Od piątku utrudnienia na tyskim odcinku drogi nr 1

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przebudowa czterokilometrowego odcinka arterii wylotowej z miasta w kierunku zachodnim ma potrwać 20 miesięcy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od piątku kierowcy podróżujący drogą krajową nr 1 przez Tychy powinni spodziewać się utrudnień w rejonie węzła trasy z tyską al. Niepodległości. Wiadukt głównej drogi na czas remontu będzie zamknięty, ruch będzie odbywał się drogami zbiorczymi oraz rondem.

Jak poinformował w środę, 18 września, tyski magistrat, będzie to naprawa fragmentu oddanej do użytku pięć lat temu trasy - wykonywana w ramach gwarancji. W kilku miejscach przebudowane zostaną warstwy konstrukcyjne drogi - wraz z wymianą nawierzchni. Zgodnie z planem remont ma zakończyć się jeszcze w tym roku.

Cytowany w informacji miasta zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach ds. realizacji inwestycji Arkadiusz Bąk przypomniał, że problem z nasypami w części dojazdowej do wiaduktu nad rondem kończącym al. Niepodległości był już widoczny na etapie budowy. Aby zapobiec przemieszczaniu się gruntów pod nasypem, zbudowano specjalną palisadę, która miała wzmocnić podłoże.

Od tego momentu obiekt pozostawał pod kontrolą geodezyjną.

- Choć w wyniku pomiarów oraz badań właściwości fizykochemicznych nie stwierdzono ponadnormatywnych osiadań nasypów, to jednak na przełomie 2015 r. i 2016 r. zaobserwowano niewielkie deformacje warstw konstrukcyjnych nasypu - wskazał Bąk.

- To efekt tzw. "puchnięcia" części rdzenia nasypu, skutkiem czego doszło do powstania nierówności na drodze - wyjaśnił wicedyrektor miejskiej spółki. Dodał, że w miejscach, gdzie powstały nierówności, nawierzchnię trzeba było cienko frezować. Były to jednak działania doraźne.

- Z decyzją o docelowej naprawie musieliśmy poczekać do chwili, aż reakcje, jakie zachodziły w rdzeniu, ustąpią. Obecnie wyniki badań potwierdziły, że proces się zatrzymał i możemy przystąpić do pracy. Kierowców przepraszamy za wszelkie niedogodności i utrudnienia związane z remontem, a także prosimy o ostrożną jazdę - wskazał Bąk.

Prace gwarancyjne mają odbywać się w ramach gwarancji, co oznacza, że koszty poniesie wykonawca przebudowy tyskiego odcinka drogi nr 1, firma Polimex Mostostal. Inwestycja tyskiego samorządu, która udrożniła tranzyt przez miasto w osi północ-południe, zakończyła się w drugiej połowie 2014 r.

Warta 122,2 mln zł netto modernizacja DK1 w Tychach była największą inwestycją drogową ostatnich lat w tym mieście. Przebudowa 6,4 km dwupasowej trasy objęła m.in. budowę bezkolizyjnych skrzyżowań, oddzielenie ruchu lokalnego od tranzytowego oraz budowę podziemnych przejść dla pieszych. Prace pierwotnie miały skończyć się na początku 2014 r.

Opóźnienia związane były m.in. z kłopotami finansowymi wykonawcy, a także warunkami geologicznymi. Choć bowiem pierwotne wyniki badań geologicznych w rejonie węzła z al. Niepodległości wypadały pomyślne, potem pojawiła się konieczność wzmocnienia podłoża w rejonie nasypów głównej trasy.

Już po oddaniu do użytku na nawierzchni nasypów w rejonie węzła z al. Niepodległości pojawiły się deformacje, wymagające m.in. frezowania. Był to jedyny odcinek trasy z ograniczeniem prędkości do 50 km/h. Pozostałe, projektowe ograniczenia to 70 km/h - między węzłami z al. Piłsudskiego i z drogą nr 86 oraz do 100 km/h - na pozostałych odcinkach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).