Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 698.67 USD (-1.90%)

Srebro

72.03 USD (-4.26%)

Ropa naftowa

107.19 USD (+6.66%)

Gaz ziemny

2.87 USD (+2.10%)

Miedź

5.56 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 698.67 USD (-1.90%)

Srebro

72.03 USD (-4.26%)

Ropa naftowa

107.19 USD (+6.66%)

Gaz ziemny

2.87 USD (+2.10%)

Miedź

5.56 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Od Barbórki do śledzia

fot: ARC

Krzysztof Zaremba rozpoczyna kolejny babski comber

fot: ARC

Ostatki tuż-tuż, a pomyśleć, że jeszcze tak niedawno temu bawiliśmy się na Barbórkach. Czas ucieka, ale to nie znaczy, że brakuje okazji do zabawy. Za nami tłusty czwartek, a po nim ostatnia sobota karnawału i tradycyjny śledź. Dla Krzysztofa Zaremby i Janusza Lomani to okres wytężonej pracy na estradzie.

Jest listopad 1998 r. Trwa 6. edycja konkursu „Po naszymu, czyli po śląsku”. Wśród jego uczestników wybija się Krzysztof Zaremba z podgliwickich Przyszowic. Tryska humorem, elokwencją, widać, że potrafi porwać publiczność. Decyzją jury, któremu przewodniczy językoznawca i filolog, prof. Jan Miodek, tytuł Ślązaka Roku przypada właśnie jemu.

– To było dla mnie ogromne przeżycie i jednocześnie zaszczyt. Nie miałem wtedy pojęcia, że zwycięstwo w konkursie otworzy zupełnie nowy rozdział w moim życiu. Do Przyszowic przeprowadziłem się wraz z rodzicami z Opolszczyzny, gdzie się urodziłem. Mieszkaliśmy pomiędzy kopalniami: Sośnica, Makoszowy, Knurów-Szczygłowice, a od wschodu dochodzi do tego jeszcze ruch Halemba. Okna mojego mieszkania skierowane były w stronę kopalni Makoszowy. Śląskie klimaty towarzyszyły mi od rana do wieczora, nawet z domu nie musiałem wychodzić – opowiada Krzysztof Zaremba.

Już kilka dni po sukcesie rozdzwoniły się telefony, a to z domów kultury, a to z zakładów pracy. Wszędzie chcieli gościć pierwszego Ślązaka i posłuchać, co też ma do powiedzenia. A że potrafił wyartykułować to w niezwykle barwny sposób, jego popularność rosła. W końcu sam wcielił się w rolę prowadzącego zabawy karnawałowe.

Mundur w prezencie od orkiestry
– Kiedyś zaprosili mnie na karczmę piwną. Powiedzieli: przyjdź, powiesz coś górnikom. No i przyszedłem, powiedziałem i bardzo się to podobało. Na drugi rok, żeby było jeszcze lepiej, dostałem w podarunku od orkiestry mundur górniczy. Od tego czasu już regularnie prowadzę biesiady gwareckie, karczmy piwne i babskie combry. Przyznam się od razu, że górnikiem nigdy nie byłem, a na dół zjechałem chyba z pięć razy i to na Kopalni Guido – bije się w piersi Krzysztof Zaremba.

Jak ocenia dawniejsze i dzisiejsze biesiady górnicze?

– Na pewno kultura zabawy się podniosła. 20 lat temu po dwóch godzinach wielu uczestników imprez po prostu wynoszono z sali, ponieważ tak bardzo działał na nich wypity alkohol. Na przestrzeni lat bardzo się to zmieniło. Ludzie starają się trzymać fason do końca, kontrolują swoje możliwości w tym względzie. Pamiętam karczmy na zlikwidowanej już kopalni Makoszowy, na której pracowała połowa mojej rodziny. Ta sprzed niemal 25 lat, w której uczestniczyło 60 osób, była suto zakrapianą imprezą bez ładu i składu. Pięć lat później bawiono się już inaczej. Uczestnicy karczmy potrafili przez pięć godzin śpiewać. Była wspaniała atmosfera, bez żadnego pijaństwa – wspomina dalej Krzysztof Zaremba.

Niebawem Ślązak Roku dokooptował do prowadzenia imprez Janusza Lomanię, kolegę z Przyszowic.

– Gdy zaczęły się nasze wspólne występy, to postanowiliśmy, że będziemy bardzo pilnować kultury słowa i eliminować wszelkie wulgaryzmy z naszych skeczy i monologów. Myślę, że się to nam udaje – przyznaje Krzysztof Zaremba.

