Od szkoły górniczej do hospicjum

fot: Andrzej Bęben/ARC

Małgorzata Czapla z dumą prezentuje wizualizację Centrum

fot: Andrzej Bęben/ARC

Stowarzyszenie Hospicjum Sosnowieckie im. św. Tomasza Apostoła zapłaciło gminie 23 tyz. zł za budynek dawnej szkoły górniczej. To 1 proc. wartości nieruchomości. Wartość tego, co powstanie na bazie czegoś, co dawniej służyło górnictwu, jest niewymierna.

Sosnowiec, ul. Hubala-Dobrzańskiego. Stąd rzut kamieniem do kopalni Kazimierz-Juliusz. Też zamkniętej. Zieleń okalająca dwupiętrowy budynek kontrastuje z jego szarością. Za kilkanaście miesięcy to się zmieni. Szarość zniknie. Dwa tygodnie temu pod budowę pierwszego w Zagłębiu Dąbrowskim Hospicyjnego Centrum Usług Społecznych wmurowano kamień węgielny.

Małgorzata Czapla prezesuje organizacji. Kobieta energiczna. O takich mówią: wie, po co żyje.

- Gdyby nie było tej szkoły górniczej, to przez kolejne lata musielibyśmy gonić marzenia. Będziemy mogli roztoczyć kompleksową, wieloaspektową opiekę nad osobami chorymi, niesamodzielnymi. To takie uzupełnienie dotychczasowej opieki środowiskowej o opiekę dzienną i całodobową, takie krótsze lub dłuższe wyręczenie rodziny i opiekunów, aby mogli odpocząć, złapać oddech w przedłużającej się trudnej opiece nad swoim bliskim.

Ruch hospicyjny ma trzy wieki tradycji, ale od kilkudziesięciu lat kojarzony jest głównie, i słusznie, z chorobami nowotworowymi. "Hospicjum to zwykle niewielka instytucja obejmująca opieką osoby umierające, będące w ostatniej fazie życia i cierpiące z powodu chorób przewlekłych (nowotworowe i inne o podobnym przebiegu), u których zakończono leczenie przyczynowe" - oto jedna z definicji tego, co powstanie w murach dawnej szkoły górniczej.

Nowotwory złośliwe są w Polsce drugą najczęstszą przyczyną zgonów. W wyniku tych schorzeń umiera rocznie ok. 96 tys. Polaków, co stanowi 25 proc. wszystkich zgonów. Coś jeszcze komentować, odpowiadać na pytanie: po co komu ten dom hospicyjny?

Hospicjum domowe
W 2015 r. szkoła przy Hubala-Dobrzyńskiego została zamknięta. Magistrat oddałby ją za darmo stowarzyszeniu. Prawo nie zezwalało. Parędziesiąt tysięcy za nieruchomość na 1,5-hektarowej działce to całkiem niewiele. Można było wystąpić o unijne dofinansowanie w wysokości ok. 5,5 mln zł, przeznaczone "na rewitalizację infrastruktury społecznej i zdrowotnej". Całkowity koszt inwestycji wyniesie ok. 8,5 mln zł.

- Utrzymujemy się z kontraktu z NFZ, dzięki zbiórkom publicznym i różnym darowiznom, głównie z odpisów 1 proc. od podatku dochodowego na działalność organizacji pożytku publicznego - podkreśla pani prezes i pokazuje wizualizację budowanego Hospicyjnego Centrum Usług Społecznych, bo tak się będzie nazywać formalnie placówka hospicyjna, świadcząca szeroko pojęte usługi: opiekuńcze, szkoleniowe, wsparcie psychologiczne, socjalne, wypożyczalnie sprzętu ortopedyczno-rehabilitacyjnego itp.

