Od kwietnia 2022 r. w Rybniku będzie 30 proc. elektrycznych autobusów miejskich

1592468370 solaris urbino electric

fot: Solaris

Autobusy jednorazowo zapewnią podróż przynajmniej 80 pasażerom, dla 26 z nich przewidziano miejsca siedzące

fot: Solaris

Od kwietnia 2022 r. na ulice Rybnika wyjechać mają 23 autobusy elektryczne - to blisko 30 proc. floty autobusów miejskich kursujących po mieście. Pojazdy elektryczne w Rybniku to jeden z elementów poprawy jakości tamtejszej komunikacji miejskiej.

Jak przypomniał rybnicki magistrat, autobusy elektryczne będą efektem przetargu na 10-letnią obsługę komunikacyjną z wykorzystaniem co najmniej 23 ekologicznych autobusów: CNG, LNG lub elektrycznych - przeprowadzonego w br. przez rybnicki Zarząd Transportu Zbiorowego. W przetargu wygrała firma Kłosok, która zaoferowała obsługę linii autobusami elektrycznymi za 127, 1 mln zł brutto.

Po wygraniu przetargu firma Kłosok zamówiła w Solarisie 11 nowych autobusów elektrycznych 12-metrowych i 5 autobusów 18-metrowych, przegubowych. Ponadto przewoźnik kupił 5 minibusów K-Bus E-Solar III oraz 2 minibusy MAN e-TGE.

- Sukcesywnie zmieniamy oblicze naszego transportu. Te 23 pojazdy to blisko 30 proc. autobusów, które obecnie jeżdżą po rybnickich drogach. Autobusy elektryczne na pewno poprawią komfort podróży i przyczynią się do poprawy stanu środowiska naturalnego - ocenił prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Stawiamy na ekologiczny i dostosowany do potrzeb pasażerów transport - dodał.

Rybnicki samorząd zapowiedział, że w 2022 r. na pasażerów w mieście będą czekały kolejne nowe rozwiązania i udogodnienia.

Jeszcze do końca 2021 r. na przystankach Plac Wolności i Sąd powinny zostać zamontowane defibrylatory - służące do ratowania życia przy zatrzymaniu akcji serca. Do końca lutego 2022 r. na przystanku Paruszowiec-Piaski Mikołowska zamontowany zostanie witacz, na którym znajdą się postacie zgodne z systemem identyfikacji wizualnej miasta oraz napis Rybnik piyknie Was wito.

Do końca lutego przyszłego roku w mieście zamontowanych zostanie też 11 automatów biletowych, doładowujących bilety okresowe i e-karty na przejazdy jednorazowe. Część urządzeń będzie obsługiwała wszystkie płatności, pozostałe - wyłącznie płatności bezgotówkowe. Biletomat przy dworcu kolejowym będzie również wydawał e-karty, a ten na Placu Wolności będzie miał funkcję wpłatomatu urzędowego.

Dzięki defibrylatorom zwiększy się bezpieczeństwo czekających na autobus pasażerów. Witacz w stylistyce miejskiej pokaże przyjezdnym gościnność Rybnika, mieszkańcom będzie zaś przypominał o tym, że wracają do domu. Przymierzamy się też do modernizacji systemu e-karty; biletomaty na pewną ułatwią jej doładowywanie - wyjaśnił dyrektor Zarządu Transportu Zbiorowego Łukasz Kosobucki.

Ponadto, na wybranych przystankach w mieście wymieniono już stare betonowe wiaty. Nowe konstrukcje mają moduły, które zostaną obsadzone roślinnością.

Dla centralnego przystanku Plac Wolności projektowana jest specjalna wiata, wyposażona w oświetlenie adaptacyjne, ławki i szyby grzejne, ładowarki urządzeń mobilnych i panele fotowoltaiczne. Na tylnej ścianie oraz dachu wiaty znajdą się moduły roślinne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.