Oceny: wiatraki za drogie nawet dla Niemców

fot: Krystian Krawczyk

Aby energetyka wiatrowa była opłacalna, jednostka uprawniająca do emisji tony CO2 musiałaby kosztować ponad 40 euro...

fot: Krystian Krawczyk

Niemcy, które ponad dekadę temu zdecydowały się na odwrót od energetyki atomowej na rzecz odnawialnych źródeł, mogą z czasem powrócić do elektrowni jądrowych - uważa prof. Grzegorz Wrochna, dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Wskazywać na to mają wysokie ceny energii elektrycznej u naszych zachodnich sąsiadów i konieczność zapewnienia konkurencyjność zarówno niemieckiej, jak i europejskiej gospodarki. Rozwój alternatywnych źródeł energii schodzi na dalszy plan - uważa ekspert.

- Powrót Niemiec do energii jądrowej na pewno nie jest wykluczony, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń w Unii Europejskiej. W maju mieliśmy do czynienia z "dużym przewrotem". Język, którym mówili szefowie rządów w Brukseli 22 maja był zupełnie inny niż ten, do którego się przyzwyczailiśmy - zwraca uwagę prof. Grzegorz Wrochna.

Ekspert wyjaśnia, że podczas spotkania zwracano uwagę na wysokie koszty energetyki wiatrowej i słonecznej, która pochłania miliardowe subwencje zadłużające państwa lub obciążające odbiorców. Przywódcy państw UE koncertowali się nad zapewnieniem niskich cen energii dla przemysłu, aby mógł być konkurencyjny. Ma to być teraz podstawowym celem Unii, zaś cele klimatyczne odchodzą na plan drugi.

- Oficjalnie nikt nie mówi o tym, że z nich się rezygnuje, ale zarówno zwolennicy energetyki jądrowej czy konwencjonalnej, jak również zwolennicy tzw. źródeł odnawialnych, ostro ten szczyt komentowali. Jedni z entuzjazmem, drudzy ze zgrozą, mówili o wywróceniu do góry nogami polityki klimatycznej - wyjaśnia prof. Grzegorz Wrochna.

Prof. Grzegorz Wrochna przywołuje słowa unijnego komisarza ds. energii Guenthera Oettingera, który mówił, że ustanowienie celów klimatycznych po 2020 roku na poziomie 3x30 nie wydaje się być dobrym pomysłem. Obecne cele zawarte w pakiecie "3x20", zobowiązują kraje UE do ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 20 proc., zmniejszenia zużycia energii o 20 proc., oraz wzrostu zużycia energii z odnawialnych źródeł do 20 procent przez całą UE. Trwa dyskusja, jakie powinny być kolejne zadania przeciwdziałające zmianom klimatycznym.

- Komisarz Guenther Oettinger mówił, że przemysł europejski, żeby być konkurencyjny musi mieć tanią energię. A odnawialne źródła są kosztowne, niestabilne, wymagają dużych inwestycji w systemy energetyczne, w szczególności w sieci przesyłowe. Niedawna wypowiedź Angeli Merkel jakby echem powtórzyła te argumenty mówiąc, że Niemcy muszą myśleć o tym, żeby energia była tańsza, żeby można było więcej zainwestować w sieci przesyłowe i nie obciążać tak bardzo kieszeni podatników - informuje dyrektor NCBJ.

W maju 2011 r. rząd Angeli Merkel zdecydował o zmianie strategii w polityce energetycznej, zapowiadając stopniowe wyłączenie 17 elektrowni atomowych do 2022 roku. Jednocześnie wprowadził znaczne subwencje na rozwój energetyki odnawialnej, które teraz są znacznym obciążeniem dla niemieckiej gospodarki.

- Niemcy zdecydowały o całkowitej rezygnacji z energetyki jądrowej, nie tylko o zaprzestaniu budowy nowych reaktorów, ale także wyłączeniu wszystkich, które posiadają. Był to jedyny kraj na świecie, który podjął tak radykalną decyzję. Ona zbiegła się w czasie z wydarzeniami w Fukushimie i często była z nimi kojarzona - mówi prof. Grzegorz Wrochna.

Profesor zaznacza jednak, że decyzja dotycząca zmiany w tej polityce, została podjęta znacznie wcześniej, bo już w 2000 roku, zaś dwa lata później weszła w życie decyzja rządu niemieckiego o wycofaniu się z energetyki jądrowej. Od tamtej pory jedynie czasowo zawieszano jej wykonanie i przedłużano zezwolenia na eksploatację poszczególnych reaktorów.

- Ostatnia decyzja o zamknięciu elektrowni jądrowych zapadła w maju w 2011 r. w trzy tygodnie po położeniu pierwszej nitki Nord Streamu i nie chodziło w tym przypadku o trzęsienie ziemi czy fale tsunami, których Niemcy nie muszą się obawiać. Tylko o to, że w walce o niemiecki rynek energii gaz zaczął wygrywać z energetyką jądrową - podkreśla prof. Grzegorz Wrochna.

Wraz z rozwojem energetyki odnawialnej rośnie rynek energetyki gazowej. Te konwencjonalne elektrownie stabilizują system, ponieważ prąd pochodzący z wiatru czy słońca nie jest wytwarzany jednostajnie sposób ciągły i stabilny.

- Niemcy deklarują przejście na energię z wiatraków, ale wiatr wieje średnio tylko przez 20 proc. czasu. W związku z tym 80 proc. mocy musi być zarezerwowana w elektrowniach konwencjonalnych, np. właśnie gazowych. Czyli mówiąc o tym, że budujemy wiatraki, tak naprawdę w Niemczech budujemy elektrownie gazowe - przypomina dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.