Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (+0.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.00 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.34%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.39 PLN (-0.17%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (+1.24%)

Złoto

5 194.34 USD (+0.70%)

Srebro

87.32 USD (+2.28%)

Ropa naftowa

96.47 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.15%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (+0.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.00 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.34%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.39 PLN (-0.17%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (+1.24%)

Złoto

5 194.34 USD (+0.70%)

Srebro

87.32 USD (+2.28%)

Ropa naftowa

96.47 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.15%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Ochroniarze najsłabiej wynagradzani

fot: Kajetan Berezowski

Branże ochrony i sprzątania są bardzo mocno uzależnione od zamówień publicznych. Branża ochrony to 250 tys. pracowników, branża sprzątania - ok. 400 tys.

fot: Kajetan Berezowski

Konfederacji Lewiatan poinformowała portal górniczy nettg.pl, że jak wynika z rynkowej analizy porównawczej wynagrodzeń przeprowadzonej przez PwC, średni poziom miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego brutto pracowników ochrony oraz osób sprzątających w Niemczech, Czechach, Rumunii oraz na Węgrzech jest wyższy od pensji minimalnej w tych krajach o przynajmniej kilkadziesiąt procent.

Przykładowo, wysokość średniego wynagrodzenia pracownika ochrony w Czechach wynosi 3238 zł, podczas gdy minimalna miesięczna płaca kształtuje się na poziomie 1414 zł. Nawet w Rumunii, jednym z biedniejszych europejskich państw, standardem jest płacenie pracownikom pensji przewyższającej minimalne wynagrodzenie. Niestety, w Polsce pracownicy sektora usług ochroniarskich oraz sprzątania otrzymują zarobki, których wysokość na ogół nie osiąga nawet poziomu minimalnego wynagrodzenia, a zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę należy do rzadkości. Bardzo często wynika to z nieodpowiedzialnego rozstrzygania przetargów przez Zamawiających na rynku publicznym, którzy nie respektują zaleceń dotyczących zatrudniania na umowę o pracę i opierają się praktycznie wyłącznie na kryterium najniższej ceny.

- Mimo tego, że poziomy wynagrodzeń w poszczególnych krajach - z uwagi na zróżnicowany poziom rozwoju gospodarczego - kształtują się w odmienny sposób, to w każdym z wymienionych przypadków sytuacja jest zdecydowanie bardziej korzystna niż w Polsce. Oczywiście nie można stwierdzić, że przeciętne wynagrodzenie np. pracownika ochrony w Rumunii, które wynosi 1.274 zł, jest wysokie. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że zarobki w tym zawodzie przekraczają ustawowe minimum, co w Polsce należy do rzadkości. To powód do ogromnej refleksji - tym bardziej, że nasza gospodarka jest obecnie zdecydowanie silniejsza od rumuńskiej - podkreśla Marek Kowalski, przewodniczący Rady Zamówień Publicznych przy Konfederacji Lewiatan.

Z perspektywy polskiego pracownika zatrudnionego w sektorze usług utrzymania czystości bądź ochrony, zarobki w Rumunii z pewnością nie należą do korzystnych. Sytuacja zmienia się jednak przy zastosowaniu podobnego stosunku wysokości płacy przeciętnej osoby zatrudnionej w branży ochroniarskiej do ustawowej płacy minimalnej. Gdyby zastosować w Polsce ten sam stosunek, który obserwuje się w Rumunii, polski pracownik ochrony zarabiałby około 2625 zł, a osoba sprzątająca 2258 zł. Tymczasem osoby zatrudnione w tych sektorach w naszym kraju bardzo rzadko otrzymują płace choćby na poziomie minimalnego wynagrodzenia, które obecnie wynosi 1750 zł.

- Twarde dane statystyczne pokazują, jak poważna jest sytuacja Polaków zatrudnionych w sektorze usług czystości oraz ochrony. To, że nie mogą liczyć oni nawet na płacę gwarantowaną przez Ustawodawcę, jest absolutnym odejściem od europejskich standardów. Problem - w szerokim zakresie - spowodowany jest niestety nieodpowiedzialnym konstruowaniem przetargów. Sektor zamówień publicznych zatrudnia istotną część osób odpowiedzialnych za czystość i ochronę obiektów takich jak: szkoły, uniwersytety, urzędy miasta czy szpitale. Niestety, poszukując oszczędności, zamawiający nieodpowiednio kalkulują swoje budżety i doprowadzają do sytuacji, w której przedsiębiorstwa nie są w stanie pokryć kosztów usług. W naturalny sposób odbija się to na standardzie usług, a także poziomie zarobków i bezpieczeństwie pracowników - tłumaczy Marek Kowalski.

