Obradowała podkomisja ds. nowej Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze.

Pierwsze posiedzenie podkomisji górniczej (piątek, 3 bm.) miało charakter organizacyjny. Ustalono sposób procedowania. Powołanie podkomisji jest etapem przygotowania nowych ustaw. Projekty rządowe zawsze wzbudzają kontrowersje (taka już ich specyfika), a posłowie szukają kompromisowych rozwiązań. Nie zapowiada się, że nowa Ustawa Prawo Geologiczne i Górnicze przejdzie przez Sejm w sposób ekspresowy. Zastrzeżeń i protestów w różnych gremiach wzbudza mnóstwo.

– Od pierwszego dnia powołania podkomisji otrzymujemy wnioski i opinie z różnych środowisk. Dla samorządowców nie do przyjęcia jest rezygnacja z opłat od wyrobisk górniczych, które mogłyby zasilać budżety gmin. Leśnicy chcą budować drogi wewnętrzne wykorzystując piasek, eksploatowany we własnym zakresie, zalegający na ich terenach. Nie chcą płacić za jego wydobycie firmom spoza branży leśnej. Warto pamiętać, że tereny leśne zajmują aż 27 procent powierzchni Polski. Ratownicy górniczy postulują o zapisanie ich misji w ustawie. Wprowadzi ona między innymi nowy podział kopalin. Proponuje się, by żwiry i piaski były w dyspozycji wojewody, a nie Skarbu Państwa – powiedział „TG” poseł Jan Rzymełka (PO), przewodniczący Podkomisji sejmowej ds nowej Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze. Poseł Rzymełka przypomina, że nad zmianą PRL-owskiego prawa górniczego pracowano dwa lata. Czy tak samo długo potrwa poselska obróbka projektu rządowego, który ma aż 1200 stron, trudno przewidzieć.

– Ta podkomisja jest liczna, bo 11-osobowa. Utworzyli ją posłowie z trzech sejmowych komisji: gospodarki, ochrony środowiska i zasobów naturalnych oraz samorządu terytorialnego. Przygotowanie i konsultowanie projektu trwało ponad dwa lata. Podkomisja nie ma aż tak dużo czasu. Do lipca bieżącego roku, jak zapisano w projekcie, ustawa raczej nie wejdzie w życie. Polska na dostosowanie obowiązujących obecnie przepisów do prawa unijnego ma czas do roku 2010 – zapewnia „TG” wiceminister środowiska, główny geolog kraju Jacek Henryk Jezierski.
Wiceminister Jezierski podczas pierwszego posiedzenia podkomisji górniczej informował posłów, że autorom projektu nowej ustawy zależało przede wszystkim na odbiurokratyzwaniu, uproszczeniu prawa. Ratownicy górniczy twierdzą, że niektóre uproszczenia poszły tak daleko, że zagrożone może być bezpieczeństwo górników.

– Departament prawny Wyższego Urzędu Górniczego wniósł spory wkład w przygotowanie rządowego projektu Ustawy Prawo Górnicze i Geologiczne. Zadaniem posłów jest wypracowanie consensusu. Zadowolić wszystkich i pogodzić sprzecznych racji po prostu nie można. Na pewno przemyślenia wymagają kwestie dotyczące ratownictwa, by nie doszło do obniżenia standardów. Nie widzę jednak szans na zapisanie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w treści ustawy, ponieważ taki zapis, jako monopolistyczny, przepadnie podczas plenarnej dyskusji nad ustawą. Musi ona uregulować funkcjonowanie górnictwa otworowego, odkrywkowego i podziemnego, które są bardzo odmienne. Nie ma potrzeby nakładania na wszystkich górniczych pracodawców obowiązku posiadania zorganizowanego ratownictwa górniczego. Akcje ratownicze w zakładach odkrywkowych z powodzeniem może prowadzić Państwowa Straż Pożarna. I taka wykształciła się w ostatnich latach praktyka. Istotne jest, że nowa ustawa sprecyzuje kwalifikacje geologiczne i górnicze – zapewnia Piotr Litwa, prezes WUG, który uczestniczył w piątkowym posiedzeniu podkomisji górniczej.

Jedyną kobietą w podkomisji górniczej jest Danuta Pietraszewska (PO), która pochodzi z miasta o największej liczbie kopalń, czyli z Rudy Śląskiej.

– Jedna kobieta w tym gronie może ostudzi temperaturę dyskusji. Pracując we władzach miejskich musiałam wyprowadzać w trybie pilnym Szkołę Podstawową nr 4 z budynku, który został zniszczony przez szkody górnicze. Jestem za wydobywaniem węgla, ale z poszanowaniem interesów mieszkańców. Jako samorządowiec będę pasem transmisyjnym racji władz gmin górniczych na forum komisji – powiedziała „TG” posłanka Danuta Pietraszewska.

Podczas pierwszego czytania w Sejmie projektu nowej Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze kontrowersje wzbudzała nawet definicja wyrobiska górniczego. Posłowie podkreślają, że pod względem zakresu merytorycznego i objętości jest to największa ustawa przygotowywana obecnie w Sejmie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.