Od stycznia wzrosną nasze rachunki za prąd

Od stycznia wzrosną nasze rachunki. Według ekspertów Polacy zapłacą za energię elektryczną nawet o 30 proc. więcej. Dziś decyzję o uwolnieniu cen podejmie szef URE

. To już drugie w Polsce podejście do uwolnienia cen energii.

To już drugie w Polsce podejście do uwolnienia cen. Pierwsze – w listopadzie ubiegłego roku – zakończyło się fiaskiem - napisała \"Rzeczpospolita\".

Poprzedni prezes Urzędu Regulacji Energetyki zniósł obowiązek zatwierdzania taryf, ale potem stracił stanowisko. Mariusz Swora, gdy objął funkcję, od razu zapowiadał, że ceny mogą być wolne od 2009 r., o ile spełnione zostaną pewne warunki. Od tego czasu upłynęło 11 miesięcy i szef URE krytycznie ocenia sytuację na polskim rynku energetycznym. A to oznacza, że najpewniej nie zgodzi się, by firmy sprzedające energię dowolnie ustalały cenniki dla gospodarstw domowych. W przypadku firm sprzedawcy energii już od ponad roku nie muszą pytać prezesa urzędu o zgodę, by podnieść ceny.

Jeśli Mariusz Swora ogłosi dziś utrzymanie w 2009 r. obowiązku zatwierdzania taryf, można się spodziewać protestów firm i tego, że w najbliższych tygodniach złożą w URE wnioski o podwyżki cen.

Według ekspertów ceny energii od początku 2009 r. mogą wzrosnąć o 20 – 30 proc. Wysokość podwyżki zależeć będzie od negocjacji między kopalniami i elektrowniami, a także cen, jakie te ostatnie zaoferują w kontraktach na 2009 r. firmom handlującym energią.

Jeśli ceny nie zostaną uwolnione, a prezes URE zgodzi się na to, by energia dla odbiorców indywidualnych podrożała o 20 – 30 proc., to ich rachunki wzrosną o 10 – 15 proc. Sama energia stanowi bowiem mniej więcej połowę całej opłaty, reszta to koszty związane z jej dostarczeniem.

Osoby indywidualne i rodziny są jedynymi, których URE chroni przed nadmiernym wzrostem cen. Ale to trudne zadanie, bo sytuacja w energetyce wyjątkowo nie sprzyja klientom. Elektrownie podwyższają ceny, bo rosną im koszty zakupu węgla kamiennego (głównego paliwa), i wkrótce będą musiały nabyć jeszcze pozwolenia na emisję dwutlenku węgla. Firmy handlujące energią płacą więc więcej w elektrowniach i muszą jeszcze dokupować tzw. zieloną energię (z odnawialnych źródeł), której cena przewyższa węglową. Wszystko to powoduje, że rachunki za energię w polskich rodzinach są coraz wyższe i tak będzie też w 2009 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.