Obchody jedenastej rocznicy tragedii w kopalni Śląsk mają odbyć się już w nowym miejscu

fot: Maciej Dorosiński

Na pomniku znajduje się tablica z nazwiskami górników, którzy stracili życie 18 września 2009 r.

fot: Maciej Dorosiński

Przez dziewięć lat pomnik znajdujący się przy wejściu do kopalni Śląsk przypominał o ofiarach katastrofy z 18 września 2009 r. To wtedy w rudzkim zakładzie życie straciło 20 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Każdego roku przed pomnikiem odbywały się uroczystości upamiętniające to tragiczne wydarzenie. Podobnie było w tym roku. Uroczystość ta jednak była szczególna, bo wszystko wskazuje na to, że po raz ostatni została zorganizowana w tym miejscu.

Kopalnia Śląsk od 31 stycznia 2018 r. znajduje się w strukturach Spółki Restrukturyzacji Kopalń i prowadzona jest jej likwidacja. Pokopalniane tereny mają zostać przeznaczone dla inwestorów, co sprawia, że pomnik nie może pozostać w dotychczasowym miejscu.

- Od początku było wiadomo, że pomnik trzeba będzie przenieść, bo te tereny będą przeznaczone pod inwestycje. Kopalnia uzgodniła już z proboszczem parafii pw. Trójcy Przenajświętszej, że pomnik trafi do centrum Kochłowic, na działkę należącą do parafii. Z tego, co wiem, są już wszystkie zezwolenia, aby mogło się to stać. Pozostaje jeszcze przetarg, aby wybrać firmę, która przeniesie go we wskazaną lokalizację. Powinno się to stać do połowy 2020 r. i dlatego kolejne uroczystości związane z rocznicą katastrofy z 2009 r. powinny odbyć się już tam – wyjaśnił rzecznik prasowy SRK Wojciech Jaros.

Pomnik został odsłonięty w 2011 r., w drugą rocznicę katastrofy i przez kolejne lata był miejscem, gdzie wspominano tych, którzy stracili życie w czasie katastrofy. 18 września br. także odbyły się uroczystości. Uczestniczyli w nich parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele spółek węglowych, a przede wszystkim bliscy, przyjaciele i koledzy górników, którzy zginęli przed 10 laty. Listy do uczestników uroczystości skierowali minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa oraz minister energii Krzysztof Tchórzewski. List od minister Szopy odczytał poseł Jerzy Poloczek, a od szefa resortu energii prezes SRK Janusz Gałkowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.