To, co ma powstać po ok. 15 miesiącach od wyłonienia wykonawcy w drodze przetargu generalnego, jest w gruncie rzeczy rozszerzeniem tego, co od 19 lat czyni Hospicjum Sosnowieckie im. św. Tomasza. Teraz prowadzi tzw. hospicjum domowe. Co to takiego? Z grubsza rzecz biorąc to opieka środowiskowa nad chorymi, dla których nie ma miejsca w szpitalach, wobec których nie podejmuje się już leczenia przyczynowego. 18 lekarzy, 18 pielęgniarek, 3 psychologów, 3 fizjoterapeutów, dwudziestu kilku stałych wolontariuszy i wielkie grono tzw. wolontariuszy akcyjnych. I pół tysiąca, co roku, podopiecznych, do których - wg prawideł NFZ - dwa razy w tygodniu ma przybyć pielęgniarka i dwa razy w miesiącu lekarz. Za to NFZ płaci (to się nazywa świadczenie kontraktowane). W Sosnowcu dbają o pacjentów znacznie częściej niż NFZ zakłada - tak mówią chorzy, tak dowodzą publikowane statystyki z działalności.

- Gdy powstanie Centrum, będziemy starać się o kontrakt, nawet jeśli na początku miałby on finansować tylko jakąś część łóżek, to będzie dobrze - realistycznie prognozuje prezes Czapla. Nie narzeka. Docenia to, co jest. — Kontrakt dla organizacji pozarządowej "non-profitowej", która działa w sposób ciągły, a nie od wydarzenia do wydarzenia, nawet niedoszacowany, jest ogromnie ważny. On pozwala bezawaryjnie funkcjonować.

Choroba nie wybiera
W Śląskiem, gdzie tzw. zachorowalność na raka (szczególnie w jego złośliwej postaci) jest szczególnie wysoka, hospicjów stacjonarnych jest stanowczo za mało. Kilka, a nie kilkanaście. Sosnowiecka placówka hospicyjna będzie tym, czym dziś jest tych kilka: będzie zapewniała pełną opiekę domową i stacjonarną, dzienną i całodobową. I nie tylko dla chorych nowotworowo.

- Cieszę się niezmiernie tym, co już udało nam się osiągnąć, i dziękuję wszystkim za wsparcie: górnictwu, miastu, Urzędowi Marszałkowskiemu, Unii Europejskiej, darczyńcom i wszystkim podatnikom, którzy co roku ten mały procencik od podatku przekazują na nasze konto. Dzięki temu udało nam się uzbierać przez lata wymagany finansowy wkład własny w inwestycję. I mam głęboką nadzieję, że w dalszym ciągu możemy na takie wsparcie liczyć. Choroba nie wybiera, coś o tym wiem i uważam, że powinniśmy o tym pamiętać.

W Polsce jest 7888 organizacji pożytku publicznego. W 2015 r. zebrały łącznie ponad pół miliarda złotych. Jedna czwarta kwoty trafiła do Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą". Dwie trzecie organizacji zebrało zaledwie kilkadziesiąt złotych. Sosnowiecka organizacja pożytku publicznego, budująca hospicjum w murach dawnej szkoły górniczej, ma szczęście, że nie jest w tej ostatniej grupie.

Pomyśl lokalnie
Małgorzata Czapla nie ma wątpliwości co do tego, że w dzisiejszym świecie konkurencja istnieje również w obszarach szlachetnych działań...

- Gdzie nam do takich liderów z ogromnym kapitałem i medialnym wsparciem? Możemy liczyć na życzliwą, tzw. szeptaną z ust do ust, reklamę realizowaną przez naszych podopiecznych i ich rodziny, a od kilku lat wspiera nas całkowicie gratisowo znany artysta, wspaniały człowiek - Jacek Cygan. Zachęca do przekazywania 1 proc. podatku na naszą rzecz. Myślę, że każdy z nas, podatników, mając prawo wyboru organizacji, która działa w sferze zadań publicznych, może zdecydować, czy obdaruje tę bardziej medialną, czy tę mniej medialną, działającą lokalnie czy globalnie, ale najważniejsze, aby w poczuciu swojego obywatelskiego obowiązku dokonał gestu wsparcia, który gwarantuje mu obowiązująca ustawa.

PS. Gdyby ktoś chciał myśleć lokalnie, oto numer konta bankowego stowarzyszenia: 46 1060 0076 0000 3200 0032 6767.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.