Od piątku Dni Zachodniopomorskiego w Katowicach

Kilkudziesięciometrową plażą, pokazami, happeningami i prezentacjami oferty turystycznej woj. zachodniopomorskiego, samorządy tego regionu będą promować się w najbliższy weekend w Katowicach.

Jak przekonywali podczas wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach organizatorzy imprezy, mieszkańcy Zachodniopomorskiego uważają, że to właśnie Ślązacy najliczniej odwiedzają ich nadmorskie kurorty. Dlatego tegoroczna prezentacja tego regionu - po podobnych w ubiegłych latach w Poznaniu i Wrocławiu - odbędzie się w Katowicach.

Na niedawno wyremontowanych, zamkniętych dla samochodów katowickich ulicach Mariackiej oraz Stanisława zainscenizowana zostanie plaża o długości ok. 80 m. Będzie tam można np. odpocząć na ustawionym na piasku i wśród zieleni leżaku, słuchając szumu fal i patrząc na morze lub inne pejzaże wyświetlane na ekranach multimedialnej sceny.

Obłożona ekranami estrada stanie na skrzyżowaniu ulic Mariackiej i Stanisława. Na scenie, popołudniami od piątku do niedzieli, prezentować się będą nadmorscy wykonawcy: zespoły, orkiestry i kabarety. Obok staną m.in. wioska wikingów z pokazami walk i rzemiosł oraz dwa ciągi namiotów, w których gminy regionu prezentować będą swoją ofertę.

Imprezie nadano hasło \"Morze na ul. Mariackiej\". By wytworzyć na tej zaniedbanej dawniej katowickiej ulicy atmosferę wakacji, organizatorzy m.in. rozłożą na bruku trawniki z oczkami wodnymi, a na ulicznych latarniach rozwieszą nawiązujące do morskich fal lekkie niebieskie tkaniny. Z głośników popłynie śpiew ptaków, szum morza czy dźwięki syreny okrętowej.

Wokół Mariackiej rozchodzić ma się też zapach nadmorskiej kuchni. Przy plaży urządzona zostanie tawerna, w której będzie można zjeść m.in. rybną zupę czy rybę smażoną lub wędzoną. Organizatorzy nie przewidują głośnych, widowiskowych imprez, chcąc promować swój region jako strefę spokoju, a jednocześnie aktywności sportowej i rekreacyjnej.

Katowiczan do udziału w Dniach Zachodniopomorskiego mają zachęcać wędrujący po centrum miasta mimowie i szczudlarze. Przy wlotach do miejsca imprezy od uczęszczanych ulic Warszawskiej i Francuskiej staną dmuchane latarnie morskie. Prezentację regionu uzupełni wystawa fotograficzna walorów przyrodniczych regionu.

W ramach Dni Zachodniopomorskiego w Katowicach w piątek odbędzie się też konferencja promocyjna \"Zachodniopomorskie i Polska nad wodą\". Koszt katowickiej imprezy wyniesie ponad 650 tys. zł. Plany samorządu woj. zachodniopomorskiego obejmują organizację kolejnych Dni w przyszłych latach m.in. w Berlinie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.