Do każdej biesiady obaj solidnie się przygotowują. Każda ma swój scenariusz, ale w praktyce najlepiej wychodzą te, podczas których w zabawę włącza się publiczność.

– To stara zasada. Ostatnio prowadziłem biesiadę, na której zjawiła się pewna pani dyrygent. Tak bardzo poważnie potraktowała swoją profesję, że poderwała do wspólnego śpiewania całą ławę. Taka zabawa z udziałem publiczności nigdy nie będzie monotonna. Niedawno w ramach biesiady gwareckiej odbył się konkurs piwny. Do boju stanęli dwaj piwosze. Olbrzym ważący może ze 150 kilo i szczuplutki, niepozorny zawodnik, którego z góry spisano na straty. Gdy wystartowali, oczom nie wierzyłem. Niepozorny w 5 sekund opróżnił dwa kufle – tak, że olbrzymowi szczęka opadła. Śmiechu było co niemiara. To są najweselsze momenty biesiad, ale bywają również te wzruszające. Najczęściej są to zbiórki charytatywne. Ludzie potrafią wylicytować najtańszy przedmiot za tysiące złotych, żeby tylko komuś ulżyć w cierpieniu – zwraca uwagę wodzirej z Przyszowic.

A na śledzia chowanie basa
Wytężona praca duetu śląskich wodzirejów zaczyna się już w listopadzie, kiedy ruszają karczmy piwne. Ciągną się one zwykle do końca pierwszej dekady stycznia. Potem górnicy bawią się na biesiadach karnawałowych, a już z początkiem lutego startują babskie combry.

– Ich tradycja przywędrowała na Śląsk z Małopolski. Najwspanialsze są te, odbywające się na śledzia, czyli ostatniego dnia karnawału. Wtedy mają wyjątkową oprawę i scenariusz. Zabawa kończy się o północy obrzędem „pochowanie basa”. Wraz z wybiciem północy milknie muzyka, a instrumenty muzyczne chowane są do futerałów. Na początku pochodu kroczy pani niosąca transparent z napisem „środa popielcowa”. To znak, że kończy się karnawał i nadchodzi okres postu. Za nią niesione są mary, na których leży instrument muzyczny: skrzypce, wiolonczela bądź gitara. Dalej kroczą płaczki, a na koniec ksiądz, czyli ja. Żegnany przez biesiadniczki instrument przykrywa się czarną płachtą i wynosi z sali. Na zakończenie panie przepraszają swoich mężczyzn za każde złe słowo i przyrzekają, że od tej pory będą dla nich dobre. Zabawa jest przednia – opowiada dalej Zaremba.

Jedno, co bardzo go niepokoi, to coraz częstsze zjawisko przybywania na biesiady górnicze w garniturach, swetrach i kolorowych T-shirtach, zamiast w odświętnych górniczych mundurach.

– To staje się już nagminne. Piętnuję podobne zachowania. Czerwona marynarka, białe spodnie, niebieskie buty, ja pytam, co się dzieje? Jakiś czas temu zwróciłem uwagę organizatorom pewnej biesiady w kopalni: „nie może być tak, że ludzie mają przyjść, napić się i zjeść golonkę, a wy odfajkować kolejną zabawę. Pozwalacie nie szanować naszej tradycji” – zagrzmiałem. No i poszło im w pięty. Na drugi rok było lepiej. Śmiejemy się z goroli, a dzisiaj mamy taki czas, że możemy się od nich uczyć kultury. Lubelska Bogdanka: węgiel, Kielce: żwiry i kamienie. Toruń, Bydgoszcz: kopalnie piasku. Wszędzie tam jeździmy i widzimy ludzi w mundurach górniczych! Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy przychodzą w „ancugach”. Przysłali zaproszenie z Kielc. Myślę sobie, kto nas tam przywita? Jedziemy, a tu przed nami 230 osób na sali. Wszyscy w mundurach i biesiada do rana. Dlatego powtarzam: miejmy szacunek do naszej tradycji, dla górnictwa. Ja noszę mundur górniczy z dumą, z szacunku dla tej branży i moich krewnych, którzy pracowali lata na kopalni – deklaruje Krzysztof Zaremba.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach nie zabraknie

Kierowcy mogą być spokojni, że paliwa na stacjach w Polsce nie zabraknie - zapewnił w środę na konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.