O stanowiska wiceprezesów Spółki Restrukturyzacji Kopalń ubiega się dziewięciu kandydatów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pisemne zgłoszenia kandydatów na stanowiska w zarządzie należy składać w Sekretariacie Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu do 23 października 2018 r. do godziny 15.00

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dziewięciu kandydatów ubiega się o dwa stanowiska wiceprezesów Spółki Restrukturyzacji Kopalń, zajmującej się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku. Do konkursu na wiceprezesa firmy ds. likwidacji kopalń zgłosiły się cztery osoby, a wiceprezesa ds. zagospodarowania majątku - pięć.

We wtorek, 9 kwietnia, rada nadzorcza SRK otworzyła zgłoszenia w ogłoszonym 25 marca postępowaniu kwalifikacyjnym na stanowiska członków zarządu firmy. Rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami zaplanowano na czwartek, 11 kwietnia br.

Na stanowisku wiceprezesa SRK ds. likwidacji kopalń jest wakat od ponad miesiąca, kiedy rada nadzorcza odwołała ze stanowiska Jacka Szuścika, pełniącego tę funkcję od lipca 2017 r. Natomiast utworzone w ubiegłym roku stanowisko wiceprezesa ds. zagospodarowania majątku dotąd pozostawało nieobsadzone, mimo przeprowadzenia dwóch konkursów.

Po rozstrzygnięciu obecnego postępowania, zarząd SRK będzie pracował w pięcioosobowym składzie. Od października ub.r. prezesem spółki jest Janusz Gałkowski, także wyłoniony w postępowaniu konkursowym. Wiceprezesem ds. ekonomiki i finansów jest Beata Barszczowska, a wiceprezesem ds. gospodarki mieszkaniowej Wojciech Frank.

Gdy w październiku 2018 r. rada nadzorcza SRK wybrała nowego prezesa spółki, jednocześnie unieważniła - bez podania przyczyn - konkurs na stanowisko wiceprezesa ds. zagospodarowania majątku - o tę funkcję ubiegało się sześć osób. Było to już drugie unieważnione postępowanie, które miało wyłonić wiceszefa firmy; poprzednie również zakończono bez rozstrzygnięcia w lipcu ub.r. W marcu konkurs na to stanowisko ogłoszono po raz trzeci.

SRK zajmuje się likwidacją kopalń i zagospodarowaniem ich majątku. W ciągu ostatnich ponad trzech lat do spółki trafiło kilkanaście kopalń lub ich wydzielonych części. Spółka deklaruje chęć współpracy z gminami górniczymi w procesie rewitalizacji pokopalnianych terenów - chodzi o to, by można było wykorzystać je na potrzeby lokalnych społeczności. Chce też w szerszym zakresie przywracać poprzemysłowe tereny pod inwestycje.

Od 2015 r. do SRK trafiły kopalnie lub tzw. ruchy górnicze: Makoszowy, Brzeszcze (produkcyjną część kopalni wraz z częścią załogi przejęła później grupa Tauron), Centrum, Mysłowice, Kazimierz-Juliusz, Boże Dary, Anna, Pokój 1, Rozbark V, Jas-Mos, Krupiński, Wieczorek (w dwóch częściach), Śląsk, wybrany majątek ruchu Piekary (część kopalni Bobrek-Piekary), część ruchu Rydułtowy (fragment kopalni ROW) oraz część kopalni Mysłowice-Wesoła.Dziewięciu kandydatów na stanowiska wiceprezesów Spółki Restrukturyzacji Kopalń

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.