Od 1 stycznia zakaz pieców wyprodukowanych do 2017 r. i niespełniających norm klasy 3 i 4

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

To kolejny etap wdrażania tzw. uchwały antysmogowej woj. śląskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Od 1 stycznia 2026 r. na terenie woj. śląskiego zacznie obowiązywać zakaz używania instalacji grzewczych na paliwa stałe wyprodukowanych do 2017 r. i niespełniających norm klasy 3 i 4 pod względem granicznych wartości emisji zanieczyszczeń - wynika z ustawy antysmogowej tego regionu.

“Do końca 2025 r. wszystkie kotły wyprodukowane w latach 2013-17 i niespełniające norm klasy 3 lub 4 muszą zniknąć z domów w woj. śląskim“ - napisano na marszałkowskiej stronie internetowej przywracamyblekit.slaskie.pl. Uściślono, że od 1 stycznia 2026 r. eksploatacja takich urządzeń będzie zakazana.

To kolejny etap wdrażania tzw. uchwały antysmogowej woj. śląskiego. Zgodnie z obowiązującą tam od ośmiu lat uchwałą od 2022 r. stopniowo wchodzą w życie ograniczenia, które mają wyeliminować w regionie najstarsze i najbardziej emisyjne kotły. Przyjęta w 2017 r. uchwała była drugim takim aktem regionalnym w kraju, po woj. małopolskim.

Ograniczenia lub zakazy wynikające z uchwały obejmują całe woj. śląskie i cały rok kalendarzowy. Uchwała nie zakazuje spalania węgla czy drewna. Wprowadza natomiast zakazy lub ograniczenia, które mają spowodować stosowanie odpowiednich jakościowo paliw stałych w odpowiednich urządzeniach.

Zgodnie z uchwałą od 1 września 2017 r. w regionie zaczął obowiązywać zakaz palenia mułami, flotami, mokrym drewnem i węglem brunatnym.

“W instalacjach (...) zakazuje się stosowania: 1) węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla, 2) mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, 3) paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 proc. 4) biomasy stałej, której wilgotność w stanie roboczym przekracza 20 proc.“ - zapisano w uchwale.

Od przyjęcia uchwały zaczął obowiązywać nakaz stosowania przy wymianie lub budowie nowych instalacji centralnego ogrzewania tylko urządzeń piątej klasy lub lepszych (emitują one podczas spalania 10-15 razy mniej pyłów, niż pozaklasowe).

Z kolei w przypadku instalacji, które wydzielają ciepło lub wydzielają ciepło i przenoszą je do innego nośnika, dopuszczono tylko eksploatację takich urządzeń, które spełniają minimalne poziomy sezonowej efektywności energetycznej i normy emisji zanieczyszczeń dla sezonowego ogrzewania pomieszczeń określone w punkcie 1 i 2 załącznika II do Rozporządzenia Komisji (UE) 2015/1185 z 24 kwietnia 2015 r.

Uchwała wprowadziła też graniczne daty wymiany dotychczasowych instalacji niższych klas - rozłożone w zależności od ich wieku lub klasy emisji od początku 2022 r. do początku 2028 r.

Wymagania dla instalacji, których eksploatacja rozpoczęła się przed 1 września 2017 r., obowiązują od 2022 r. (dla instalacji eksploatowanych powyżej 10 lat), od 2024 r. (dla instalacji eksploatowanych 5-10 lat), od 2026 r. (poniżej 5 lat eksploatacji) oraz od 2028 r. (dla instalacji spełniających wymagania w zakresie emisji zanieczyszczeń dla klasy trzeciej lub czwartej).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.