprawie konkurencyjności UE, a interwencja w system uprawnień do emisji przestała wydawać się fikcją

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Glapiński: NBP może sprzedać część złota, a zysk przeznaczyć na zbrojenia

NBP może sprzedać na giełdzie w Londynie część swoich zasobów złota, a nadwyżkę wynikającą z różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży przeznaczyć na zbrojenia - poinformował w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.