Obajtek: Orlen gwarantuje stabilność dostaw ropy Polsce i jej sąsiadom

1594721783 orlenobajtek

fot: Orlen

Proces przejęcia kapitałowego Grupy Lotos przez PKN Orlen został zainicjowany w lutym 2018 r., podpisaniem Listu Intencyjnego ze Skarbem Państwa

fot: Orlen

- Orlen, także dzięki fuzji z Lotosem, jest dziś odporny na wstrząsy i gwarantuje stabilność dostaw ropy Polsce i jej sąsiadom - podkreślił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w wywiadzie opublikowanym w czwartkowym Dzienniku Gazecie Prawnej.

Prezes PKN Orlen został m.in. zapytany o to, czy Orlen ma analizy dotyczące odporności na scenariusz częściowego lub całkowitego odcięcia rosyjskich dostaw ropy naftowej. Jesteśmy odporni. - Nie czekaliśmy z dywersyfikacją na obecny kryzys. Stawiamy na ten kierunek od czterech lat. Mamy silnych partnerów, którzy zabezpieczają i mogą zabezpieczyć dostawy do naszych rafinerii - zarówno tych w Płocku, jak i w Czechach i na Litwie - zaznaczył Daniel Obajtek.

- Dzięki naszym decyzjom Orlen stanowi dziś ważne ogniwo w bezpieczeństwie energetycznym całego regionu: Litwy, Łotwy, Estonii, Czech. A częściowo nawet Ukrainy, bo przecież nawet po zamknięciu granicy białoruskiej z Litwą dla transportu kolejowego sprzedajemy im nasze produkty z rafinerii w Możejkach. Jest to możliwe, bo z myślą o bezpieczeństwie logistyki kupiliśmy 100 proc. udziałów w litewskiej spółce Mockavos Terminalas. W ten sposób możliwość dostawy produktów naftowych na Ukrainę koleją jest dzisiaj gwarantowana - powiedział w wywiadzie dla DGP.

Na pytanie, że według danych za 2020 r. z Rosji pochodziło nadal ok. 2/3 polskich dostaw ropy prezes Obajtek odpowiedział, że nasza rafineria w Płocku jest już zdywersyfikowana w ok. 50 proc. - A dodajmy, że jeszcze w 2013 r. 98 proc. naszej ropy pochodziło ze Wschodu - podał.

- Mamy elastyczne umowy długoterminowe, w ramach których możemy dostosować poziom dostaw. Uzupełnieniem są umowy krótkoterminowe i zakupy na rynku spotowym. Dokonaliśmy niezbędnych zakupów dla naszych laboratoriów i w ciągu ostatnich lat testowaliśmy naszą infrastrukturę pod kątem różnych gatunków ropy. Oprócz tego mamy zapasy obowiązkowe, które mogą zapewnić bezpieczeństwo w okresie przejściowym. Mamy dostęp do ropy z Arabii Saudyjskiej, Morza Północnego, Afryki Zachodniej czy USA. Przez jeden kryzys udało nam się już zresztą przejść z powodzeniem: w 2019 r. w związku z zanieczyszczeniem chlorkami surowiec ze Wschodu przestał płynąć do polskich rafinerii przez 46 dni. Mimo to rynek był zabezpieczony i nie mieliśmy odczuwalnego wzrostu cen - tłumaczył.

Zaznaczył też, że zarządzając takim koncernem jak Orlen, trzeba być dobrze przygotowanym na różne scenariusze. Pytany natomiast o to ile będzie kosztowała zmiana kierunków dostaw podkreślił, że dywersyfikacja jest mniej kosztowna niż jej brak. - Naszą rolą jest to, żeby w jej ramach z różnych gatunków ropy +wycisnąć+ jak najwięcej produktów wysokomarżowych m.in. dla petrochemii. Chcemy to zrobić tak, aby było to opłacalne. Ale to niejedyny wymiar, w którym obecne zawirowania świadczą o tym, że nasze działania były słuszne - przekazał.

- Jest porozumienie z Saudi Aramco, które oprócz zakupu 30 proc. udziałów w rafinerii Lotosu obejmuje dostawy nawet do poziomu 20 mln ton surowca rocznie. To niemal połowa zapotrzebowania całej Grupy ORLEN już po połączeniu z Lotosem. Dzięki efektowi skali będziemy lepiej przygotowani na sytuacje kryzysowe. I właśnie zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, oprócz korzyści biznesowych, to strategiczne cele budowy koncernu multienergetycznego - podał.

Funkcjonując z Lotosem jako dwie osobne spółki, nie mamy nawet możliwości wglądu w swoje umowy na dostawy. Przez ostatnie cztery lata nawiązaliśmy współpracę z silnymi producentami surowca na całym świecie. Naszymi kontrahentami są przede wszystkim poważne narodowe koncerny, a nie pośrednicy handlowi z drugiego szeregu. Oprócz fuzji z Lotosem jeszcze w tym roku dojdzie do połączenia z PGNiG, po którym nasze łączne przychody sięgną 200 mld zł rocznie, co jeszcze bardziej wzmocni naszą pozycję rynkową i możliwości negocjowania cen surowców, jak również bezpieczeństwo energetyczne Polski. Jako rozbudowujący działalność koncern multienergetyczny jesteśmy bardziej odporni na wstrząsy i mamy szersze pole do działań dywersyfikacyjnych - dodał w wywiadzie dla DGP prezes PKN Orlen.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.