Od uruchomienia programu dla górników i energetyków tylko 30 firm. Nie wierzą, że to koniec węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

W minionym roku z węgla brunatnego wytworzono 15,6 proc. energii elektrycznej w Polsce

fot: Jarosław Galusek/ARC

30 firm otwartych zostało po ponad roku działania programu “Droga do zatrudnienia po węglu“ - poinformowała PAP kierowniczka projektu w WARP Marta Juszczak. Unijny program ma wspierać górników, energetyków i członków ich rodzin podczas transformacji energetycznej Wielkopolski Wschodniej.

Program “Droga do zatrudnienia po węglu“ zainicjowany został formalnie na początku 2024 r., a nabory jego uczestników ruszały w kolejnych miesiącach. Ponad 257 mln zł z unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (FST) przeznaczone ma być na wsparcie dla górników i energetyków z Grupy ZE PAK, ich rodzin oraz pracowników firm powiązanych z branżą energetyczną w znalezieniu nowej drogi zawodowej.

Program obejmuje trzy komponenty: doradztwo i dofinansowania w poszukiwaniu nowej pracy, tworzeniu spółdzielni socjalnych i zakładaniu własnej działalności gospodarczej. Za tę ostatnią część odpowiada m.in. Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (WARP).

Kierowniczka projektu w WARP Marta Juszczak przekazała, że do początku września tego roku podpisanych zostało 30 umów na rozpoczęcie działalności gospodarczej, z czego ponad połowa otrzymała już finansowe wsparcie. Kolejne kilkanaście firm zostanie otwartych najprawdopodobniej na przełomie roku.

Każdy z wnioskodawców może liczyć na maksymalnie 170,4 tys. zł dofinansowania w przypadku branży z zakresu inteligentnych specjalizacji dla regionu i do 150,4 tys. zł dla pozostałych sektorów. Do tej pory WARP wypłaciła uczestnikom projektu niecałe 2,8 mln zł oraz przeprowadziła kilka tysięcy godzin wsparcia doradczego w zakładaniu firm.

Wszystkie założone firmy prowadzone są jako jednoosobowe działalności gospodarcze. Jak wskazała Juszczak, wśród górników i energetyków najpopularniejsze są branże pokrewne do ich dotychczasowej pracy. Byli pracownicy ZE PAK nadal pozostają więc m.in. elektrykami, operatorami maszyn lub mechanikami. Większe zróżnicowanie jest wśród rodzin pracowników; dzięki wsparciu z projektu osoby te pracują m.in. jako psycholodzy, nauczyciele języków, kosmetyczki czy księgowi.

- Zainteresowanie projektem nadal nie jest takie, jakiego byśmy się spodziewali - przyznała Juszczak.

Jako główny powód małego zainteresowania wymieniła wciąż przesuwaną przez ZE PAK perspektywę zamknięcia ostatniej odkrywki węgla brunatnego w regionie. Obecny termin, czyli pierwsza połowa przyszłego roku - był wcześniej kilkukrotnie zmieniany.

- Pracownicy już tyle razy słyszeli informację, że to już jest koniec, a to nie był koniec, że teraz niedowierzają, że to faktycznie koniec - oceniła Juszczak.

Jak dodała, dziesięciolecia obecności dużego zakładu pracy dającego stabilne zatrudnienie spowodowały uśpienie przedsiębiorczości wśród mieszkańców regionu. Według danych Urzędu Statystycznego w Poznaniu na koniec 2024 r. Wschodnia Wielkopolska, w szczególności powiaty kolski i turecki, charakteryzowała się jednym z najniższych wskaźników przedsiębiorczości w województwie.

Problematyczną kwestią jest także wynikający z unijnych przepisów i charakteru FST zakaz finansowania z projektu inwestycji w paliwa kopalne. Uniemożliwia to np. zakup maszyn lub pojazdów napędzanych benzyną, ropą lub gazem, co jest szczególnie dotkliwe w branżach przemysłowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.