Obowiązkowe szkolenia w optyce pracodawców i związkowców

Pierwsze posiedzenie grupy roboczej ds. górnictwa węgla kamiennego odbyło się wczoraj w Wyższym Urzędzie Górniczym. Powołana w maju br. grupa skupia przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych. Przygotowuje opinie dla, istniejącej przy WUG, Komisji Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie.

 


Podczas wczorajszego posiedzenia omówiono zagadnienia szkoleń obowiązkowych dla pracowników, zatrudnionych na stanowiskach robotniczych oraz dozoru. Jego uczestnicy zapoznali się też z danymi o zgonach naturalnych w kopalniach węgla kamiennego w ostatnim dziesięcioleciu. Przedsiębiorcy zaprezentowali funkcjonowanie systemów zarządzania BHP w poszczególnych kopalniach oraz zasady działania punktów opatrunkowych i służb medycznych, z uwzględnieniem dyżurów lekarskich i pielęgniarskich - poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.


Ostateczne konkluzje ze spotkania zostaną opracowane przed upływem 2 tygodni.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.