Od stycznia do września tego roku wydobycie surowca energetycznego wyniosło 30,2 mln t

1657824444 24 weglokoks

fot: Materiał prasowy/Węglokoks

Do importu 2 mln t węgla odpowiedniego dla gospodarstw indywidualnych została zobowiązany, obok PGE Paliwa, także Węglokoks

fot: Materiał prasowy/Węglokoks

Produkcja węgla jest mniejsza niż w minionym roku. Dlaczego tak się dzieje, skoro wydobycie miało rosnąć? – Przyczynami niewykonania planów wydobywczych są nadzwyczajne zdarzenia wynikające z trudnych warunków geologiczno-górniczych – argumentował w Sejmie Piotr Pyzik, wiceminister aktywów państwowych.

Od kilku miesięcy dane dotyczące produkcji węgla nie są optymistyczne. Na dodatek stoją w sprzeczności z deklaracjami, że wydobycie ma się zwiększać. W minionym tygodniu dane produkcyjne dotyczące lipca przedstawił katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu. Wynika z nich, że w tym miesiącu polskie kopalnie wyprodukowały prawie 4 mln t węgla kamiennego. To gorszy wynik niż miesiąc wcześniej (w czerwcu br. produkcja wyniosła 4,4 mln t) i rok wcześniej (w lipcu 2021 r. było to 4,3 mln t). Na dodatek lipcowa miesięczna produkcja węgla była najniższa w tym roku.

O sytuacji w górnictwie i produkcji węgla w miniony piątek, 4 listopada, mówił w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik. Jak poinformował, w okresie od stycznia do września wydobycie węgla energetycznego wyniosło 30,2 mln t (w tym 28,9 mln t w spółkach Skarbu Państwa), zaś krajowa sprzedaż tego surowca osiągnęła 30,86 mln t. Jeśli chodzi o krajową produkcję węgla energetycznego i koksowego, to w pierwszych trzech kwartałach wyniosła ona ok. 39,5 mln t wobec ok. 40,9 mln t w analogicznym okresie minionego roku.

Jak wskazał Pyzik, w trzech kwartałach kopalnie wydobyły o ok. 300 tys. t węgla mniej, niż planowano. Dodał, że plany te zostały zwiększone po agresji Rosji na Ukrainę. 

Agresja zmieniła plany
– Plany przyjęte po wybuchu wojny zawierają wyższe cele, gdyż wydobycie węgla kamiennego w spółkach wydobywczych objętych pomocą publiczną miało systematycznie maleć. Sytuacja diametralnie zmieniła się po 24 lutego, dlatego podjęto decyzję o aktualizacji planów wydobywczych na bieżący rok – wskazał Pyzik.

Wiceminister aktywów państwowych jako powód mniejszego wydobycia wskazał nadzwyczajne zdarzenia, wśród których wymienił m.in. wstrząsy, pożary endogeniczne, zapalenia metanu i zaburzenia geologiczne.

– To jest niezwykle istotne, bo to są specyficzne, bardzo trudne warunki, które mają znaczący wpływ na poziom wydobycia. Przyczynami niewykonania planów wydobywczych są nadzwyczajne zdarzenia wynikające z trudnych warunków geologiczno-górniczych – mówił Pyzik.

– Nie chcemy wydobywać węgla kosztem zdrowia i życia górników – dodał wiceminister.

Na trudne warunki geologiczne jako powód mniejszego wydobycia wskazał również Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności i szef tego związku w Polskiej Grupie Górniczej.

– W tym roku planu, który zakładał wydobycie 23 mln ton węgla, nie wykonamy. Natomiast jeśli nie pojawią się jeszcze jakieś nieprzewidziane zdarzenia górniczo-geologiczne, to ta różnica nie będzie bardzo duża – według moich szacunków do wykonania planu może zabraknąć ok. 400 tys. ton. Taki wynik produkcyjny i tak powinniśmy traktować jak duży sukces, biorąc problemy, które mamy w poszczególnych kopalniach: konieczność zatrzymania ścian w katowickich kopalniach Staszic i Wesoła, ograniczenia wydobycia na Rydułtowach i Jankowicach czy zapalenie ściany w Sośnicy. To są rzeczy, których nie dało się przewidzieć, są niezależne od górników, a ich zignorowanie mogłoby mieć fatalne następstwa, a przecież nikt nie będzie wysyłał ludzi w niebezpieczne rejony i ryzykował nieszczęście. Trzeba tu też podkreślić, że przez cały czas w soboty i niedziele próbujemy to wydobycie odbudować – powiedział Hutek. 

Problemy ze sprzętem
Szef górniczej „S” odniósł się także do obaw, że to właśnie zintensyfikowane wydobycie w ostatnich miesiącach mogło wpłynąć na problemy kopalń.

– Absolutnie nie zgadzam się z zarzutami, że problemy pogłębiło bardziej intensywne wydobycie w ostatnich miesiącach. Prawdziwym problemem, który ma w tym przypadku znaczenie, są problemy ze sprzętem. W ciągu ostatnich lat praktycznie nie było w tym obszarze żadnych inwestycji, kopalń nie było stać na kupowanie nowego sprzętu, a jedynie stary był regenerowany. W ostatnim czasie pojawiły się też problemy z serwisowaniem sprzętu. Mam nadzieję, że teraz, kiedy jest koniunktura na węgiel, zapowiedzi dotyczące tego, że sprzęt będzie na bieżąco odnawiany, zostaną dotrzymane – dodał związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.