Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.60 PLN (-1.41%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.80 PLN (-3.60%)

ORLEN S.A.

145.64 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.40 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.43 PLN (+1.16%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-0.59%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.35 PLN (+0.23%)

Złoto

4 547.15 USD (-0.58%)

Srebro

76.62 USD (-1.88%)

Ropa naftowa

110.51 USD (+1.31%)

Gaz ziemny

3.05 USD (+0.96%)

Miedź

6.23 USD (-1.58%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.60 PLN (-1.41%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.80 PLN (-3.60%)

ORLEN S.A.

145.64 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.40 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.43 PLN (+1.16%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-0.59%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.35 PLN (+0.23%)

Złoto

4 547.15 USD (-0.58%)

Srebro

76.62 USD (-1.88%)

Ropa naftowa

110.51 USD (+1.31%)

Gaz ziemny

3.05 USD (+0.96%)

Miedź

6.23 USD (-1.58%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Od kostki czy od szyi? Oto jest pytanie. Dwaj ratownicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW mają już ten dylemat z głowy

fot: Kajetan Berezowski

Arkadiusz Majtler i Tomasz Walo prezentują swe ciała pokryte tatuażami

fot: Kajetan Berezowski

 

Tatuaże najprawdopodobniej symbolizowały status społeczny, wiedzę magiczną, a często również siłę fizyczną. Miały bardzo ważne znaczenie dla amerykańskich Indian. Ich symbolika odsyłała bowiem do mistycznego świata przodków. Tatuaże zdobiły ciała brytyjskich monarchów: Edwarda VII i Jerzego V. Kazał go sobie wykonać także następca austro-węgierskiego tronu, arcyksiążę Franciszek Ferdynand. Z czasem przestały być popularne. Jeszcze tak niedawno temu tatuaże stanowiły tabu. Uważano je za produkt subkultury więziennej.

Czasy jednak się zmieniają, a wraz z nimi mody. Tatuują się młodzi i starsi, bez względu na status społeczny i finansowy. Arkadiusz Majtler i Tomasz Walo, ratownicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW, również ozdobili swe ciała artystycznymi malowidłami. Pierwszy postanowił, że zrobi to z dołu do góry, drugi wybrał odwrotny kierunek. 

Pierwsze dzieło
– Tatuaż fascynował mnie od najmłodszych lat. Kiedyś miałem okazję obejrzeć film o meksykańskich kartelach. Ciała jego bohaterów były niemalże w całości pokryte kolorowymi malowidłami. Jeszcze zanim nastała moda na tatuaże, ja już byłem na nie zdecydowany. Chciałem mieć takie ciało, barwne, ozdobione artystycznymi rysunkami. W końcu zdecydowałem się na pierwszy tatuaż. Wykonałem go w jednym z katowickich salonów. Przedstawiał wampirzycę. Dziś mam ich na sobie dziesiątki. Dobrze mi z nimi. Kiedy rano wstaję i spoglądam w lustro, jestem zadowolony – mówi Tomasz Walo.

Jak sam przyznaje, nie miał pomysłu, w którym miejscu ulokować ten pierwszy. W końcu podjął decyzję, że zacznie zdobić skórę z góry na dół – padło na szyję.

– Ja swój pierwszy tatuaż poleciłem wykonać na kostce. Zaczęło się skromnie, od literki „A”, symbolizującej moje imię. Potem pomyślałem, że kolejne pójdą z dołu w górę – wspomina Arkadiusz Majtler.