W sektorze zamówień publicznych nie zawsze respektowane są zapisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, które w przeliczeniu na godzinę wynosi obecnie 13 zł bez VAT. Szereg podmiotów publicznych wciąż nie kalkuluje budżetu w taki sposób, by pracodawcy mieli zagwarantowane środki na płacę dla pracowników przynajmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia.

W dłuższej perspektywie czasu tego typu praktyki nie mogą przynieść pożądanego efektu, jakim z pewnością są oszczędności budżetowe. Tym bardziej, że w momencie wejścia w życie obowiązku odprowadzania składek do ZUS do wysokości minimalnego wynagrodzenia we wszystkich umowach zlecenia, zamawiający będzie musiał i tak renegocjować kontrakty z wykonawcami.

Z tego powodu przedstawiciele instytucji powinni jak najszybciej usiąść do rozmów w sprawie waloryzacji, bo taki obowiązek nakłada również znowelizowana ustawa Prawo zamówień publicznych, która weszła w życie 28 sierpnia 2015 roku.

- Waloryzacja umów jest od dawna potrzebna - przedsiębiorcy muszą mieć racjonalne warunki do działania na rzecz pracowników. Przy tak nieracjonalnie skalkulowanych budżetach będzie bardzo trudno, aby Polska dogoniła inne kraje pod względem płac dla pracowników wielu branż - nie tylko tych zatrudnionych w usługach z branży czystości czy sprzątania - dodaje Marek Kowalski.

Podmioty publiczne zamawiające usługi ochrony bądź profesjonalnego utrzymania czystości to nie jedyne podmioty, które w budżetach na usługi nie uwzględniają płacy minimalnej. Przykładów takich przetargów jest niestety więcej:
• Sąd Rejonowy w Legnicy płaci za jedną roboczogodzinę pracownika ochrony tylko 5,79 zł bez VAT. Na niewiele więcej pracowników ochrony wycenił Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, bo tylko na 7,71 zł bez VAT oraz Sąd Rejonowy w Nysie, który godzinę pracy ochroniarza skalkulował na 8,54 zł bez VAT.

• Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Toruniu za jedną roboczogodzinę pracownika ochrony płaci jedynie od 5,51 do 5,95 zł bez VAT.

• Podlaski Urząd Wojewódzki niewiele więcej, bo 8,17 zł bez VAT.

• Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego podpisał umowę na usługi ochroniarskie, gdzie roboczogodzina została wyceniona na 6,28 złotych bez VAT. Najważniejszym kryterium - o wadze aż 95% - była cena, zamawiający w ogóle nie zastosował klauzul społecznych.

• Narodowy Instytut Audiowizualny wybrał ofertę na usługi kompleksowej ochrony osób i mienia, gdzie roboczogodzina pracownika wynosi 9,83 zł bez VAT. Jednak w tym przypadku zamawiający zawarł wymóg zatrudnienia na umowę o pracę przynajmniej jednej osoby na zmianie.

• Wrocławskie Centrum Badań EIT + zawarło kontrakt na usługi ochrony osób i mienia, w którym roboczogodzina pracownika została wyceniona na 5,91 zł bez VAT. W przetargu nie było wymogu zatrudnienia na umowę i pracę oraz klauzul społecznych.

• Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu zdecydował się na ofertę, w której roboczogodzina pracownika wyliczono na kwotę 87,00 zł bez VAT. Zamawiający nie wymagał zatrudnienia pracowników w oparciu o umowy o pracę, a cena stanowiło 95% wagi przy wyborze wykonawcy.

• Uniwersytet Opolski podpisał kontrakt z firmą ochroniarską, gdzie jedna roboczogodzina pracownika została skalkulowana na 6,79 zł bez VAT. Kryterium ceny miało wagę 97%, nie przewidziano klauzul społecznych.

• Filharmonia Gorzowska za jedną godzinę pracy ochroniarza płaci jedynie 7,35 zł bez VAT.

• Urząd Dozoru Technicznego w Warszawie podpisał kontrakt, gdzie godzinę pracy ochroniarza wyceniono na zaledwie 7,17 zł bez VAT.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Glapiński: NBP może sprzedać część złota, a zysk przeznaczyć na zbrojenia

NBP może sprzedać na giełdzie w Londynie część swoich zasobów złota, a nadwyżkę wynikającą z różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży przeznaczyć na zbrojenia - poinformował w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Dziesiątki milionów na rozwój sosnowieckiej edukacji

Sosnowiec rozpoczyna modernizację pracowni zawodowych w szkołach. Tym razem miasto rozbuduje infrastrukturę w sześciu budynkach. Ponad 13 mln zł będzie pochodzić ze środków zewnętrznych. To kolejna cześć planu na rozwój sosnowieckiej oświaty.