O zgazowaniu węgla w Sejmie

Na 20 lipca zaplanowano w Sejmie spotkanie dotyczące budowy instalacji do zgazowania węgla w ZAK w Kędzierzynie Koźlu – poinformował dziennik „Rzeczpospolita”.


O projekcie, dla którego Polska stara się o unijne dofinansowanie będą rozmawiać minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister skarbu Aleksander Grad oraz przedstawiciele Południowego Koncernu Energetycznego, Tauronu, Zakładów Azotowych Puławy, Lotosu i Polskiej Grupy Energetycznej. Na spotkaniu ma także pojawić się, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, prof. Jerzy Buzek.

 

Wymienione wyżej firmy są mocno zaangażowane w pracę nad zgazowaniem węgla. PKE jest współinwestorem projektu, który ma zostać zrealizowany w Kędzierzynie Koźlu. Zakłady azotowe  planują zgazowanie węgla, a w PGE Elektrowni Bełchatów ma być wybudowana pilotażowa instalacja do wychwytywania i magazynowania CO2 (CCS).

 

ZAK stworzył projekt budowy elektrowni poligeneracyjnej, w której mógłby być zgazowywany węgiel, a także funkcjonowałaby instalacja CCS. Projekty ZAK i PGE zostały zgłoszone w Brukseli przez polski rząd do tzw. programu flagowego. UE dofinansuję budowę pilotażowych instalacji CCS, dzięki którym technologia zostanie zbadana i wtedy okaże się, czy jej stosowanie jest opłacalne na skalę przemysłową.


Na pilotażowe instalacje UE planuje przeznaczyć ok. 10 mld euro. Decyzja o tym, kto dostanie pieniądze może zapaść jeszcze w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.