Tomasz Walo przyznaje, że duże wrażenie zrobiły na nim również komiksy. I z tego względu zdecydował się na tzw. rękaw. Miłośnicy tatuaży zwykle starannie go planują. Ze szczegółami opowiadają tatuatorowi, jak ma wyglądać, zanim ten wbije im w skórę pierwszy tusz. Rękaw Tomasza Walo przedstawia postacie komiksowe z Marvela. Bardzo dobrze rozpoznawalni są: Hulk, Wolverine, Iron Man, Kapitan Ameryka. Tego rodzaju kompozycjom często towarzyszą motywy roślinne, geometryczne lub losowo wybrane wzory, wpisujące się w stylistykę głównego rysunku. Plecy ratownika z Chwałowic to już sztuka japońska. Tego rodzaju tatuaże powstają na bazie pięciu podstawowych barw – czerwieni, czerni, indygo, żółci oraz zieleni. Charakteryzują się bardzo bogatym wzornictwem i typowo japońską symboliką. Smoki oznaczają męskość i energię. Węże, często ze skrzydłami i ogromnymi pazurami, są uosobieniem zaciekłości, ale też przynoszą szczęście, podobnie jak drapieżne zwierzęta. Wreszcie kwiaty lotosu i wiśni – to najczęściej spotykane elementy. Istnieje powszechne przekonanie, że to właśnie tatuaż japoński jest najlepszym narzędziem do tego, aby bezpośrednio na swoim ciele zaprezentować w sposób najbardziej wyrazisty własne cechy charakteru. Nie każdy tatuator jest jednak w stanie sprostać zadaniu.

– Dlatego, aby móc się cieszyć prawdziwym dziełem, należy wybrać doświadczonego artystę. A to już niejednokrotnie kosztuje spore pieniądze. Dlatego warto trzy razy zastanowić się nad wyborem uznanego specjalisty, eksponującego swoje prace i sukcesy np. na stronach internetowych – wskazuje Tomasz Walo.

Arkadiusz Majtler z kolei upodobał sobie tematy indiańskie. Kiedyś, dawno temu, służyły one głównie do identyfikacji członków danej grupy. Współcześnie wyrażają takie cechy jak: dzielność, uporczywość i odwaga, ale też mistykę i uduchowienie. Wrażenie robią zwłaszcza rysunki barwnych pióropuszy symbolizujących upadek wroga, wilków, orłów i niedźwiedzi, podkreślających takie cechy charakteru jak odwaga, waleczność i lojalność. 

Po wszystkim to boli
– Tatuowanie to nie taki łatwy zabieg, jakby się wydawało. Bywa, że na wykonanie jednego wizerunku trzeba poświęcić kilka, a nawet kilkanaście godzin. Miałem taki rok, że w ciągu 12 miesięcy wykonałem 10 tatuaży. To sporo. Tatuowanie ma jedną wadę – po wszystkim to boli. Zaczyna się dwie godziny po seansie, a kończy…to już problem indywidualny i kwestia odporności na ból. Miesiąc bez basenu, bez sauny, cały czas opatrunki, smarowanie i kontrola, czy nie doszło do zakażenia – wyjaśnia Tomasz Walo.

– Są miejsca na ciele bardziej narażone na ból, to wszędzie tam, gdzie jest cieńsza skóra, na zgięciach kończyn, poza tym na kręgosłupie, plecach, na klatce nie. W wyniku tatuowania powstaje rana. Trzeba się liczyć z infekcją bakteryjną – wtrąca Arkadiusz Majtler.

Wiele zależy od umiejętności tatuatora i zastosowanych tuszów. Najbardziej wchłania się czerń. Tusze kolorowe najmniej się przyswajają. Tatuaże trzeba poprawiać, nawet trzy razy. Biały tusz wchłania się najtrudniej. Często tatuator nie ma wyboru, musi pracować w ranie.

Tomaszowi Walo nie pozostało na ciele wiele miejsca na kolejne dzieła.

– Jeszcze coś się wygospodaruje, może na dłoniach. Gry komputerowe, Mortal Kombat, postać komiksowa. Twarzy nie ruszę – opowiada o swoich planach.

– Kiedyś tatuator zaproponował mi wizerunek górnika na udzie. Pojechaliśmy na konwencję tatuażu. Podobał się, ale nagrody nie dostał – wspomina.

Plany na przyszłość ma także Arkadiusz Majtler. Rozważa kolejne scenariusze. Elementy indiańskie umieści najprawdopodobniej na jednej nodze, drugą pozostawi bez tatuaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.