fot: Kajetan Berezowski
Grzegorz Lot tłumaczy przyczyny decyzji zarządu Vattenfall o obniżce cen prądu
fot: Kajetan Berezowski
To już druga od początku 2009 r. obniżka cen energii elektrycznej dla odbiorców hurtowych. Po kwietniowej, która wyniosła 4,1 proc. przyszła kolej na kolejne cięcie – tym razem od 5 do 7,2 proc. w zależności od wybranej oferty. Przy okazji koncern wprowadza niższe ceny dla gospodarstw domowych – o 2 proc.
O problemach branży energetycznej mówili eksperci Vattenfalla podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach. Na pytanie, czy w zawiązku ze spadkiem cen węgla należy oczekiwać kolejnych obniżek, Grzegorz Lot, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Vattenfall nie był mimo wszystko wielkim optymistą:
- Gdy wyjdziemy z kryzysu, to bardzo prawdopodobne, że węgiel zdrożeje i jeśli nie będzie go pod dostatkiem na rynku krajowym, pojawi się z pewnością droższa konkurencja. Energia jest obecnie towarem, a jej ceny reguluje rynek – przyznał Lot.
W ostatnim czasie cena emisji jednej tony CO2 spadła praktycznie o ponad połowę i waha się dziś na poziomie 10 euro. To również nie pozostaje bez wpływu na sytuację energetyki. Ale i pod tym względem pewnie dużo się jeszcze do końca roku zmieni.
Pesymiści są zdania, że kolejne zmiany cen prądu przyniosą mimo wszystko podwyżki. Od 1 stycznia 2010 r, wchodzą bowiem w życie nowe regulacje związane z koniecznością zakupu większej ilości energii zielonej, która do tanich nie należy.
Vattenfall broni się więc, jak może, przed dużymi skokami cen proponując odbiorcom rozmaite rabaty. Za skorzystanie z faktury elektronicznej firma jest w stanie dać 50 proc. rabat na opłatę stałą. Ponadto, już niebawem, odbiorcy indywidualni otrzymają do swych skrzynek pocztowych nową ofertę produktów, a także kupony z pięćdziesięcioprocentowym rabatem na zakup energooszczędnych świetlówek, dzięki czemu będą mogli zaoszczędzić przeciętnie do 80 zł rocznie.
Warto zauważyć, że w latach 2008-2009 klienci Vattenfalla zakupili aż 182 tys. promocyjnych żarówek, co przekłada się również na ochronę środowiska naturalnego. Nie zostało bowiem wyemitowanych 7 tys. ton CO2 czyli 3100 ton węgla.