Od górnictwa tak łatwo się nie odejdzie

fot: Maciej Dorosiński

- Moim zdaniem za ok. 30 lat w Polsce połowa energii prawdopodobnie będzie pochodzić z atomu, do 20 proc. energii z odnawialnych źródeł, a reszta, czyli ok. 30 proc. – mimo wszystko – z węgla - uważa Henryk Stabla

fot: Maciej Dorosiński

- Wielokrotnie mówiłem, że od górnictwa tak łatwo się nie odejdzie. Póki co, w Polsce nie mamy atomu. Ponadto u nas nie świeci słońce przez 365 dni w roku i nie wieje aż tak dużo i mocno - powiedział Henryk Stabla, prezes Grupy Carboautomatyka w rozmowie z portalem netTG.pl na temat zmian w górnictwie, które dotkną nie tylko spółki węglowe, ale także całe ogromne zaplecze dostarczające produkty i usługi. 

- Zmiany w górnictwie dotkną nie tylko spółki węglowe, ale także całe ogromne zaplecze dostarczające produkty i usługi. Koniecznością stanie się przystosowanie do kurczącego się rynku związanego z wydobyciem węgla kamiennego.
- Już od paru lat przygotowujemy się do tych zmian, które niestety są nieuchronne. W ostatnich miesiącach można zauważyć, że proces transformacji górnictwa znacząco przyspieszył. Dlatego staramy się wejść na inne rynki, te pozagórnicze. Wszystkie firmy funkcjonujące w Grupie Carboautomatyka, pod tym względem skupiają się od pewnego czasu na dwóch zasadniczych aspektach.

Po pierwsze, wchodzą na te rynki z urządzeniami dopasowanymi do potrzeb odbiorców spoza górnictwa, a po drugie stawiają na eksport. Oczywiście musimy uwzględnić, że możliwości eksportowe w czasie pandemii są mocno ograniczone. Jednak pomimo sytuacji udaje się nam robić coś w tej materii. Może cieszyć fakt, że dziś każda z firm wchodząca w skład Grupy ma pomysł na przyszłość. Są opracowane plany, które chcielibyśmy zrealizować w perspektywie kilku lat, przy założeniu, że część naszej działalności skierujemy poza górnictwo.

- Co zatem zastąpi węgiel w przypadku Grupy Carboautomatyka?
- Nasze produkty i usługi są głównie przeznaczone dla przemysłu ciężkiego, ale bierzemy też udział w innych projektach. Jako podwykonawcy pracowaliśmy m.in. przy modernizacji Stadionu Śląskiego, czy tak jak obecnie realizujemy prace na stadionie w Sosnowcu. Właśnie budownictwo użyteczności publicznej jest jednym z tych obszarów, w których jesteśmy obecni. Ponadto angażujemy się nie tylko w węgiel, ale też w miedź, siarkę czy sól. Nasze urządzenia po modyfikacjach nadają się do wykorzystania przy wydobyciu tych surowców.

- Niektóre ze spółek coraz głośniej mówią także o wejściu w odnawialne źródła energii. Czy to też możliwy kierunek dla Carboautomatyki?
- Przymierzamy się także do takich przedsięwzięć i chcemy w nich także zaistnieć. Może na początku w zakresie dostaw pewnych elementów niezbędnych do tworzenia takiej infrastruktury, ale w przyszłości być może już skupimy się na budowie całych farm fotowoltaicznych. Liczymy również, że projekty te będą wspierane przez dopływ środków z zewnątrz.

- Dość łatwo mówi się, że w 2049 r. nastąpi koniec górnictwa węgla kamiennego. Jak według pana będzie wyglądał ten proces?
- Wielokrotnie mówiłem, że od górnictwa tak łatwo się nie odejdzie. Póki co, w Polsce nie mamy atomu. Ponadto u nas nie świeci słońce przez 365 dni w roku i nie wieje aż tak dużo i mocno.

Dlatego moim zdaniem za ok. 30 lat w Polsce połowa energii prawdopodobnie będzie pochodzić z atomu, do 20 proc. energii z odnawialnych źródeł, a reszta, czyli ok. 30 proc. – mimo wszystko – z węgla. Oczywiście jego udział w miksie energetycznym z roku na rok będzie się zmniejszać. Trzeba będzie sobie jednak zadać jedno zasadnicze pytanie – czy ten węgiel będzie nasz, czy z eksportu? Póki co, raczej nie zamienimy szybko elektrowni węglowych na inne źródła. Ten cały proces musi trochę potrwać. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.