Oceniono wpływ działalności kopalń na tereny Radlina, Rybnika, Rydułtów i Gaszowic

8 kwietnia w KWK ROW Ruch Marcel w Radlinie odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego dla koordynacji eksploatacji pod terenami Radlina, Rybnika i Rydułtów oraz gminy Gaszowice. Informacje podał Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

KWK Marcel w Radlinie.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

8 kwietnia w KWK ROW Ruch Marcel w Radlinie odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego dla koordynacji eksploatacji pod terenami Radlina, Rybnika i Rydułtów oraz gminy Gaszowice. Informacje podał Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach.

Podczas spotkania omówiono realizację wniosków z poprzedniego posiedzenia, zakres eksploatacji górniczej dokonanej w 2025 r. wraz z analizą wyników obserwacji geodezyjnych i budowlanych, w tym pomiarów prędkości i przyspieszeń drgań gruntu oraz deformacji terenu oraz skutków wysokoenergetycznych wstrząsów górotworu, wywołanych działalnością górniczą. 

Poza tym przedstawiono sposób uwzględnienia uwag zawartych w opiniach samorządów do planów ruchu KWK ROW Ruch Marcel i Ruch Rydułtowy na lata 2026-2027. Przekazano informacje o usuwaniu szkód górniczych w 2025 r. przez PGG oraz zreferowano sprawozdanie z realizacji ich napraw w miastach Radlin, Rydułtowy i Rybnik oraz gminie Gaszowice. Ponadto przedstawiono planowany zakres eksploatacji górniczej w 2026 r. wraz z prognozami jej wpływów.

W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, urzędów miejskich Rybnika, Radlina, Rydułtów i Urzędu Gminy Gaszowice, Polskiej Grupy Górniczej, w tym KWK ROW oraz SRK SA CZOK w Czeladzi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.