Od entuzjazmu po spadek poparcia. Jak zmieniało się poparcie Polaków dla euro?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Przeciwko przyjęciu euro jest 56 proc. badanych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Największy entuzjazm wobec euro Polacy okazali w 2002 r., gdy 64 proc. ankietowanych poparło jego wprowadzenie, jeszcze zanim Polska weszła do UE. W 2017 r. za euro było już tylko 22 proc. respondentów.

PAP przeanalizowała wyniki badań CBOS z lat 2002-2024 dotyczących poparcia Polaków dla zastąpienia złotego wspólną walutą Unii Europejskiej - euro. Z analizy wynika, że najwięcej zwolenników euro było w 2002 r., jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Wtedy 35 proc. pytanych odpowiedziało “zdecydowanie tak“, a 29 proc. “raczej tak“. Przeciw było 22 proc. respondentów: 13 proc. wskazało odpowiedź “raczej nie“, a 9 proc. “zdecydowanie nie“. W 2002 r. odnotowano też największą grupę niezdecydowanych, która stanowiła 14 proc. badanych.

- 2002 r. to był okres, kiedy aspiracje europejskie Polaków były dominującą postawą - powiedziała PAP szefowa CBOS dr hab. Ewa Marciniak. Jak wyjaśniła, Polacy myśleli wtedy o Unii Europejskiej całościowo, a euro było postrzegane jako ważny element procesu włączania się do wspólnoty.

Pozytywne nastawienie Polaków do waluty UE potwierdziły dwa sondaże CBOS z 2009 r. W styczniu wprowadzenie euro popierało 52 proc. badanych - 24 proc. odpowiedziało “zdecydowanie tak“, a 28 proc. “raczej tak“. W marcu odsetek zwolenników wzrósł o 1 pkt proc., do 53 proc. (24 proc. “zdecydowanie tak“ oraz 29 proc. “raczej tak“).

Rok później poparcie dla euro wyraźnie osłabło. W badaniu z 2010 roku na przyjęcie wspólnej waluty zgodziłoby się już tylko 41 proc. Polaków (15 proc. “zdecydowanie tak“ i 26 proc. “raczej tak“), podczas gdy przeciw było 49 proc. respondentów - 24 proc. wskazało odpowiedź “raczej nie“, a 25 proc. “zdecydowanie nie“.

Spadek poparcia zbiegł się w czasie z kryzysem zadłużeniowym Grecji, należącej do strefy euro. W 2010 r. inwestorzy przestali pożyczać temu krajowi pieniądze po tym, jak władze w Atenach przyznały się do podawania nieprawdziwych danych budżetowych. Aby zapobiec niewypłacalności, partnerzy z Unii Europejskiej oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy zatwierdzili trzy pakiety pomocowe na lata 2010-2018 o łącznej wartości 290 mld euro.

W zamian za pomoc finansową Grecja została zobowiązana do głębokich cięć wydatków publicznych, obniżek płac, podwyżek podatków, prywatyzacji oraz wdrożenia szerokiego pakietu reform mających uzdrowić finanse państwa. W efekcie grecka gospodarka skurczyła się o ponad jedną czwartą, a bezrobocie wzrosło do blisko 28 proc.

Od tamtego momentu stopniowo wzrastał odsetek Polaków przeciwnych wprowadzeniu euro. W 2017 r. przeciw zmianie waluty było już niemal trzy czwarte badanych (72 proc.). Spośród nich 45 proc. stanowczo nie zgodziłoby się na przyjęcie euro, a 27 proc. raczej by tego nie poparło. W tym samym czasie za wprowadzeniem wspólnej waluty opowiadało się jedynie 22 proc. ankietowanych, w tym 6 proc. “zdecydowanie tak“ i 16 proc. “raczej tak“.

W maju 2017 r. ówczesny wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki mówił, że “nie jest w tej chwili w interesie Polski być w strefie euro“, bo “nie chcemy tracić możliwości prowadzenia niezależnej polityki monetarnej“. Przekonywał, że “Polska i strefa euro to nie są dziś spójne względem siebie obszary walutowe“; Polska ma bowiem “inny przebieg cyklu koniunkturalnego“, “inną strukturę produkcji“, a także “innego rodzaju przewagi konkurencyjne“.

Rok później, w 2018 r., negatywny trend utrzymał się. Na przyjęcie euro nie zgodziłoby się 71 proc. Polaków, w tym 44 proc. stanowczo “nie“, a 27 proc. “raczej nie“.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami